sobota, 13 marca 2010

Kituję

Z nowego kitu marcowego z ILS powstał lift w kolejnej edycji zabawy z Katasiaczkiem. Kati wybrała do liftu pracę Anny-Marii , o . Chciałam odejść od liftu "doskonałego" ( wiernego) dając coś od siebie-mimo, że użyłam takich samych praktycznie materiałów. Udało się?


Jestem z niego zadowolona :P (rumienie się )- ale naprawdę praca z materiałami z kitu jest przyjemnością samą w sobie.Wszystko doskonale dobrane, samo się układa w całość. A pierwszy raz taki kit zakupiłam i wierzcie mi ILS mi nie zapłacił,żebym tu zrobiła reklamę hahah.

Tak mi się ten komplet spodobał,że cięłam i rwałam jak nigdy :O. Powstała jeszcze kartelucha , taka inspirowana pracami Kasiorki.

A na koniec opakowanie na prezent dla Szwagra. Ma dzisiaj urodziny i zażyczył sobie struny do gitary i piórka. A że ostatnio miał w życiu nieco pod górkę, stąd dedykacja:

Jakaś ta paczka pijana czy co :P.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny i komentarze . Tusi dziękuję za wyróżnienie
PRZESYŁAM JE DALEJ DO WSZYSTKICH MOICH WYTRWAŁYCH GOŚCI :) , do kobiet z pasją,które tak jak ja kochają to co robią :*

An


p.s. mam dziś doskonały humor chociaż zima-właściwie plucha wróciła -ble (ale nie dajmy się)

6 komentarzy:

  1. wszystko świetnie dopracowane, opakowanie na struny świetnie pomyslane :))

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo! :) nie dziwię się ze jestes z siebie zadowolona... nie wiem tylko co powie Twoje dziecko za kilka lat jak sie dowie że świat go nago widział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No pewnie, że się udało.
    We wszystkim gra gitara

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahhahah.Aniu też o tym pomyślałam jak już było po fakcie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne kartki,a to opakowanie z gitarką i napisem - no dla mnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Scrap wzruszający, a kartka pięknie subtelno-romantyczna. Opakowanie dla szwagra rewelacyjne!! :))

    OdpowiedzUsuń