środa, 29 kwietnia 2009

Czy Matka Polka sie nudzi?

Oto dziś postanowiłam uchylić rąbek tajemnicy :)

Dzisiejszy poranek rozpoczął się po dość burzliwej nocy około 6.05. Pieśń indiańska wyrwała mnie z dwu- trzygodzinnej drzemki. Potem kiedy ciało nawiązało łączność z mózgiem nastąpił splot szybkich i nie do przewidzenia wydarzeń. Blans : przypalone kotlety, skrzynka z kwiatami na ziemi, 5 litrowy baniak wody wylany, zjedzona bułka z karmnika dla ptaków (myślę,że miała około 2 miesięcy).
Kiedy już zastanawiałam się czy nie wywieźć diabłów rogatych do lasu,przywiązać do drzewa i odjechać z piskiem opon nastąpiło to:

wyciągam zakupy z siatki, między innymi płyn do płukania tkanin - o taki




Córka- Mamoooo, co tam kupiłaś?
Matka- a różne rzeczy... ( i wyciągam płyn)
Córka- Mamooooooo, jaki dużyyyyy KETCHUP!!!



no myślałam,że skonam hahahhahahaha

i dzięki temu oraz nieocenionej pomocy on line pewnej Ani :* wszystkie złe chmury poszły precz. Przynajmniej na jakiś czas :)

pozdrawiam :*

14 komentarzy:

  1. Nie ma t jek sensowna pobódka,ale pocieszę cię ja mam trójkę dzieciaków więc do bilansu musiałabyś dopisać coś jeszcze zapewnie.
    Pozdrowienia i energi do zapanowania nad wszystkim tobie i sobie zresztą też życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się :) Córka świetna! Dzieci czasem nas tak rozbroją, że wszystko mija.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anitko, przypomniało mi się jak kiedyś żyłam:) Teraz zamiast takich przygód mam kiklanaście lat więcej i słyszę od maluszków -"imprezy są fajne". Przez Ciebie zatęskniłam:)Jak wywieziesz do lasu, to daj im bułkę, aby oznaczyły drogę powrotną:)
    Ja w myślach dusiłam i przypinałam kajdankami do kaloryfera, ale dopiero, jak z obu ciekła krew:)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha ja w wyobraźni przypinam za nogę do drzewa i uciekam ;) Mi jest mistrzynią nieuwagi-zresztą po mamusi ;) ciągle coś wylewa,przewraca,rozbija :)
    Nati jest mistrzem demolki-nigdy nie wiadomo co na siebie przewróci -haha trzymam kciuki i za was :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Anitko :*, bardzo cię rozumiem :*, buziakuję cię kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A myślałam że ja mam tylko takie zajefajne egzemplarze, które z rana wypychają mnie z własnego łóżka, są strasznie głodne,krzyczą, piszczą, przesikują się,grzebią w kuwecie, buszują w łazience inne w necie, przegryzają aparat ortodontyczny,....
    Też wtedy myślę... ale o beczkach, albo szambie :D
    A mówią że im starsze tym gorsze....

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż...Matka Polka nie ma lekko, ale za to jakie ma życie ekstremalne!;)Pozdrawiam, na razie z nizin mego rocznego zaledwie matczynego doświadczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. a hahahah Rybiooka przebiłaś wszystko :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakbym się w lustrze przeglądała:) ale powiem Ci coś na pocieszenie kochana... zdarza się, że moja córka zrobi śniadanie dla siebie i brata (mleko z płatkami) jak już nie mogą się dobudzić... to takie światełko w tunelu:) a póki co... dużo sił i cierpliwości każdego dnia Anitko:))
    Ps. czy notujesz owe wypowiedzi córki poza blogiem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dzisiaj do swojej cory : wiesz co Olka? Ty to jestes chodzacy KATAKLIZM [ to po tym jak mi malo oka nie podbila szczotka do zamiatania hahaha ;))))]

    calusy :**********

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam czytać o tym, że inne Matki-Polki też nie mają lekko, wtedy jakoś lżej mi na serduszku ;) :D
    a moja Córeczka od rana: ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-...z przerwą na...-dajto-...-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-ma-...

    kocham moje dzieci :)
    pozdrawiam

    (a moja znajoma wymyśliła kiedyś, że wykopiemy taki duuuży dół i te wszystkie dzieci do tego doła włożymy z masą zabawek...żeby było humanitarnie...no i oczywiście uciekniemy :) )

    OdpowiedzUsuń
  12. haha fajnie czytać te opowieści
    Betik- na razie spisuję tylko na blogu, zamierzam kiedyś w jakiś "powiedzownik" to ubrać
    kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
  13. hi hi, ale się uśmiałam (chociaż mówią "nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku, dziadek się śmiał i tak samo miał") mój potomek już trochę odchowany (13 lat) i z zupełnie innych powodów oddałabym go czasem w "dobre ręce" ;)

    p.s. w mojej łazience stoi identyczny keczup ;)))

    OdpowiedzUsuń