czwartek, 26 sierpnia 2010

Migawki kuchenne po raz "enty"


Dostałam półkę od babci. Półka w sumie nowa,ale nic ciekawego.

No to umyłam , usiadłam i dumałam....

Potem kupiłam biały spray, i drążek.

Mąż wywiercił dwa otwory i patyczek zamontował na "wcisk".


Półka zawisła w miejscu tablicy, trzymam na niej moje ukochane skorupy :P

Między innymi taki mini zestaw śniadaniowy wylicytowany na all...

Uwielbiam moją kuchnię, choć najlepiej wychodzą mi frytki i herbata :P.

Na koniec pokażę jeszcze szklanki z mojego dzieciństwa. Dostałam je od babci razem z półką.


Pamiętam jak stały na witrynie i odbijało się w nich słonko. Marzyłam ,żeby choć raz napić się z którejś oranżady :P




Oczywiście było to marzenie ściętej głowy,dlatego wymyślałam historyjki z chłopcem i psem :P

Dzisiaj po 27 latach są moje :) . Nadal uwielbiam się na nie gapić :P

pozdrawiam


An







22 komentarze:

  1. Fantastyczna metamorfoza i zagospodarowanie półki. Wszystko co na niej ustawiłaś - te naczynka w groszki i inne śliczne rzeczy podobają mi się niemiłosiernie. Zwłaszcza zaintrygowała mnie puszka...Wygląda bardzo interesująco.
    A co do szklanek - fascynacje z dzieciństwa są niesamowite. Ja m.in. kochałam niektóre ozdoby choinkowe i wyprowadzając się z domu, wprawiłam rodziców w osłupienie pytaniem, czy mogę sobie zabrać... wiewiórkę na choinkę ;))))))).

    OdpowiedzUsuń
  2. FZawędrowałam do Ciebie po linkach i z przyjemnością zalinkowuję u siebie:)
    Fantastycznie prezentuje się drugie życie półeczki:))
    I te groszki, krateczka, paseczki...:)
    Co do szklanek, ostatnio nawet oglądałam podobne w sklepie i przypomniały mi się dziecięce lata jak to się z nich piło oranżadę albo kompot:))
    Serdecznie pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale słodko tam u Ciebie, a te szklaneczki - no aż słów brak, piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. półka jest świetna. a najbardziej to mi się podobają kubki w kropki.. takie mi się marzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej:)))
    Czemu półka taka sobie?? Fajny kształt, fajna metamorfoza:)))
    Te Twoje skorupy;) Miski nie chcesz do kompletu z dzbankiem???
    Ślicznie:)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał ale patenty! A i szklanice zawodowe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna aranżacja, każda najmniejsza rzecz bardzo fajnie dopełnia się z innymi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kardamonowo - ja o tych szklankach tak śniłam :P choć dla mojej rodziny to tez było zaskoczenie


    cieszę się,że Wam się podobają moje zbiory
    Iva -a pewnie ,że bym chciała :P .Zresztą nie tylko.Mlecznik i cukiernica by się przydały :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała przemian.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. :)wyslo jak zwykle genialnie:)cieplo pozdrawiam z daleka:)pamietam

    OdpowiedzUsuń
  11. :)wyslo jak zwykle genialnie:)cieplo pozdrawiam z daleka:)pamietam

    OdpowiedzUsuń
  12. :)wyslo jak zwykle genialnie:)cieplo pozdrawiam z daleka:)pamietam

    OdpowiedzUsuń
  13. Czary mary i gotowe. Świetnie wygląda. Babcie są świetne, i ciocie, zawsze się tam u nich znajdzie coś z czasów dziecięctwa, wracają smaki, zapachy, przyjemne wspomnienia... :>

    OdpowiedzUsuń
  14. To się właśnie nazywa "mała zmiana, duży efekt" :) Super co to wyszło!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. no i nijaka półka przemieniła się w prawdziwą ozdobę kuchni :)
    skorupy masz urocze- wcale nie dziwię się, że je uwielbiasz

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super poleczka. W bieli jej bardzo do twarzy! A te skorupki...nie dziwie sie, ze ulubione!!!
    Pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia jak z kolorowego żurnala! Normalnie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Boską masz kuchnie- uwielbiam twoje prace!

    OdpowiedzUsuń
  19. dziękuję za wszystkie komentarze :)
    Mazionto ja też ja uwielbiam,jest maleńka-ale kocham w niej przebywać :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Metamorfoza bardzo udana! ;) Uwielbiam takie klimaty i przez Ciebie polubiłam skorupy w groszki! Ahh, cudne! ;)

    A frytkami też się można najeść ;)

    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ ślicznie wyszło :))) Doskonale uzupełniają się się te kratki, paski, kropki na tej półeczce, tak, tak, taki misz masz doskonale się uzupełnia, jest tak domowo, a nie katalogowo :) Jestem u Ciebie pierwszy raz, ale te groszki przyciągnęły mogą uwagę i blog już daję do ulubionych :)))

    OdpowiedzUsuń