środa, 24 lutego 2010

Przepis Tim i inne takie :P

Kolejny przepis zaproponowała na "Art-piaskownicy" Timboctou.
Najbardziej zaintrygował mnie dwuznaczny napis, sprawił też najwięcej problemów. Jako,że talentu Cynki nie mam postawiłam na tzw. "odgrzewane kotlety" czyli powtórkę z rozrywki.

Kartka babeczkowa zgodnie z przepisem ma "wmontowany" drucik- tutaj jako ogonek cytrynki na czubku (miała być wisienka,ale miałam pod ręką żółtą kulkę ).

Koniecznie zobaczcie inne wystrzałowe propozycje dziewczyn.


Z dumą prezentuję kolejną broszkę. Z dumą,bo świadomie i z premedytacją zrobiłam ją w brudnym różu specjalnie DLA SIEBIE. Tak , tak to nie pomyłka.Pogodziłam się z tym kolorem :P

Już ją uwielbiam :) .Byle do wiosny i będę ją prezentować na dumnej piersi z podniesioną głową haha
Koralik we wnętrzu jest ceramiczny i nieco bardziej różowy,a nie pomarańczowy jak na zdjęciu.

Na koniec mój złośliwy ,wiosenny! kwiat o którym wspominałam.


Co mnie podkusiło w tej wiosennej nadziei sięgnąć po białą doniczkę? Licho wie :P

Złośliwiec doczekał się nawet oscrapowania! O tym wkrótce. Jego szczęście,że tak obłędnie pachnie!


ściskam An

15 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda to połączenie puchatego "zimowego" filcu z delikatną organzą (bodajże?)! I babeczka świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kartka kartkowa-Oj matko Anito Ty wiesz co ja lubie oj wiesz:)
    Broszka polaczenie z welenka-Matko Anito-wymiekam:)-widzialam wiele broszek-ale ta(pomimo koloru::)jest-prze-sliczna,urocza,obledna:)
    a kwioteczek-pachnie az u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno ta broszka dla Ciebie, a nie dla mnie? ;P
    Cudna i taka mięciusia :)
    A babeczki w Twoim wydaniu uwielbiam, mam jedna własną :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna broszka- ja z różowym pogodziłam się już jakiś czas temu i dobrze mi z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię odgrzewane :) a najbardziej pierogi z kaszą :P babeczka jest świetna, a broszka... niesamowita! jeszcze takiej nie widziałam, piękna!

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję dziewczyny :) ja tez czasem lubię odgrzać coś co jest dobre :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Babeczunia w dechę :*

    a może ten Twój złośliwiec miał jakieś ciężkie przeżycia w kwiaciarni... widział coś czego nie powinien 8) i dlatego teraz taki jest? ahahaha

    buuuziol :*

    (ja nie mogę przy tych "stworzeniach" spać, bo są tak intensywne że w nocy się duszę :P )

    OdpowiedzUsuń
  8. przepis już oglądnęłam w piaskownicy :)

    a broszka i ta... wiosna w doniczce?
    radosne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cuda!
    pyszna babeczka!!!
    a co do broszki to z Makówką się zgodzę!:)))
    i dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Babeczka świetna! Broszkę to bym Ci skradła bo uwielbiam ten kolor, no i przede wszystkim dlatego, że cudna jest!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem fanką Twoich broszek :) W pracy robią furorę :)

    OdpowiedzUsuń