czwartek, 4 lutego 2010

Różowy

Różowy to kolejny kolor na wyzwanie kolorystyczne "Art-piaskownicy" . Tym razem kolor wybierała Ki. Nie jest to mój ulubiony kolor- albo inaczej-lubię brudny róż w połączeniu z brązem, albo oliwką,ale wydaje mi się,że w moim wieku :P to wygląda raczej infantylnie. Oczywiście niech nie bierze tego do siebie żadna z Was uwielbiająca róż.To moje osobiste zdanie-nic więcej.

W każdym razie jak się ma córkę można sobie trochę różu do życia wprowadzić. Dlatego też powstały getry

Takie rozwiązanie na wiosenne chłodniejsze poranki kiedy w samej spódniczce do przedszkola się idzie i po nogach wieje.
Fajne chyba ..tak myślę-sama bym takie chciała :P


Melduję,że jest mi lepiej :) . Wczoraj dla rozrywki moja Córcia dostała po leku objawów ubocznych w postaci bąblowej wysypki na całym ciele. Matko jak ona wyglądała-jak powierzchnia Marsa. Tylko w mojej rodzinie dostaje się skutków ubocznych zapisanych w ulotce jako występujące raz na milion.


An

17 komentarzy:

  1. te geterki są śliczne,pasują córci wspaniale,bardzo Ci zazdroszczę takiego szkabka małego,moja córcia ma już prawie 18 lat i tęsknię za tamtym czasm bardzo :))
    ja lubię dosłownie wsystkie odcienie różu :)
    powodzenie w zwalczaniu pokrzywki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. super getry! ja też bym takie ładne ocieplacze chciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no - ja też różu nie lubię, ale takie getry to i ja bym założyła bez zażenowania i wstydu :-D, świetne są!

    OdpowiedzUsuń
  4. są słodziuchne te getry aż mi się zechciało takich - tylko innego koloru hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. getry są doskonałe! i świetne zdjęcia zrobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  6. Getry wspaniałe, tak samo jak mitenki! Ja też bym takie chciała! No... może nie różowe. ;)))

    A że objawy uboczne po lekach występują raz na milion to widać, że taką masz niespotykaną, raz na milion, rodzinkę. ;)))

    Zdrówka życzę i będę zaglądać regularnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Getry przecudne!!! Kiedy moja córka będzie miała dość długie nogi, żeby nosić takie getry??? A może sprawię jej takie w rozmiarze mikro...

    OdpowiedzUsuń
  8. Staruszko ty moja :*:)
    Na różowy za stara jesteś, hihi, ja jestem starsza i używam :))

    Geterki są śliczne i łapki twojej córci słodko w nich wyglądają :)

    Ostatnio po antybiotyku też miałam taką reakcję i jeszcze spuchłam do tego, a nigdy nie była alergikiem i na starość się nim stałam:))
    Po lekach szybko schodzi

    OdpowiedzUsuń
  9. ale czadowe getry!!! ja tam na róż alergii nie mam, choć też wolę 'spopielały' niż żarówiasty... ale w Twoich getrach bym chętnie pomykała, a co! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. haha Dziewczyny jesteście boskie!
    ja po prostu mało postępowa i odważna jestem :P - marzy mi się naszyjnik brązowo -różowy, kto wie-może dzieki Wam powstanie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy rozowego- zarzekalam sie.
    i odbilo mi jak bylam 1x w ciazy. Urodzil sie wtedy chlopak ;P
    dlatego rozowy teraz nie jest az taki straszny
    getry to wynalazek genialny w swej prostocie- szczegolnie przydatny gdy mlode nosi sie w chuscie :)
    Twoje getry piekne :) i to z guziczkAAAmi :)
    pozdr cieplo

    OdpowiedzUsuń
  12. Getry piękne, kolorek super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg! Ja też takie chcę :)
    Mogą być nawet różowe!! ]:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale czadowe, też chcem takie ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod wielkim wrażeniem Twej galopująco-idącej drucianej roboty! ;)
    Piękne te getry, a kolor bardzo dziewczęcy!!

    OdpowiedzUsuń
  16. być znów małą dziewczynką i zanurzyć się w rozkoszy beztroskiego dzieciństwa ... ot jakie myśli kołaczą mi się po głowie na widok tych getr :)

    OdpowiedzUsuń