wtorek, 7 września 2010

Mój tfu...rczy kąt


Lat temu 200- wydawać by się mogło, postanowiłam odświeżyć kącik mój tfu..rczy. Zrobiłam zdjęcie przed... i złapałam za pędzel. Potem dłuuugo ,dłuugo nic- i ponieważ dłuugo jeszcze niedokończone będzie-pokażę nim zapomnę.


Otóż pokój mamy długi i wąski, więc światła najwięcej jest przy oknie. Tu też się usadowiłam z moim małym królestwem. Zwykle po godzinie 12.00 to już ciemno mam jak w norze dlatego zdjęcia będę niektóre takie sobie. Ale pogląd ogólny jest.

Na ścianie mamy takie panele, bo nam zimno było lat temu 8:

Żółte paskudy powodowały jeszcze wrażenie półmroku


o parapecie nie wspomnę- drewniany co to swoje przeżył i swą żółcią mnie już zalewał.
(Uprasza się o nie zwracanie uwagi na bałagan)

No to tak było przed :P. Jak złapałam za pędzel to pomalowałam panele na złamaną biel.Od razu jaśniej :P





Zaraz potem parapet



Kupiłam sobie na urodziny (w prezencie od męża o czym dowiedział się po fakcie) półki kwadraty


Do małej szafki z IKEA upchałam moje skarby, zresztą każdy centymetr powierzchni jest nieźle upchany :P

W skrzynce po winie zamieszkała pasmanteria.Mam zamiar z niej zrobić taki kufer zamykany na skórzany pasek :



Na koniec otoczyłam się tym co lubię ,kocham, co mnie "natycha" i cieszy oko


I włallla, tu powstają matkopolkowe twory :]


To jeszcze nie koniec ,bo jest lista życzeń. Docelowo mają być zasłony z takiego materiału:
półmrok ma rozświetlać tego typu lampka:
a już szczytem marzeń jest taki fotel:
ewentualnie /lub/kto wie czy nie bardziej taki:



dziękuję za odwiedziny w moich skromnych progach :]

An

p.s. gratulacje dla tych ,którzy wytrwali do końca :P

33 komentarze:

  1. Dziękuję za gratulacje, ale były niepotrzebne. Miło się czytało i oglądało taki fajny tfu...rczy kącik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie:-) Zmiana na wielki plus, zrobiło się tak jasno i przestrzennie:-)
    Te liściasty fotel rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  3. anita jesteś niesamowita, masz w sobie tyle pokładów twórczych ,że przyćmiłaś nimi wszystko

    masz piękne miejsce do tworzenia, zazdroszczę - ja właśnie się wzięłam za porządki mojego majdanu

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest naprawdę świetnie:) Szczególnie ten prezent półkowy od męża:) Jego mina zapewne bezcenna???
    Życzę spełnienia wszystkich tfu..rczych marzeń, szczególnie tych "wykończeniowych" :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  5. hahha no cóż, do dzisiaj mi nie wybaczył :P.zagroził,ze za rok odetnie od konta przed sierpniem :P


    fajnie,ze Wam się podoba :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz złote rączki i głowę pełną pomysłów! Świetnie poradziłaś sobie z panelami - kącik masz teraz słitaśny (jak mówi moja sis).
    Męża to można przyzwyczaić do tego, że się wydaje niespodziewanie pieniądze;)
    Pogadamy;):*

    OdpowiedzUsuń
  7. super kącik do pracy! zmiany pozytywne :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna odmiana - efekt bardzo fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anita! Po 1. - serdeczne dzięki za wszystko, co ostatnio pisałaś u mnie. Buziak w nos :* Po 2. - absolutnie przepiękna przemiana Twojego kącika. Brawo! Jesteś bardzo, ale to bardzo utalentowana! A po 3. - mam tę lampę (ale czarną) i rzeczywiście, polecam. Fajny klimat stwarza. A fotel to ja też bym taki chciała, echh....

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda świetnie!!

    przytulny taki i zachęcający.. ]:)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam wszystkie zmiany:D

    OdpowiedzUsuń
  12. No pięknie tam u Ciebie i bardzo przyjemnie! Chyba trzeba będzie kiedyś na jakąś kawę się wprosić...:) Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Anitka, ty jeeeeeesteś szaaaaaaaalona :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacja! Urocza metamorfoza.
    W takim kąciku praca zapewne wre!
    :)

    Uwielbiam biel!

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie u Ciebie! A materiał na zasłony też mnie zachwycił w nowym katalogu IKEA.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się słowotwór pisany łącznie "tfurczykąt" :]

    Cudnie.

    Myślisz, że jakby pomalować lakierowana na wysoki połysk PRLowską boazerię na biało, to by jakoś wyszło? Chyba musiałabym pierw zdrapać ten połysk...

    Miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się słowotwór pisany łącznie "tfurczykąt" :]

    Cudnie.

    Myślisz, że jakby pomalować lakierowana na wysoki połysk PRLowską boazerię na biało, to by jakoś wyszło? Chyba musiałabym pierw zdrapać ten połysk...

    Ptaszorowy fotlel - cudo!

    Miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Noooooo!!! Różnica ogromna! Teraz jest bardzo fajnie, jasno! Muszę Ci się pochwalić, że ja mam tę srebrną lampkę z ikei. Bardzo mi się podoba. Kupiłam ją do sypialni z zamiarem pomalowania na złoto, jednak stanęła na czas jakiś w salonie i zdecydowałam, że tak już zostanie, bo świetnie się prezentuje. Szkoda tylko, że wycofali czarne. Polecam więc, bo i cena atrakcyjna. Jeśli chodzi o fotele, to wybrałabym ten pierwszy, kolorowy. Piękny będzie ten Twój tfu...rczy kącik.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anuszko no koniecznie zmatowić-zejdzie lakier i zabrudzenia, potem najlepiej warstwę pędzlem położyć-bo szpary łatwiej zamalować ,a drugą można wałkiem to już w ogóle wyjdzie miodzio :P

    Betik- wpraszaj się - dla mnie to będzie przyjemność :]

    dziękuję za wasze komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja się wpraszam razem z Betik na kawkę :)
    Musze zobaczyć to "po" na własne gałki, bo wyszło świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odmiana jest ogromona po przemalowaniu. Pokój nabrał słońca i przytulności. Też do tych wakacji maiłam kuchnię całą w żółto brązowych panelach, strasznie ciemno było. Po przemalowaniu wszyscy nie mogli się nadziwić jak jasna i przytulna nagle stała się kuchnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale tam teraz fajowo.zazdroszczę jak nie wiem co...

    OdpowiedzUsuń
  23. Brawo! Ja za swój kąt zabieram się jak sójka za morze. Na razie mam bardzo mądrze ustawiona półkę na puszkach od kawy ;) A nieporządek jest twórczy :) Gdzieś ostatnio czytałam: "Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko?" (Einstein) Tak wiec nie ma się czym przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetna metamorfoza:))zmiana na duży plus:))pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  25. no moja Droga, ależ Ty masz tam teraz niesamowicie udany kącik! brawo!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo pozytywna metamorfoza! Jeszcze mi powiedz, że porządek masz tam taki cały czas, to Cię znielubię za tę doskonałość ;)
    PS A materiał na zasłonki macałaś? Bo mnie bardzo rozczarował, jest strasznie cieniutki...

    OdpowiedzUsuń
  27. Pozostaje mi tylko pozazdrościć własnego kącika... cudnego zresztą... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. makówko ja nigdy nie mam porządku :P moje biurko jest zawsze usłane czymś "do zrobienia" aż na metr w górę :P

    materiał macałam-mam jednak pomysł jak go "udoskonalić ":P

    OdpowiedzUsuń
  29. Anito, powoli zaczynasz mnie dołować tym swoim zapałem do poprawiania, malowania,przecierania, przeszywania...kobieto normalnie niesamowita jesteś... kiedy ja cię wyściskam co ?? jesteś mega kreatywna a zasłonkami i mnie zaraziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Edit jak masz po drodze to choćby jutro :p

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna metamorfoza "kącika". Z przyjemnością bym się tam wprowadziła ;)

    OdpowiedzUsuń