piątek, 27 listopada 2009

W kwestii trenowania :)

Uparta jestem i nie lubię nie umieć.Oj nie lubię. Dlatego walczę z przeciwnościami i szydełkiem.Wychodzi różnie. Ot takie broszki np. niby nic,ale...
A to tak dla żartu.Ocieplacz na czajniczek. Zobaczyłam taki ocieplacz w gazecie.Kosztował 69zł! Mój wprawdzie nie jest idealny,ale "kosztował" mnie dwa przyjemne wieczory przy filmach z mężem i kilka czajniczków herbaty :P
Oczywiście nadal szydełkuję i nie jest to to co POWINNAM teraz robić. Ale chybanie tylko ja tak mam :)

p.s. zdjęcie od czapy,bo nie wiedzieć czemu w filiżance jest kawa :P a czajniczek do herbaty jest haha

pozdrawiam
An

13 komentarzy:

  1. cudeńka robisz Anitko, wciągnęło Cię na całego, ty chyba masz jakieś szydełka o mocy tajemnej, które hipnotyzują i każą szydełkować, i dobrze bo miło się patrzy na te cacuszka, sweterek dla czajniczka bjutiful jest, a kwiatki to ideały, pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Broszki są SUUPER!
    a ocieplacz na imbryczek mnie rozłożył na łopatki - bombastyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehh tam, jakie trenowanie? Czadowy ten ocieplacz na czajniczek i nie jest wazne co w nim jest;) tu powiedzialabym, ze jak najbardziej szata zdobi imbryczek nie zawartosc:) i znowu popelnilas broszki!!! Popelniaj dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie dość, że taka kreatywna, to jeszcze jaka uparta!! ;) Poza tym ja tu widzę pełnowartościowe produkty, a nie jakieś treningowe przedbiegi ;). Chylę czoła, niezłe początki!
    A ocieplacz na czajniczek wymiata :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne te brochy, bardzo mi sie podobają, a ten kubrak na czajnik mnie rozwalił...wygląda jak mały kogucik :))

    OdpowiedzUsuń
  6. ciepluchno i ślicznie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. bo to bardzo ciemna herbata jest :D
    hahaha :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Anitko przeswietne...ja tez walcze z szydelkiem , wiec jest nas juz dwie:)
    ocieplacz-:):)i w pieknym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, ze walczysz, moze mnie przekonasz do szydelka. Ja mam takie dziwne do niego podejscie, ze hej. Otoz uwielbiam szydelkowac, ale wyroby szydelkowe zwykle kojarza mi sie z kiczem i tandeta. Nie wiem dlaczego. NIe dotyczy to absolutnie twoich broszek czy ubranka na imbryczek, ani cudnie delikatnych serwetek. Nie wiem dlaczego tak mam, walcze z tym i widze juz postepy. Na takie ubranko juz dawno mialam ochote, ale ja jestem z tych, ktorzy pija zimna herbate...

    OdpowiedzUsuń
  10. waleczna dusza z ciebie i twarda sztuka ale rzeczy to robisz minio minio jak moja Tola określa wszystko co miłe i fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. :) dziękuję Wam dziewczyny...
    Marysiu ja też w sumie mam stosunek różny ..niby lubię,ale jakoś mam wrażenie,że za dużo w domu szydełka to cepelią podjeżdża :P

    ja jak widać to tylko półsłupki i słupki..żadna checa :P

    OdpowiedzUsuń
  12. normalnie mnie zatkało ........... ale czad !!! pomysł ... i w ogóle wykonanie ...

    OdpowiedzUsuń