sobota, 12 czerwca 2010

Jam session od rana...


Wiem,gorąco! uffffff ledwo żyję-ale nie będę narzekać.Nie po tygodniach deszczu i tygodniu z ospą!
Wczoraj rozpoczęłam sezon dżemowania i ogórkowy. Uwielbiam małosolne :)

Zrobiłam metki z papieru ILS - piknik party autorstwa Mumy.

A potem sobie popstrykałam moim aparatem "głupawką"




macham wam łapką,ale tak ledwo ,ledwo- jest 8.30 a powietrze stoi w miejscu :>

An

16 komentarzy:

  1. ale pieknie ubralas sloiczki:)
    ja tez robie dzemy ,ale ogorkow nie umiem:(
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jak na razie rześko, choć robi się coraz cieplej.
    Urocze słoiczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przedostatnie zdjęcie kamionki rewelacja !! mam słabość do takich skorup. No i oczywiście metki proste i urocze.

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooo, to ja już czekam na zaproszenie na te "masosolne" mniam, mniam, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ohhh :) Dżem truskawkowy - uwielbiam :) Pięknie ubrane słoiczki, aż chciałoby się teraz zjeść zawartość od razu.

    OdpowiedzUsuń
  6. też dziś robiłam, człowiek im bardziej chory tym bardziej skłonny do wymyślania, hehe... i chyba też pokażę, bo to mój pierwszy dżemik:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty już dżemiki zrobiłaś i ogóraski???? cholewcia, ja dopiero drugi raz jem truskawki, wszystko przez tą głupią ospę, do tyłu jestem, a chłop to kupi tylko to co ma na kartce :(


    Bardzo ładnie sie prezentują słoiczki, w sam raz do twojej kuchni :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehhhh, uwiebiam czas przetworów. Uwielbiam ozdabiać słoiczki i obdarowywać nimi znajomych :) Zmobilizowałaś mnie,w poniedziałęm muszę zabrac się za dżemy!!! jak ja kocham truskawy :)))

    Buziaki

    ps: a Twoje przetwory prezentują się MNIAMUŚNIE! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Baaardzo tu dziś apetycznie!!! Śliczne zawieszki i prześliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ah serducho rośnie od waszych komentarzy!
    Asico to super proste! wciskasz ogóry,dajesz chrzan,koper i czosnek zalewasz gorącą wodą (łyżka soli na litr wody).Przykrywasz i jesz za dwa dni :P .Aha zalej tak,żeby całe ogóry były w wodzie-ja daję też skórkę od chleba:P

    no a słoiczkami ubranymi zaraziła mnie Ania z zielonego wzgórza :*

    Nowalinko to wpadnij :P


    Rybiooka -ja tez uwielbiam,kupuję zawsze w Wiśle na TKB
    Dżemiki jak znalazł w zimie-zaraz słonkiem pachnie po otwarciu słoika.Dżemować dziewczyny! buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. smaczności śliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O mamo, a ja się lenię!!!
    Przystopuj pracusiu, w taką gorączkę w głowę może się coś stać:))
    ślicznie smaczne Twoje przetwory. ja jutro zlewam syrop różany i może bułeczek z dżemem z płatków upiekę.
    Ale Ciebie nie przebiję:))
    Pozdrawiam serdecznie i zyczę spokojnej niedzieli:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieknie wyglądają takie ubrane słoiczki :)
    Ja jutro się zabiorę za dżemy, obowiązkowo co roku robię, niestety nigdy nie przetrwały do zimy, dzieciarnia wyjada je ze słoików łyzkami :)

    Widzę, ze w Twoich dzemikach całe truskawy siedzą ;) ja miksuję

    OdpowiedzUsuń
  14. smakowicie to wygląda :)))mmmmm

    OdpowiedzUsuń
  15. no to co podżemowały :P moje ogóry już gotowe :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie!!
    U nas ogórki rządzą i jak tylko się jedne kończą już kamionka zapełnia się od nowa ;). Ale dżemów póki co jeszcze nie, choć kusisz bardzo tymi truskawkami ;).
    Na pewno o jakieś przetwory się pokuszę!

    OdpowiedzUsuń