piątek, 28 listopada 2008

Notes

Notes...niby nic trudnego ;).Ta gadzina konkretnie zalazła mi za skórę.Początkowa wersja składała się z ręcznie docinanych kartek,każda ostemplowana i w ogóle i w szczególe....
ale podczas bindowania coś poszło nie tak -wrrrr. Chciałam to ukryć i wyszło jeszcze gorzej-załamka. W rezultacie notes wylądował w koszu .
Oto i on
a tak wygląda wersja numer 2-w ubranku z filcu, w środku samoprzylepne karteczki.To jego tył (nie wiem czemu ;)
to jego przód i hmmm-śnieżynka :) naprawdę :))
a to środek
to by było na tyle w kwestii notesów -na razie przynajmniej.

4 komentarze: