niedziela, 18 kwietnia 2010

Domek

Domkowa pasja rozwija się nadal. Jakiś czas temu zmajstrowałam taki obrazek domkowy dla pewnej wspaniałej,ciepłej Kobiety. Pod pewnym względem jesteśmy do siebie bardzo podobne choć dzieli nas kilka lat- również lat doświadczeń :)


Domek zainspirowany obrazkiem Anny-Marii. Z materiału z marcowego Kitu ILS, wyszywanki na lnie- celowo pogniecionym. Wypchany ocieplinką i taki wypukły lekko jest :)

I moja pelargonia :) nie mogę się doczekać,aż ukwiecę balkon :). Kiedyś nienawidziłam pelargonii, ale tylko świnia nie zmienia poglądów. Teraz wybieram odmiany o dziwacznych kwiatach , a ostatnio pokochałam białe. Ale dobra....kogo to obchodzi haha

buziaki

p.s. wczoraj świętowałam drugie urodziny mojego Synia :P. Wprawdzie ma je dopiero 24-go,ale miałam wtedy być na Craftshow w Krakowie. W każdym razie Synio się rozgadał ostatnio ;P. Przez całą imprezę biegał wokół stołu i powtarzał : pipa,pupa,pipa,pupa - a ja go tak chwaliłam,ze łapie nowe słówka :P

An

11 komentarzy:

  1. prześliczny domek!
    jestem nim zauroczona.
    taki...jakbyś go uszyła z moich marzeń...

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze...mój brzdąc w podobnym wieku i pipa, pupa to ostatnio jego ulubione słówla. Słownik ma narazie niezbyt bogaty, a to sie chyba fajnie mu wymawia, bo ciągle tylko pupa pupa, pipa pipa ;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny ten domeczek, świetny pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla Synia!

    Domek pierwsza klasa. Tez kiedys mialam faze na domki, pewnie znow mi wroci po tym twoim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Domek rewelacja:))
    Faktycznie masz jakiegoś "fisia" domkowego:)))
    Swoja drogą - nie dziwię się, faktycznie można się zadomkować:)

    Młody i tak jest bardzo oględny w słowach.
    Mój przebywając pod opieką pewnej niani nauczył się słowa na "K", i powtarzał je z lubością i całą wyrazistością "r", szczególnie wtedy gdy w pobliżu inni "ludzie" stali.
    Co przeżyłam - bezcenne:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. hahha Ivalio ja na szczęście jeszcze tego nie przeżyłam ,ale i tak rozumiem co czułaś :P

    Aniu Konieczna-pięknie to napisałaś :*

    dziękuję Wam dziewczyny :)
    oj ja mam kilka "fisiów"

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny domeczek, a te wypukłości z ociepliny dodają mu realności :)
    Najlepsze życzenia dla Smyka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te Twoje robótki, każde chyba:)Domek cudny. Ale wpis do albumu jest niesamowity!!
    Czy w związku z szybszymi obchodami urodzin Twojego synka, któremu sto lat życzę, pojedziesz jednak do Krakowa?

    OdpowiedzUsuń
  9. to ja:)powrocona i steskniona -faktycznie:)
    Anito matko -domek domkowy-REWELACYJNY!!!!!i co dodac wiecej...hmmmm...sciskam mocno?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko niestety nie :/


    Migdałowo WITAJ!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny domek! Przymierzam się do podobnego, ale nei sądzę, żeby udało mi się tak ładnie uszyć...

    a co do 'pup' to chyba przypadłość wiekowa....moja dwulatka ostatnio nadużywa słowa 'd***pa':) sama na nie wpadła i używa, gdy się zaabsorbuje jakąś czynnością;)

    OdpowiedzUsuń