piątek, 16 października 2009

Wakacyjne wspomnienia ubrane w album

Zdjęcia odleżały swoje, nabrały "mocy urzędowej" jak mawia mój mąż ;p
i tak mnie wzięło jednego dnia ,że cały dzień kleiłam,szyłam i kombinowałam :)
Z efektu jestem mocno zadowolona :) jest taki jak moje wspomnienia z wakacji- kolorowy i wesoły ...choć wtedy przeżyliśmy 2 tygodnie okropnego zimna,wiatru i deszczu ;P

Zwykle mam problem z okładkami,dlatego tym razem sam album okładki nie ma...ale ma ubranko :)
Takie etui na mięciutkiej ocieplinie co by walając się po szafkach nie uległ zniszczeniu :)
okładka mocno inspirowana obrazkami Marysi :)



a dalej leci tak :)


niektóre przekładki to pocztówki z miejsc w których byliśmy:


jako element bazy użyłam domkowe kształty od Gizmo, mieszkaliśmy nad morzem w cudownym drewnianym domku ;)









W pracy użyłam papiery ze sklepu ILS : owocówki,chocomint, homo scrapiens, soczyste lato, elementy z papierów sassafras, fragmenty mapy wybrzeża , baza domkowa,ćwieki i tusze od Latarni morskiej,bibułkę, farbki plakatowe, sznurki, siatki, metalowe ozdoby, gazę, drewniane mewy i latarnie morskie ;P

edit:

Zapomniałabym! zostałam wyróżnione przez Anię Konieczną i Anię z Fioletowego poddasza :)

Bardzo mi miło dziewczyny,że do mnie zaglądacie i uważacie,że jest po co :P

ja chciałabym wyróżnić dwa blogi ,które w ostatnim czasie powodują u mnie opad szczęki :P
Marysi Baju Baju
Ani Zielone Wzgórze

13 komentarzy:

  1. Genialne!!!
    Aha, a propos wyróżnień. Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny!Niesamowite są te Twoje albumiki! Po prostu odpadłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. O Matko Polko Się Nudząco!!! BOSKI ten album, no szok! Cudowny po prostu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aleś się narobiła :))
    bardzo fajny
    tylko myślałam, że zdjęcie opuszczonego domu też będzie :<

    OdpowiedzUsuń
  5. "zwykle mam problem z okładkami" - yy yyy, że co???? okładka to kwintesencja całego albumu, jest świetna, widać w niej ciebie.. .a środek jest rewelacyjny, tyle drobiazgów, pomysłów, szczególików, że muszę go wymacać na żywo.. najlepiej jutro.. co ? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, łał! A już wakacyjny domek to mnie rozczulił!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale czadowy, koniecznie do zmacania, coby jeszcze bardziej swe zmysły zaspokoić i podelektować się w realu a nie ślinić ciągle monitor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) dziękuję dziewczyny :)Rosalio -bo on faktycznie to okładki nie ma ;P

    Drysz- no cholewa zapomniałam o opuszczonym domu!!

    OdpowiedzUsuń
  9. no i dzięki za wyróżnienie!!!!! "opad szczęki??????" no no! Dzieki kochaniutka! :))) hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaaaaaki album... bardzo mi się spodobał...
    Chyba czas wywołać foty z wakacji:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń