piątek, 8 stycznia 2010

Kieszeń

Wreszcie skończyłam kieszeń dla Syna. Przymierzamy się do przeniesienia go na dolne łóżko - wreszcie będzie więcej miejsca,bo zniknie łóżeczko. Chciałam jakoś zaznaczyć "jego terytorium" :) dlatego uszyłam kilka schowków z chłopięcymi aplikacjami :)
Jest pociąg - jako bonus,bo Mały przechodzi fascynację "fufu". Jest stateczek i koło ratunkowe..



Pokój do tej pory był pomalowany w intensywne,ale raczej ciemne kolory. Dopóki mieszkała w nim jedna osoba nie sprawiało to wrażenia takiej ciasnoty. Mam w planach przemalować pokój na jasne kolory i urządzić w stylu lekko marynistycznym stąd też wybór kolorów i motywów. Potrwa to wieki, bo Synek jest w wieku malowania po ścianach- dlatego mąż nie wykazuje entuzjazmu co do remontu :P. Ale ja wolnym kroczkiem dobieram drobiazgi :)

Kieszeń jest wiązana do szczebli pod materacem. Daje to fajny efekt końcowy,bo materac dociska materiał i nie robi się taki "wór".
Ostatnia kieszonka z imieniem właściciela :) - słabo widać,ale są literki z kołami i kominem.A nawet "t" z okienkami :)



Syn zadowolony, Matka usatysfakcjonowana ..i można wykreślić z listy kolejną pozycję :)


Wybaczcie te zdjęcia,nawet nie wiem do końca jakie mają kolory ..nawet swojego logo nie mam. Dostałam w zastępstwie takiego muła,że płakać się chce.

pozdrawiam i dziękuję za wyróżnienia. Jesteście niesamowite!Poczekam na swój sprzęt i na pewno podam je dalej :*
An

14 komentarzy:

  1. nie dziwię się, że syn zadowolony, a matka usatysfakcjonowana bo są powody ku temu, kieszeń cudna, w 100% "chłopczykowa" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kieszonka!
    Ja się noszę z zamiarem uszycia takowych dla moich potomków - u mnie obowiązkowe pociągi, to już chyba genetycznie uwarunkowane...
    I obowiązkowo muszę przewidzieć kieszeń na piżamę - co wieczór jest wielkie poszukiwanie x 2!

    OdpowiedzUsuń
  3. ło rany, dlaczego moja nic nigdy nie szyła ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. An, głowa do góry :)
    bardzo fajnie te kieszenie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne kieszonki.Kiedyś mój syn miał podobne,ale już tego nie mam oczywiście uszyłam sama.Fotek niestety nie posiadam hmmm muszę poszperać.Pozdrawiam.
    http://roza-nanud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czadowe te kieszenie, ten stateczek rewelacja!!!
    Anitko, rozwijasz się i przesz do przodu jak burza :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaaaaaaaale fajna! Kurde w takim pokoju to musi byc pięknie! :) Boskie te nałóżkowe kieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anitko, chciałam napisać dokładnie to co Nowalinka:) Cudna ta kieszeń!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne kieszenie! stateczek wymiata!
    mam takie same poduchy :)
    :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Anita! Świetna kieszeń!! Począwszy od lnianej bazy, poprzez mistrzowskie aplikacje, kończąc na celu dla którego została stworzona!! Świetna!! I bardzo chłopięca :))
    Progresujesz szyciowo kochana!! ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. łoooł , dzięki Wam aż chce się sz(ż)yć :P dziękuję za tyle cudnych słów!
    nie wyobrażam sobie już dnia bez Was :*

    OdpowiedzUsuń