środa, 12 maja 2010

Komunijnie a co :P


Zrobiłam takich kilka,ale muszę opowiedzieć o tym :P. Inspiracją były prace Mamuty.

Powstawał w deszczową niedzielę. Nie dosyć, że musiałam się oganiać od Syna,który koniecznie chciał wypróbować moje przydasie-to jeszcze przy okazji ściągać go np. z parapetu. Jak go raz z tego parapetu ściągałam pobiegł do pokoju i mi albumik porysował ołówkiem. Wygumowałam,ale niestety ślady zostały -bo mocno docisnął. Ale nic to-jakoś sobie poradziałam.Potem w biegu bindowałam i tak jakoś krzywo wyszło ,że nijak nie umiałam tego wyrównać.Potem zaczęłam docinać :P.
Koniec końców-albo poczeka na komunię mojej córki :P- albo damNatusiowi do zabawy :P


Bywa i tak :P

13 komentarzy:

  1. Kochana.. To jakieś nowe oblicze Twoje... Tak delikatnie, zwiewnie, romantycznie... To co widać bardzo mi się podoba! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :*

    Mniej krytycyzmu kochana, żadnych krzywizn nie widać ... bardzo romantyczny komplecik :*

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny komplet:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i ładnie:)))
    Ładnie dobrałaś papiery:))
    Ja właśnie dziś muszę zasiąść do swoich kartek...
    Mistrza i tak nie przegonię:))

    Bużka:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak romantycznie wyszło, nie poznaję po prostu ;)

    Ale Ty masz z tymi dziećmi hardcore mały...

    OdpowiedzUsuń
  6. hahah ,bo ja specjalnie tak fotografowałam,żeby krzywizn widać nie było :P
    nooo mam mały bałaganik domowy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. aha-a Matka romantyczna jest i to bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładne, mam nadzieje, że nie poniszczył Synek mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny :) Po prostu super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. karteczki są piękne! masz bardzo ciekawego bloga:)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń