środa, 28 października 2009

Wsadż sobie w kieszeń...

W pomiędzyczasie tzw. uszyłam wreszcie kieszeń na pierdoły. Moje dzieci mają milion pierdół, które doprowadzaja mnie do irytacji gdy walają się po łóżkach. Materiał z IKEI, grube płótno , mocne, takie leżakowe. Dumna jestem i blada, szczególnie,że mój mąż osobisty jak skończyłam powiedział:
-" gdybym nie widział jak to szyjesz nigdy bym nie uwierzył,że sama to zrobiłaś!" (grunt to wiara i wsparcie swojej połówki :P)

Ale nic tam! wprawdzie utrudniłam sobie pracę jak tylko mogłam-ale nie powiem co i jak- nie musicie wiedzieć :P

Oczywiście jak się ma dwa brzdąki różnej płci to trzeba terytorium oznaczać- stąd aplikacje z pierwszymi literami imion:

Zamysł była taki,że kieszeń zawiśnie na wieszaku na drzwiach-z braku odpowiednich haczyków na drzwi..ale ostatecznie chcieli pod ręką to mają :)

Przedstawiam również Gustawa
Gustaw jest konikiem-choć ma ośle rysy nieco...Należy do mojego syna i przybył do nas od Cioci Aliny. Był płaściutkim rysunkiem na "obrusie" -Mamuśka wycięła, zszyła i za pomocą siostry wypchała :P. Ogonek jest z włóczki i sznurka, a grzywa ze znanych scraperkom bąbelków :P
Synio kocha Gustawa - nie dali się jednak razem sfotografować :/ .Gustaw jest powolny raczej, za to właściciel zwierza nieuchwytny dla mojego aparatu.

Howk! An

18 komentarzy:

  1. ale ze co, ze Ty sama tego osłokonia uszyłaś? O.o

    ps: mój facet też tak... ostatnią lalkę mu pokazałam, tyle nad nią siedziałam a on "spoko" -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. swietnie wyszlo,a na temat chlopow wypowiadac sie nie bede ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O !! myslałam że tylko mnie irytuje bajzel w drobiazgach dzieciowych !!
    Lumek się zakieszenił :)

    A Gustaw jest Bossski ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne dzieciece kieszonki na drobiazgi

    OdpowiedzUsuń
  5. Anita zadziwiasz mnie coraz bardziej
    no miodzio, zawsze chciałam mieć taką kieszeń ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. anitko zdolnołapczasta toz ten organizer na pierdoły jest swietny !! chyba musze zainwestowac w maszyne ;)) przydałby mi sie taki scrapowy organizer XD

    a osłokonik urody niezwykłej natomist synio cóz jak to chłopiec zywe srebro ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo, fantastyczne oba twory wytwory! zazdorszczę umiejętnośc, ja mam problem z przyszyciem guzika:((( pozdrawiam gorąco, L.

    OdpowiedzUsuń
  8. No kochana, ja widziałam Gustawa na płasko... Pięknie go ożywiłaś!!! A kieszeń... Normalnie chyba zacznę Ci zazdrościć, że tak dobrze Ci wszystko wychodzi:))

    OdpowiedzUsuń
  9. haha dziękuję :*
    Drysz osiołko-konia sama ZESZYŁAM. On był namalowany na tkaninie,pozszywałam części i wypchałam..ot cała filozofia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne kieszeni wiszenie!!!

    i osiłek przytulaśny, tylko miętosić i tulić...

    OdpowiedzUsuń
  11. No, no, czadowa ta mnoga kieszeń :)
    A osioł to taki słodki, że aż wzrusza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no ja nie mogę! no świetna sprawa!!! aż się chce mieć więcej pierdół żeby je wszystko poupychać w takich kieszeniach :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam, że na chrzciny pojadę:)
    No cóż, naważniejsze, że Gutek podoba się potomkowi:)
    A kieszeń bajeczna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kieszenie odlotowe, przydałyby mi się takie na moje "pierdoły" :))No krawcowa z Ciebie wyśmienita!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. nie oddzywam sie do Ciebie, ty jesteś nienormalna ;p
    zawiesznik superowy, robię podobny ale u mnie stanęło póki co na pocięciu materiału na kawałki (no może też troszkę dlatego, że nie mam na czym tego zawiesznika powiesić haha)
    ale że konia zeszyłaś to w szoku jestem o.O

    OdpowiedzUsuń