niedziela, 15 listopada 2009

Nadal wierzę...

Kolejne wyzwanie tematyczne na "Art-piaskownicy" brzmi : nadal wierzę...

Hmmm, kompletnie nie miałam pomysłu i właściwie na dzień przed terminem zobaczyłam
pracę Wendeli.
Potem zobaczyłam TO zdjęcie z mikołajem :P i powstał scraplift, z którego jestem zadowolona .No cóż ,naprawdę jestem :P
żeby nie było , liścik do mikołaja :P
złota poisencja i szydełkowy kwiatek od Mamutki :*
i wygnieciony napis
Jak ja się bałam tego mikołaja! Ale trudno się dziwić, był okropny.Ta broda pfleee. I tak dziwnie na mnie z byka patrzył.Chciałam uciekać gdzie pieprz rośnie. Do dzisiaj mam uraz do takich paskudnych mikołajów i cyrkowych clownów-ale to raczej po filmie "It" mi zostało hahah.


pozdrawiam An

8 komentarzy:

  1. Hahahaa...widzę,że mam ten sam uraz z deciństwa.Rzeczywiście te Mikołaje były przerażające.Ale karteczka pieknie zliftowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny lift!!
    I świetna interpretacja tematu. Czasami chyba warto wierzyć choć troszkę w Mikołaja, przynajmniej po to, żeby poczuć się choć przez chwilę jak dziecko :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. mała An :D

    bardzo fajnie dobrałaś kolory do fotografii :}
    smacznie, smacznie :}

    OdpowiedzUsuń
  4. Drysz a jaka byłam słodka nie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. przypomnialas mi tym zdjeciem dobre chwile...dziekuje:)a scrapek wysmienity:)

    OdpowiedzUsuń
  6. These are absolutly `Stunningly Beautiful` WoW what a fabulous Blog you have !!!so full of Inspiration..:)I love it...TFS
    Have a lovely week:)xxx

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale czad z tym Mikołajem pasuje jak ulał, świetny klimat zrobiłaś, idealnie się komponuje :)

    OdpowiedzUsuń