poniedziałek, 8 grudnia 2008

Mikołajkowo - odsłona trzecia

Już wiem,że uwielbiam dostawać prezenty :). Przekonałam się jednak w tym roku, że prezent zrobiony własnoręcznie cieszy jeszcze bardziej. Ale po kolei ...
Zacznę od przedstawienia tego oto Młodego Człowieka - nazwijmy go Pomocnikiem ;). Otóż ten biedny zasmarkaniec dziś rano wreszcie się uśmiechnął- jest to dla mnie powód do radości numer jeden, bo zasmarkaniec dużo choruje co doprowadza mnie do rozpaczy. jak już się uśmiechnął-postanowił skutecznie przeszkodzić mi w złapaniu odrobiny słońca do zdjęć..ehhh
oto i on-poznajcie się :)
Musiałam być bardzo grzeczna w tym roku, bo Mikołaj przy udziale cudownych Pomocnic przysłał mi takie cuda. Od Annqii-kalendarz z pomysłowym patentem do zaznaczania ważnych dat i karteczkę z życzeniami:


od Akteloiw zabawną karteczkę z reniferem, zakładkę:
cudnego, misternie wydzierganego aniołka (uwielbiam go !!!!):
i pudełko -w moich ukochanych zieleniach : (widok taki z lotu ptaka hehhe)
no i...za bardzo, bardzo grzeczne zachowanie walnął mnie grubaśną książką w której zamieszkała zakładka od Akteloiw ( w tym to mu Małżonek osobisty pomagał :* )
ohhh, super jest dostawać i dawać! Dziękuję moim Mikołajom :*-wasze prezenty sprawiły mi ogromną przyjemność :)

1 komentarz:

  1. N świetnie wyszedł :D przysłonił mi całego posta :)

    OdpowiedzUsuń