wtorek, 2 listopada 2010

Dużo się dzieje...czyli w rozsypce

Działam,ale jak to ja -wszystko pozaczynane i w "zrozgrzebce". Postanowiłam się podzielić jednak moją małą radością. Mikołaj w tym roku baaardzo się pospieszył i pewnego późnego popołudnia przyjechał z tym:



Biurko-sekretarzyk, jedno z moich marzeń.Cudownie używane, bardzo kochane przez poprzednią właścicielkę. Żebyście widziały jaki taniec radości odstawiłam z dziećmi! teraz dumam,malować czy nie malować.Chciałam na biało z przecierkami i uchwytami w kolorze starego srebra.Ale jak tak stoi to już je pokochałam z tymi rysami i wytarciami. A meble mam w podobny odcieniu.Tylko pokój mam mały i ciemny jesienią , hmmmmmmmmmm????

Trochę mnie martwi jak ładnie pomalować te zakamarki w półeczce, wałeczkiem małym? Ktoś się zna,ma doświadczenie w temacie? Będę wdzięczna za porady.



Tutaj przykład na to,że albo cierpię na rzadką chorobę,albo jestem przykładem jakiejś osobliwej determinacji.

Work in progresssssssssss

Widoczny fragment to 7 wersja.Tak ,tak-szalika czy beretu nie umiem (też próbowałam po 7 razy). Mam ambicję skończyć przed gwiazdką te poduszki.Mają być dla Mamy, może chociaż podkładki na stół się uda dorobić do kompletu :P


Trenuję również kartkowanie różnorakie:


takie proste te karteluchy,bo ja naprawdę uważam,że mniej znaczy więcej :]



I wyszedł taki post "mydło i powidło ". Ale niedługo będzie obszerniej i baaardzo recyklingowo :P


Tymczasem moi mili czytacze

An

27 komentarzy:

  1. Opinii będzie zapewne wiele, po pierwsze pięęęęęęęękny sekretarzyk!
    Malować, czy nie malować? Hm, z jednej strony taki jaki jest -jest uroczy i ma swoją duszę.Z drugiej jednak...zmienił właścicielkę, mógłby zmienić i "szatę", nadasz mu nowy urok i indywidualną nutę.Jeśli jednak zdecydujesz,że ma on pozostać taki jak jest , proponuję rozjaśnić białymi dodatkami:) Powodzenia, zazdroszczę tego wyzwania!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten sam sekretarzyk/biurko - nawet dwie sztuki - jeden ze starej serii - nie lakierowanej- która się wycierała ile wlezie i drugi z nowej, już lakierowanej
    i ten nowy stoi w salonie i cieszy oczy, a ten stary wylądował u nas w sypialni i po pomalowaniu na biało z różowymi przecierkami, robi za moje imperium :)
    malowało się cholernie w tych zakamarkach (wałek i pędzel w użyciu), ale jestem zadowolona z efektu - jutro postaram się je obcykać i Ci na mejla wyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sekretarzyk cudowny. Tez marzę o takim , nie wiem czy aby to nie Ikea? Jeżeli nie to są bardzo podobne.........ja bym malowała na biało....:))))))
    Czy Anito nie będziesz miała mi za złe że Twój kurs szycia woreczków na klamerki wkleiłam do siebie na bloga? Mam tam zbiór rożnych "kursików-kroju i szycia" , tak aby było łatwo do nich zaglądać. Jeżeli sobie tego nie życzysz , daj znać usunę. Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu będę ogromnie wdzięczna za zdjęcia.Właśnie mnie te zakamarki przerażają! Myślałam o sprayu ,ale chybabym padła-ile bym musiała ich mieć!

    Patti nie mam nic przeciw-w końcu link donosi do mojego bloga,a poza tym kurs jest po to by z niego korzystać :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Patti, to nie IKEA, a Jysk http://www.jysk.pl/120/121/3630250/a/catalog

    Anitko, jak mnie skleroza nie dorwie, albo inne nieprzewidziane sytuacje, to obcykam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny sekretarzyk.... Może też się kiedyś takiego doczekam... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sekretarzyk przecudnej urody, j jestem za takim w oryginale ;) a prace jak zawsze śliczne ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu !!!
    Dzięki za namiary........lecę sprawdzać :)))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Znalazłam . Super chociaż cena nie mała.

    OdpowiedzUsuń
  10. dlatego należy polować na używane :] moje kosztowało 100zł :]

    Kasia będe cię męczyć ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Sekretarzyk jest przepiękny!! Ja bym tylko odświeżyła kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow jaki sekretarzyk!!!
    Jest boski, u mnie bylby bialy z przecierkami.
    Karteczki sliczne.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. cudo! każdy zrobiłby według własnego gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też Ci zazdroszczę tego pięknego sekretarzyka:)Ale bym przy nim , albo nad nim popracowała....
    Karteczki cudne
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaaaaa!!!!!!!!!!!
    Jaki fajny sekretarzyk!! teraz odpowiednia koafiura i... listy romantyczne pisać:))))
    Karteczki świetne - fajne papiery:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny sekretarzyk:) Jeżeli pasuje CI do mebli ja bym go nie malowała:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym nie malowała. Przynajmniej na razie. Zawsze zdążysz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czyli ile osób tyle opinii :] ale dziękuję za nie.Na razie zostanie taki-do wiosny na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super sekretarzyk!! Zazdroszczę:) Jeśli będziesz malowała to przygotuj się na sporo pracy właśnie w tych zakamarkach.

    Podoba mi się sekretarzyk w takim kolorze jak jest, aczkolwiek mam fazę na jasne kolory więc pewnie bym go machnęła na jasno:)

    Jasny czy ciemny będzie ładny:)

    Śliczny zaczątek poduszki!!! Podziwiam cierpliwość:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam Twoje kreatywność ;), dlatego zapraszam po wyróżnienie do mnie http://dziescilat.blogspot.com/2010/11/dziekuje.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Boski sekretarzyk!! Zazdraszczam!
    A ten element słonecznikowy na poduchę to jakiś manualany odjazd! Jesteś niesamowita! Czekam na całość albo i na zapowiadany komplet!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki cudny ten sekretarzyk. Tez mi się taki martwi. Niestety, musiałbym mieć chyba wersję podwieszaną pod sufitem, żeby się zmieścił w naszym mieszkaniu :)
    Ja bym nie malowała. Uwielbiam taki kolorek.

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja to chyba bym kolor sekretarzyka uzależniła od tego gdzie bedzie:)
    Jeżeli przy tych meblach w podobnym kolorycie to zostawiłabym, ale jeśli gdzies na uboczu to.... machnium :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń