środa, 11 lutego 2009

Odkurzanie kątów- będzie dużo....

Witam - odkurzam pajęczyny, którymi zarósł mój blog.
Melduję, że sytuacja domowa po woli się stabilizuje, za każde dobre słowo wsparcia dziękuję -jesteście wspaniałe!

Dzis będzie dużo i taki misz masz - bo dużo się uzbierało do powiedzenia, a że gaduła ze mnie muszę to z siebie wyrzucić.

Po pierwsze
czas się przyznać - jestem psychofanką. Tak, nazwijmy to po imieniu. Jestem psychofanką Eight. Biedaczka :) hyhy zaglądam na jej bloga z maniakalną częstotliwością, wzdycham nad jej pracami i zazdroszczę kreatywności.... wstyd się przyznać, ale nawet czapkę sobie kupiłam bardzo podobną do tej, w której widać Eight na zdjęciach przed świętami :) taką fioletową - wybaczysz Asiu ?
Ale do rzeczy, ostatnio wyczytałam na blogu Asi o wymianach, m.in. zrobiła dwa notesy w filcowej okładce na notowanie pomysłów. Długo się nie zastanawiałam i napisałam maila, w którym zaproponowałam również wymianę. Bo musiałąm go mieć ;P no i mam !! Bo oprócz tego,że Eight jest niezwykle utalentowana to jeszcze przemiła!!! Dziękuję Ci Asiu :*
Oto i przesyłka, która doleciała dzisiaj :)

jaki cudny turkusowy papier :)

a to sam notes :)
już zapisałam w nim kilka pomysłów :P .

Żeby nie było,że nic nie robię to pokażę coś co nazwałam szpilnik. Inspiracją były kaktusy Bromby -dzieło sztuki szydełkowej :P

oraz ten kaktus na szpili i igły (jak znajdę link to wkleję autora zdjęcia)

...a ponieważ jestem kaktusomaniaczką to trudziłam się i pociłam ....nie umiem szydełkować, a już czytać wzorów to w ogóle :P - powstało to :P

niestety nie ma jeszcze doniczki, bo najmniejsza była za wielka :P

pozostawia wiele do życzenia, ale i tak dumna jestem i blada. Chwilowo siedzi na swoim skrawku ziemi.


Na koniec zajaweczka

to już koniec.

Aha Rozmowa Matki z.....panią aptekarką

wykupowałam receptę mężowi na dwie raty, w jeden dzień poszłam tak jak stałam, bez makijażu, i lekko rozczochrana hyhy. Na drugi dzień umalowana, prosto po fryzjerze i uśmiechnięta :p



Matka- aha, czyli to co mi pani daje to jest reszta leków z tej recepty wczorajszej?
Pani Aptekarka - tak, przecież tłumaczyłam...wczoraj jak była Pani mama odebrać leki...
Matka - moja mama, wczoraj.....po leki ? ........to byłam ja!!!!
Pani Aptekarka - .................

i tym wesołym akcentem pozdrawiam ja Was :) :)

10 komentarzy:

  1. pięknie Ci wyszło
    kiedyś też bym się chciała nauczyć szydełkować
    jak na razie zaraziłaś mnie filcem ;-), no i koncentruje się na szyciu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj kojąca ta zieleń Twego bloga :)
    kaktus rewelka :)

    Kilka słów powiadasz już zapisane hmm szkoda bo bym go przygarnęła -śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje rozmowy! Proponuję specjalny zapiśnik na takowe zrobić:) Jeśli chodzi o notatnik od Eight-zazdroszcze! jeśli zaś o szydełko-zazdroszczę również bo ja nie umiem nic nim robić:)A Twój kaktus jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anitko miniaturkowy kaktusik super:) Prezent od Eigt bombowy! A te twoje romowy z córką i inne to faktycznie powinnas spisywać w specjalnym notesie:)Dla potomności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oplułam się kawą hahahaha rozmowa z apteki boska!

    {filcowego notesu zazdraszczam}

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny mini kaktus!Podziwiam bo ja szydelkowac tez nie umiem!
    No i notesik Ci si edostal fantastyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kaktusy są świetne :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ło matko (polko!)aleś mi tu nasłodziła ;)

    Świetny kaktus! Ja chyba mam taką mini doniczkę...

    OdpowiedzUsuń
  9. aach, już wiem co przedstawia zajawka :O
    Serdeczne dzięki, właśnie się pisze notka pochwalna :) Strasznie dziękujemy za filcowe cuda!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja może i znam się na szydełku ale jeszcze takich form nie poczyniłam ... a że kaktusy też uwielbiam - chwalę.. dla mnie jest on boski :)

    OdpowiedzUsuń