piątek, 6 marca 2009

Czasem jestem szalona

Podjęłam wyzwanie :)
na zasadzie kija i marchewki hyhy- ponieważ moje scrapowanie jakoś tak po grudzie idzie to termin będzie kijem, a mglista nadzieja na nagrodę -marchewką :P. Wobec tego zmierzyłam się z pierwszą mapką autorstwa Rydii

A oto rezultat :)

i troszkę z bliska





materiałoznawstwo : baza biała tektura,papiery z kolekcji BG Urban Prairie, resztki Nana's Nursery Boy,kartki z notesu, cienkopisy kolorowe i to chyba tyle. Efekt jaki jest każdy widzi :P - ale niepoddam się :)



A z inneh beczki...jako ogrodniczka -pasjonatka-laiczka po zrzuceniu zimowego brudu z okien zaprosiłam wiosny troszkę do domu :) właściwie to mąż zaprosił :P ( może dlatego,że dzień wcześniej kupiłam sama sobie bukiet tulipanów hyhy)


juz się nie moge doczekać kiedy zacznę buszować na balkonie i sadzić, podlewać, nawozić- uwielbiam to ...bo zimą to tylko kaktusy :)

pozdrawiam wiosennie :*

7 komentarzy:

  1. Scrapa popełniłaś pięknego :)
    I te doodlingowanie boskie ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Anitko! Praca przepiękna i te wszystkie zawijaski, zdolniacha z Ciebie, a zdjęcie proszę o takie na pamiątkę ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie podjęte wyzwanie, świetny, kolorowy, wesoły scrap...a zdjęcie to juz w ogóle wymiata :))

    OdpowiedzUsuń
  4. aż mi narobiłaś ochoty na takiego kwiatka :}

    szalona, zaiste ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Margaretko - zdjęcie jest pilnie strzeżone- bo ja poważna kobieta jestem :P

    foto pochodzi z 4-tych urodzin Mi, jedna z niewielu chwil totalnych szaleństw

    Drycha - hiacynty super są, najpierw zupełnie zielony, ciągle myślałam..jaki będzie...i jest cudnie fioletowy

    OdpowiedzUsuń
  6. no i swietnie Ci wyszlo :D a zawijaski to faktycznie boskie popelnilas :)

    OdpowiedzUsuń