niedziela, 15 lutego 2009

Wzywanie wiosny

Zima...nadal zima. Wczoraj na dachu mojego samochodu było ok 20cm śniegu. A odśnieżałam dzień wcześniej i było jakieś 15 cm... i ciągle pada! Wprawdzie mamy frajdę, bo za oknami jest super górka i szalejemy na sankach i "dupolotach" :P - ale szczerze mówiąc mam dosyć...

W związku z powyższym idąc śladem koleżanek blogowiczek nazbierałam gałązek i tak oto powstał "wiosnołapacz" :) . Kanarek (tak twierdzi mój mąż leśnik-ja ornitologiem nie jestem) siedzi w oknie i wypatruje jakichkolwiek oznak wiosny.





A ja głównie szyję...chwilowo wszystkie projekty są tajne, dlatego tyle na dzisiaj. HOWK

9 komentarzy:

  1. no pięknie pięknie zamiast cieszyć się śniegiem wiosny szukasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wyszukiwacz wiosny:)Prawdziwy pracuś z CIEBIE!

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie kiedy w końcu będzie wiosna? ;P
    A zawieszka świetna...kojarzy mi się z Wielkanocą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł, może ten słoneczny kanarek odpowiednio zachęci Wiosnę do szybszego przyjścia? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...i mówisz, że to działa? Że wystarczy ptaszka w oknie powiesić i czuje się wiosnę?:)) hmm...muszę spróbować:) Powiedz mężowi, żeby uważniej patrzył!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiosnołapacz :)
    Świetna nazwa i świetny pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się szata graficzna Twojego bloga. Super! Nastraja wiosennie :)Niestety kanarek musi jeszcze z miesiąc poczekać :) Zapraszam na swoje fioletowe poddasze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, jak sniegu masz dosyc to przyslij do mnie ;) ja bardzoooo chetnie przyjme, serio :)
    wiosnolapacz swietny :)
    wiosny zatem zycze :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czujesz to co ja widze ,tyż pragne wiosny i zatem podąże twoim śladem do lasu a potem zobaczymy ...........co z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń