niedziela, 26 lipca 2009

Co robię gdy mnie nie ma

Wena na wakacjach, nic mi się nie chce ...nawet jak coś wydłubie to nie pokażę,bo to prezenty urodzinowe dla wirtualnych koleżanek-jeszcze tajemnica :)
Ostatnio więcej kolczykuję i filcuję-dla podreperowania budżetu na "przydasie"-of korrs:P
Trochę też usiłuję szyć. Wszystko trwa i trwa,a efekty marne...
Na szczęście ciągle zwiększająca się liczba na moim blogowym liczniku pociesza mnie,że ktoś jednak do mnie zagląda :)
No to jedziemy:

naszyjnik z kwiatem, filcowany na sucho

korale:
guzikowce:
kolczyki:
te zostawiłam sobie :P

Na koniec jak wisienka na torcie wyróżnienie od Mamuty :* dziękuję

Niedługo znowu pojadę "w świat" na kilka dni.Może znajdę po drodze moją pałętającą się po bezdrożach wenę?

pozdrawiam was słonecznie :*

11 komentarzy:

  1. Oj jakie cacka!!
    kwiat jest niesamowity...

    OdpowiedzUsuń
  2. te korale 0.0 sa niesamowite ! strasznie mi sie podobaja - zwlaszcza te guziolcowe hyhy ;))))

    szybkiego powrotu weny - chociaz przy takich cackach na brak weny nie ma co narzekac haha

    calusy :***

    OdpowiedzUsuń
  3. taak, kwiat wymiata, ale i inne dzieła cudne; nie nazywaj tego brakiem weny, bo bluźnisz ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. kwiat jest super - ja się tylko zawsze zastanawiam czy taki kwiat nie "gryzie" w dekold??
    Mnie urzekły mnie te kolorowe korale.

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuje dziewczyny, to zbiory z kilku tygodni-więc wena tego bym nie nazwała.raczej wymęczone :P
    Kwiat ufilcowany na cacy nic a nic nie gryzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gryzie, gryzie - zazdrość, ze tak filujesz cudnie :-DDD!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne guzikowce!
    i jeszcze ten kwiatek...
    eh...
    oczywiście troszkę zazdroszczę TAKIEGO talentu:)

    a czy ja już tobie pisałam kiedyś, że uwielbiam twoje szyte prace?
    i te twoje notesiki...eh...do pięt im nie dorosnę, cudne są rzeczy, które robisz!

    OdpowiedzUsuń
  8. piekne jest to pierwsze zdjecie- ujecie :)
    kolczyki przecud!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wena jest kapryśna, każda z nas to wie! Robisz cudne rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję za przemiłe słowa -to mi daje kopa,żeby "tyrać" jak mówi Anna-Maria ;)
    guziolcowe to tez moje ulubione-chyba wykupię cały zapas w ILS ;P
    Aniu Konieczna-ja nie dorastam do wielu pięt,ale to co robię sprawia mi przyjemność i to jest najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. anita, świetne zdjęcia, no i rękodzieło ofkors...

    ps. może moją też znajdziesz :(

    OdpowiedzUsuń