niedziela, 22 listopada 2009

Sukienka

Cóż czas zatrzeć wrażenie jakie zrobiłam poniższym postem :p o czym świadczą jakże liczne komentarze :P
Sukienka dla Mi. Z cienkiego sztruksu, leżał i się doczekał. Najprostsza z możliwych
materiał u dołu to błękitna bawełna w kwiatuszki
Co widać dopiero tutaj. Tym samym materiałem wykończyłam szelki-pierwotnie miały być odpinene,ale maszyna odmówiła obrzucania
i ozdobiona kwiatem ze ścinków- pomysł zaczerpnięty z sieci.
Cóż wracam do pracy. Mam zamiar coś scrapować :P


pozdrawiam An

16 komentarzy:

  1. Sukienka bombowa!! Szkoda, że dobrze nie widać tego bawełnianego dołu :(. Na pewno byłaby jeszcze fajniejsza ;). Ale po materiale spod szelki coś tam sobie wyobrażam ;). Świetna też kwiatkowa ozdoba i wyszyty do niej listek!! Bomba! Pewnie właścicielka wniebowzięta :)).
    Pozdrawiam!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję Agatko,postaram się zmienić zdjęcia na lepsze wkrótce

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze An... Może ona i prosta ale za to własnymi ręcoma uszyta! Podziwiam! Ten kwiatkowy detalik - super!! A jak mała Mi?
    ...a ten kanarek poniżej odlotowy jest:)Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście sukienka wygląda ślicznie!!! Może i ja się skuszę i uszyje coś dla mojej Mimi :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. przesliczna...takie sukienki w przedziwny sposob zatrzymuja dziecinstwo
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. ZAWSZE mi się podobały takie sukienki! i jako dziecko chciałam mieć takich milion! teraz pozostaje mi zazdrościć Mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietna kiecka!

    Liczba komentarzy to ja juz sie nie przejmuje. Czesto mi sie zdarza zrobic cos czym jestem zachwycona i nie "ustrzelic" ani jednego komentarza. Zreszta tyle co ty masz zwykle to u mnie max jaki jestem w stanie wyciagnac (no wylanczajac candy :))

    OdpowiedzUsuń
  8. haha Marysiu nie wiem dlaczego się przejęłam :P chyba mam jakies kompleksy :)
    dziękuję dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Te kwiatulki w środku podobają mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli maszyna strajkowała to może coś z naciągiem nici jest nie tak
    Kiecunia super

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie szyjesz!!!
    :)))
    pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  13. sliczna ta sukieneczka :) oj ja to tylko na razie papier przeszywam
    no i piękny radosny banerek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczna sukienusia. Prosta i skromna jak groszek, a jakże cieszy oko!!!

    Bomba!!!

    Czy zdradzisz mi "przepis" na zrobienie takiej sukienki? Chętnie bym taką uszyła i dla mojej córci:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Inez najlepiej odrysuj gotową princeskę dziecka-jakąkolwiek. Szelki robiłam "na czuja". Przeciełam materiał tam gdzie miały się stykać na ramieniu i doszyłam szelkę w dwóch kolorach. Guziki nie są odpinane dlatego princeska jest taka luźna. W razie pytań pisz :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za szybką odpowiedź:) Masz rację - wezmę jakąś princeskę i pokombinuję:) Ostatnio bardzo nakręciłam się na przeróbki.

    Polecam Ci te stronkę:
    http://www.dana-made-it.com/2008/07/tutorials.html
    Autorka tworzy cuda dla dzieciaków zmieniając jedną rzecz w inną:)

    Wczoraj zrobiłam kieckę mojej córce z dwóch nieużywanych już rzeczy. Można ją zobaczyć u mnie na blogu:)

    http://czarnainez-vel-agii.blogspot.com/2010/10/chyba-zamienie-sie-w-pawia.html

    Pozdrawiam!!!!

    ps. Świetny blog!! Inspirujesz i zachęcasz do działania:)

    OdpowiedzUsuń