poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Lift,lift,cardlift...


Kartka powstała w kolejnej edycji cardliftu na "Art-piaskownicy". Raczej kartkująca nie jestem,ale próbować trzeba szczególnie jak jest okazja, bo kartka wraz z broszką była prezentem dla przyszłej bratowej:


A to mój baaardzo spóźniony scrap z zabawy w liftowanie z Katasiaczkiem. Kati wybrała TEN scrap . Ja ubrałam go na zimowo:


...czy w ogóle widać te chlapanie farbą? mdło jakoś wyszedł,bo faktycznie kolory raczej chłodne.Dla ocieplenia serce wycięte ze swetra :P.

pozdrawiam An

4 komentarze:

  1. Te żółte guziczki są rewelacyjnie wkomponowane.

    A chlapanie widać, choć masz rację, że trochę słabo. Serducho świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Pięknie!
    Super lifty.
    Te wełniane serducho aż rozgrzewa.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne kolory .... odważne połączenie form - super !!!

    OdpowiedzUsuń