środa, 10 grudnia 2008

Mikołajkowo - odsłona czwarta

Jakiś czas temu zafascynowały mnie przeźroczyste bazy. Chodziłam, myślałam i wymyśliłam! Prezent dla osobistego Małżonka. Uszczęśliwiłam go na siłę, bo dotychczas zdjęcia swobodnie mieściły się w portfelu ;) , ale ja nie mogłam pozwolić na takie marnotrawstwo hihi...
zdjęcia zalaminowane, format nieco większy niż karta płatnicza. Krzywulcowo jak cholera, ale co tam. Małżonek musiał się cieszyć hihi




od razu sprostowanie ;) Gosiu pracuś zrobił to wszystko jakiś czas temu, tylko albo czasu na zdjęcia nie było, albo się nie chciało...... ;)

5 komentarzy:

  1. oo to ten albumik :D
    szpoko loko i widze moje ulubione zdjęcie Twoich dzieciaków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak podziwiam cię!!!Tworzysz naprawdę piękne prace!Albumik śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowy prezent i niezniszczalny chyba :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysl :) I gdzie tam krzywo, ja nic nie widze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahaha, rozbawiłaś mnie z tekstem - Małżonek MUSIAŁ się cieszyć:D
    Sądzę, że tak na 100% się cieszył:D z samego dostania takiego prezencika:D

    Pomysł jest rewelacyjny!
    Pozdrawiam i dziękuję za nominację:) Ciekawe w czym to ja tak inspiruję:( u mnie to już nic nie ma ciekawego....
    Ania

    OdpowiedzUsuń