czwartek, 25 listopada 2010

Amarantowy

Myślałam,że nie lubię tego koloru. Długo chodziłam koło wyzwania monochromatycznego na "Art-piaskownicy" jak pies koło jeża.

 Natchnęła mnie dopiero ta cudna tkanina, dostałam ją od Katasiaczka :*

potem zobaczyłam gdzieś ten kształt chmurki, a jakby mało tego , jedna z koleżanek "Babeczek" ostrzegała,że się jeży,bo ją PMS dopadł ;P
Szast prast powstała brocha :P. Nijak po polsku by to nie brzmiało ....
.......................choć zwolenniczką angielskich napisów nie jestem,czasami się nie udaje.

Za ciosem powstało to etui , które znacie ,a potem jeszcze brelok(ale miał za mało amarantu w amarancie :P).


ściskam ciepło


An

12 komentarzy:

  1. Pierwsza!!!
    Fajny pomysł na "ostrzegacz PMS". Ja koniecznie też muszę sobie taki sprawić ale... WIĘKSZY, żeby każdy zobaczył:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. No skąd ja znam to podejście do amarantowego :D broszka wymiata czasem to myślę, że każda baba powinna taka mieć, bo ja z niektórymi PMSowymi to dogadać się nie potrafię, a tak to miałabym ostrzeżenie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehehe! Super pomysł! I zapraszam na mój blog o szyciu i rzeczach handmade. Dopiero się rozkręcam ale co tam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A to dobre!! Genialna brocha i Twoja pomysłowość jak zwykle!!

    OdpowiedzUsuń
  5. broszka jest ekstra :)

    świetny pomysł, tez by mi się taka czasem przydała :P

    OdpowiedzUsuń
  6. brocha wymiata :D :D :D hahaha zrób serie i zacznij sprzedawać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. haha - świetny pomysł! rewelacyjna ta brochą - muszę sobie taką sprawić, tylko najlepiej jeszcze z neonowym podświetlaniem, żeby wszyscy z daleka widzieli i nie wchodzili mi w drogę ;-). Etui też piękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. hahah Drysz wezmę to pod uwagę :P.Zrobię listę kolejkową:P
    dzięki kochane-jak my się rozumiemy nie :}

    OdpowiedzUsuń
  9. qq...hahahah usmialam sie:)a to rozgrzewa...wiec merciiii...
    fajne to wszystko

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha! Broszka jest boska! :D
    Pomysł genialny :D

    OdpowiedzUsuń