piątek, 29 października 2010

Czym skorupka za młodu...

Nie mogę powiedzieć,że żyję ekologicznie tak na całego. Ale z acałą pewnością mogę powiedzieć,że wpajam dziecim poszanowanie dla przyrody. Oszczędzamy wodę, nie niszczymy roślin, chodzimy na nogach tam gdzie pozwala nam zasięg małych nóg, segregujemy śmieci i ponad wszystko nie cierpimy plastiku. Fakt ciężko go wyeliminować z życia tak całkowicie,ale sądzę,że jeśli każdy z nas zrobił maleńki krok w tym kierunku zajdziemy daleeeko w kierunku poprawienia przyszłości dla naszych dzieci.
Brzmi górnolotnie,ale dlaczego by nie -podczas zabawy- wpajać maluchom,że reklamówka brana za każdym razem ze sklepu to kolejny śmieć na naszej ukochanej ścieżce w lesie.


moje dzieci mają już ekologiczne , szydełkowe warzywa :P


a teraz także ekologiczną siatkę na zakupy :P


tak niewiele-a tak wiele :P. To się powymądrzałam hahaha



Na koniec moja broszka-camea z edycji gry w kolory Katasiaczka na "Art-piaskownicy".
Całkowicie wykonana z filcu, wypchana watą i obszyta perełkami ze starego naszyjnika. Czyli trochę recyklingowa :p

No to dosyć moralizatorskiego tonu,buziaki, macham łapką z mojego słonecznego kącika robótkowego :*
An

21 komentarzy:

  1. super warzywka, tylko czy nitki z nich w zęby nie wchodzą??? ;D

    a kameę mogę odgapić?? mogę, mogę ???

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebka na zakupy-swietna!No i te warzywka sa urocze!Pewnie ciagle w ruchu?!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moralizatorski czy nie - ale ważny! Też chcę nauczyć dzieci życia w zgodzie z otoczeniem, szacunku dla roślin i zwierząt...pomysł na ekologiczną torbę i warzywka fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super torebka i te warzywa CUDO! Masz racje to od nas zalezy jak nasze dzieci beda sie zachowywac...poszanowania do ludzi i natury musimy ich poprostu nauczyc! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu wchodzą :P
    odgapiej jak Ci się podoba- ja mam do niej podejście, hmmm-ostrożne :P


    dziękuję za opinie no i komplementy :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Aprobuję i pochwalam, jakom z zawodu wyuczonego ekoinżynier jest ;) sympatyczna siateczka, a broszka genialna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł!
    Pozdrawiam i zapraszam na cukierki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł na kameę bardzo oryginalny.
    Warzywka trochę jak te z Ikei zdaje się. Podziwiam ludzi, którym się chce takie rzeczy dziergać. Najbardziej podobały mi się znalezione gdzieś kiedyś w necie szydełkowe muffinki i inne ciasteczka. A wyglądały jak prawdziwe, niektóre nawet miały "odgryziony" kawałek. Cuda po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. eko torba po prostu pikna :D (warzywka tyż) ale retro brocha po prostu wymiata. kolory z wyzwania i pomysł świetnie połączone. Zdolniacha z Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ekologiczne warzywa własnoręcznie wydziergane to mistrzostwo świata!:)
    Bardzo często tu zaglądam i nadziwić się nie mogę Twoim pomysłom, skąd Ty ich tyle masz?:))) Jestem pod wrażeniem:)
    Całe mnóstwo inspiracji u Ciebie:)
    Serdecznie pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oooooooooo ileż tu miłych słów :]
    Diabelcia ja aż tak zdolne nie jestem :P
    Elisaday - skąd,hmmm...nie wiem.czasami mnie napada jakaś myśl :]

    OdpowiedzUsuń
  12. oj święta prawda z tą skorupką i straszliwie podoba mi się, że dzieci tak od początku "szkolisz" bo to ważne, a broszka jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mądry post, więc mądrzenie się uzasadnione :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojaaa... warzywa są bezbłędne!! :)

    Co do wymiany - jestem otwarta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wspaniały pomysł i świetna torba - sama bym sobie taką sprawiła!:)
    pozdrawiam i miłego dnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się naturalny, edukacyjny ton jaki serwujesz dzieciom! :)
    brocha bardzo pomysłowa!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne!
    ja chcę takie szydełkowe warzywa!
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń