poniedziałek, 23 sierpnia 2010

O kuchnia!

Nie lubię gotować, no jakoś nie załapałam bakcyla. Jeść lubię :) I lubię kuchenne gadżety,ale to temat na inny post :P

Za to lubię robić moim dzieciakom niespodzianki. Jako mama nie pracująca, ale z ambicjami majsterkowicza postanowiłam zaoszczędzić minimum 70zł i zmajstrować maluchom kuchenkę do gotowania.

Jak wspomniałam kiedyś nie lubię plastiku w zabawie i dlatego usiadłam i podumałam...


... w tej zadumie całkiem przypadkiem zawędrowałam pod warsztat firmy produkującej meble kuchenne. Miły Pan szef dał nam docięty do kwadratu kawałek blatu kuchennego.



Dokupiłam cztery drewniane krążki -chyba z przeznaczeniem na podstawki pod szklanki, oraz cztery małe , chyba jakies zatyczki do wykańczania mebli.


Jako nóżki użyliśmy stare uchwyty z komody co to dzieciakom przemalowałam niedawno.

Za pomocą farb akrylowych wyczarowałam z moją Mi taki o to piecyk :P. Pojawiło się też przy okazji trochę młodej włoszczyzny :P.

Uszyłam też niezbędne każdemu kucharzowi rękawice kuchenne w rozmiarze mini i ..minimini :P
oraz pasujące kolorystycznie ścierki.


Na tapecie mam teraz fartuszki dla małych kucharzy :P. Poluję też na jakiś fajny zestaw garnków koniecznie z "prawdziwym" czajnikiem.


Powiem Wam szczerze, że nie wiem kto z nas ma większą uciechę z tej zabawki :P. Wykonanie nie jest trudne, każda z Was bez problemu dałaby radę- naprawdę .

Do dzieła Mamusie :*



Na koniec pragnę podziękować kochanej Asicy.p i Ani z Fioletowego poddasza za niespodzianki urodzinowe :*. Szalone babeczki to było totalne zaskoczenie :p Dodatkowo Ania czyta w moich myślach chyba , bo akurat pilnie potrzebowałam kraciastego notesu na mądrości kuchenne mojej mamy. Ja jestem naprawdę antytalent w tej dziedzinie jestem i najprostsze porady zapisuję hahha


buziaki dla Was

An

30 komentarzy:

  1. ale czadowe!!!
    świetne zabawki zrobiłaś
    cała przyjemność po mojej stronie:*

    OdpowiedzUsuń
  2. odlotowa kuchnia, to prawda, ale te gadżety okołokuchniowe!!! no normalnie wymiękam - cudne warzywka i rękawice!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O kuchnia ciocia:DDDD Nie nudzisz sie:DDD Bardzo fajne:)))
    I ja przesylam zyczenia urodzinowe!!!!
    A co myslisz o zrobieniu listy bloggerek z adresami i data urodzin, byloby fajnie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo,nie ma to jak kreatywność.Ty udowadniasz swoją na każdym kroku.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś mega pomysłowa! Nie dość, że po kosztach to wyszło rewelacyjnie. Pomysł o wiele lepszy niż te plastikowe, różowe kuchenki. Świetne!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna kuchnia:)Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziękuję dziewczyny, poza oszczędnością jaka satysfakcja :P

    Monia z adresem...hmm.może się umówimy na PM co :P


    dziewczyny Mamuśki-polecam , do roboty :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjna Twoja kuchenka!!! Jesteś mega pomysłowa!!! Szkoda wydawać pieniądze na gotową. Pokazałaś, że wystarczy trochę chęci i można zrobić niewielkim kosztem samemu. I jaka zabawa przy tym, a jaka satysfakcja!

    OdpowiedzUsuń
  9. pomysł na kuchnię - rewelacyjny!! mali kucharze pewnie w siódmym niebie??

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł!!!!
    Naprawdę piękny pomysł i piękne wykonanie. Spisalaś się Mama :)
    Ja muszę uszyć włoszczyznę, jakieś półprodukty, czy co, bo się w IKEA naoglądalam i głupio mi się zrobiło, że ja właściwie szyję, tyle już babeczek sprzedałam, a moje dzieci jak te dzieci szewca...

    OdpowiedzUsuń
  11. O kuchnia!!! Aleee KUCHNIA:))))
    Dla mnie bomba, zaraz tworze dla swoich dziatek - szczególnie że ich obecnie posiadana jakby się z deczka... rozpadłszy;)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. PIĘKNE! Dziewczyno to jest najpiękniejsza mała kuchenka, jaką w życiu widziałam. Muszę koniecznie zmałpować to dla mojej Niki. CUDO.
    Pozdrawiam
    DMi

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ale to bardzo fajny pomysł, że o realizacji nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. GE NIA LNE!! :):) wyglada jak droga nowa dziecieca zabawka;d

    OdpowiedzUsuń
  15. dziewczyny koniecznie pochwalcie się jak zrobicie!
    DecoMarto ja też się naoglądałam,ale głupio mi kupić,bo umiem uszyć=ot taki paradoks:P
    Iva,aż jestem ciekawa co wymodzisz!

    OdpowiedzUsuń
  16. odlotowa jest!! i te wszystkie gadżety... zdolniacha z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Alez jesteś kreatywna. cudowności stworzyłas i drogocenniejsze niż kupione.

    OdpowiedzUsuń
  18. cudo!!! dla Franka tez najwspanialsze zabawki to te ufilcowane przez mamę:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurcze, o kuchnia !!, wygląda rewelacyjnie- dobra robota :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacyjne!!!
    Fajnie mieć tak utalentowaną Mamę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Anitko, swietnie to wymyslilas! Jestem pod wielkim wrazeniem!

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że mamy podobnie - pichcić, bo trzeba i jeść, a najlepiej zrobione przez innych :) A kuchnia? Właśnie oczy zrobiły mi się w pionie, a nie w poziomie od podziwu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Anitko pomysł niezwykle fajny, a ile radości?! Wykonanie bez zarzutu.
    Zdradzę Ci, że ja gotować gotuję, ale wydaje mi się, że nie potrafię, ale i szycie nie jest moją mocną strona, a Ty piekne rzeczy czarujesz maszynowo. Brawo!
    Kuchenka mnie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  24. kuchnia robi wrażenie! SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  25. boskie, chciałabym się takimi pobawić:) pewnie wykonam podobne, jak córcia zacznie się garami interesować:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow jestem pod wrazeniem, takiej kreatywnosci i zdolnosci, kuchenka swietna.
    Uszyte gadzety tez urocze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Kuchnia BOMBOWA!!!!!!:) Sama chętnie bym się pobawiła!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały pomysł i wykonanie :) Gdybym tylko moi chłopcy "gotowali" chętnie bym skorzystała z pomysłu.

    OdpowiedzUsuń