niedziela, 21 grudnia 2008

Coś tam scrapnęłam

Coś wyscrapowałam, tak mnie jakoś naszło- to kontynuacja małżonowego albumu...ciąg dalszy wspomnień krakowskich







zbliżenie- najmłodszy członek rodziny miał wtedy 4 miesiące :)



dzisiaj mam jakiś spadek napięcia totalny, terminy gonią, syn chory i ząbkujący na raz, ja totalnie niewyspana...ehhh.

3 komentarze:

  1. och An :przytul: głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anitko scrap piękny! A ten palec wskazujący wózek,świetnie wygląda:)
    Trzymaj się kochana jeszcze troszkę i wypoczniesz:)

    OdpowiedzUsuń