sobota, 9 stycznia 2010

Post zmiksowany

Pokazywałam szafkę? Stareńka szafka w której chyba stały przyprawy, bo zapach był intensywny. Pomalowałam farbą akrylową w kolorze pastelowej orchidei. Trochę pozdzierałam papierem ściernym, zrobiłam firaneczki z koronki (koronka z odzysku,była przyszyta do zasłonki z lumpeksu). No i jest -może nie dzieło sztuki,ale taki klimat mi się pod0ba. Poza tym wprowadzam postanowienie noworoczne likwidowania tymczasowych rozwiązań. 8 lat w tym miejscu wisiała plastikowa półka z wyprzedaży w ikei. Z plastikiem w moim domu też mam zamiar się rozprawić. :)


Dawno nie było, więc dzisiaj świeże Rozmowy między Matką i Córką :

Matka- dobra dzieci ,to w takim razie chyba mama pójdzie do pracy, a wy zostaniecie z tatą...przy nim jesteście o wiele grzeczniejsi...
Córka- nieee,mamooo nie, my nie chcemy... ty nie umiesz zarobić na chleb !


przemilczę to :P


Na koniec podzielę się przemyśleniem :P. Kiedy studiowałam jednym z przedmiotów było towaroznawstwo żywieniowe. Mieliśmy z tego po 4 godziny laboratoriów ciurkiem. Kiedyś badaliśmy m.in. wartości odżywcze i skład zupek chińskich. Nigdy potem tego nie tknęłam i wam też radzę :). Gdyby ktoś mi powiedział,że będę się zajadać sałatką z zupki chińskiej....!

przepis (pewnie wszyscy znają,ale ja nie znałam i się zachwycam) :
- kapusta pekińska
- papryka czerwona
- kukurydza z puszki
-pierś z kurczaka
- majonez
-zupka chińska - ja używam vifon złoty kurczak

pierś z kurczaka kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni dodając jako przyprawę kostkę rosołową. Makaron z zupki kruszymy do miski, dodajemy poszatkowaną drobno kapustę, pokrojoną w kostkę paprykę, kukurydzę z puszki,całość mieszamy z majonezem. Majonezu musi być dużo,bo jego zadaniem jest wchłonąć się w makaron . Całość doprawiamy przyprawą i olejkiem z zupki chińskiej oraz pieprzem. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin żeby makaron zmiękł. Jeśli wchłonie się cały majonez można dodać na koniec przed podaniem jeszcze łyżkę majonezu i wymieszać.

I włalaaaa! Uwielbiam takie proste przepisy. To chyba pierwszy, który udało mi się zapamiętać :P


No to tyle.
Podczas pisania tego postu mój komputer zawiesił się 8 razy...
Moje dzieci z mężem zrobiły bałwana o wzroście 1,50cm...


An

24 komentarze:

  1. wow! sałatka z chiińskiej zupki - fascynująca że tak powiem - i chyba dla wypróbowania czy to działa i jak smakuje zrobie.

    A co do tekstu dzieciaków - też przemilcze - łobuzy jedne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. też jadłam tą sałatkę u znajomych i nie mogłam uwierzyć ,że to z zupki chińskiej :) pyszna była :) a twoja półeczka,przepiękne-klimatyczna i romantyczna :) ja marzę o białych meblach w kuchni,ale mąż sprowadza mnie na ziemię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. szafka bombowa a przepis sobie zapiszę;)
    Anita mi to samo mniej wiecej powiedział mój syn;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle, czy jest coś czym się nie parasz? Gratuluję energii!

    OdpowiedzUsuń
  5. No półeczka wyszła świetnie! I bardzo podoba mi sie pomysl na "likwidowania tymczasowych rozwiązań", chyba też muszę pójść tym śladem! :))) No i przypomniałaś mi, że ja też mam stary kwietnik po prababci i stoliczek, no i to wszystko wymaga pomalowania... już tak z 2 lata o tym myślę i na tym się skończyło. No ale jak Ty postanawiasz, to muszę i ja sie za to w końcu wziąć! :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to moja ulubiona sałatka. robię ją na każdą możliwą imprezę. naprawdę polecam! (:
    a szafka - cud, miód, malina! marzą mi się takie. no i właśnie się dowiedziałam, że niedaleko Katowic jest targ staroci. hihihi.. (:

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam sałatkę z zupek ale moja wersja to kurczak,zupka,pekinka,kukurydza i majonez-z tym,że zupkę z przyprawami z kompletu zalewam wrzątkiem [szklanka na zupkę] i jak makaron wchłonie wodę przyprawami to dodaję to innych składników,kurczaka smażę bez przypraw i majonezu daję łyżkę-dwie bo makaron z zupek jest już wystarczająco "mokry"-polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. sałatkę polecam naprawdę!
    barbaro ja mam białe meble w kuchni i powiem,ze mają sie dobrze :) jedynie blat proponuję jakiś inny-na białym wychodzą plamy z czasem
    Aniu ze wzgórza- ja mam mnóstwo takich rzeczy na potem :)
    Nataly musisz koniecznie mi powiedzieć gdzie!
    dziewczyny dziękuję za odwiedziny :*

    OdpowiedzUsuń
  9. szafka urocza, sielska, czarodziejska, a przepis wypróbuję na 100%

    OdpowiedzUsuń
  10. Szafeczka wyszła prześlicznie:-) Zazdraszczam Ci jej po cichutku...

    Sałatkę może spróbuję popełnić... Choć ostatni raz, gdy miałam do czynienia z zupką chińską uległam ciążowej zachciance - w przeddzień umówionej cesarki się zatrułam i dostałam skurczy porodowych ... ;-)))

    Nataly, pięknie proszę o namiary na targ staroci :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie z tą szafką wymyśliłaś! Jest bardzo klimatyczna, no i śliczna też jest! Sałatkę znam ale w wersji bezmięsnej - jest pyszna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne to nowe wcielenie półki!! Kilka pomysłwoych zabiegów,a jakie efekty!
    O sałatce słyszałam, ale nigdy nie jadłam ani nie robiłam, więc może się skuszę, bo po przeczytaniu nabrałam wielkiej chęci :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Anitko! po pierwsze, mam ostatnio jazdę na renowację starych mebli [z serca zazdroszczę szafki! cudo!]. po drugie, w sylwestra odkryłam... sałatkę z zupki chińskiej :D i się zachwyciłam, a jakże :D a po trzecie - dawno mnie tu nie było, cudnie, że klimat u Ciebie nadal tak twórczy, pięknie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Chlopak mojej wspolspaczki z akademika mial szwagra ktory byl dealerem zupek Vifonu na poludniowa Polske (a moze to szwagier tej kolezanki byl? nie pamietam dokladnie) i dzieki temu zajadalysmy sie tymi zupkami dosyc czesto. Wiem, ze to badziew, ale i tak mi smakuja. Najbardziej lubie ten makaron.

    OdpowiedzUsuń
  15. hihi najbardziej spodobała mi sie dyskusja sałatkowo- zupkowa :P
    dziękuję za uznanie dla szafki-dzieło to to nie jest,ale sympatyczna odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szafka bardzo mi się podoba!! :)
    Dzieci masz szczere do bólu, ale skoro z Tatą lepiły bałwana, to znaczy, że Tata jest i do tańca, i do różańca - zarabia, ale bawić też się umie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacyjna szafeczka rewelacyjna-ja bym ja jeszcze bardziej przetarla:):)-ale to ja:)
    sluchaj a po tej salatce tosie zyje normalnie czy nie?:)
    buziak duzy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szafka jest odjazdowa! Uwielbiam takie meble :)
    Masz świetne dzieciaki :) Ubawiłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Migdałowa żyje się :) ja wcinam i najeść się nie mogę :)

    moje dzieciaki to skarbnica takich powiedzonek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szafeczka super!! taka rustylakna z lekka;)


    a ja uwielbiam makaron z zupek chinskich do chrupania ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szafeczka cudnej urody :)
    Rozmowa matki z córką powaliła mnie ze śmiechu :)) na pocieszenie dodam, zę moje dzieci tez nie chcą mnie z domu wypuścić ;)
    O sałatce słyszałam ale nie mogę sie przemóc, moze w końcu spróbuję by zobaczyć jak toto smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anitko, piękna szafeczka, normalnie bym Ci skradła gdybym mogła:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ooo boj sałatka brzmi masakryczne z tą zupką ale pewnie jest fenomenalne jaqk wszystko co niezdrowe:) a szafka bomba ja mam starą szafę stoi w pokoju ale bez drzwi nadal i nie w kolorze jaki miał być, o komodzie nie wspomnę co ja pewnie już na wsi korniki zjadły a szkoda bo piękna i dębowa, muszę iśc twoim tropem zmian tak tak

    OdpowiedzUsuń