niedziela, 12 grudnia 2010

Broszki , kartki i inne

 Zrobiłam kolejne broszki zanim odcięło mnie od craftowego życia
. Kto miał grypę wirusową tzw.jelitówkę wie o czym mówię :/.

Broszki w różnych kolorach,nie pokazuję tych co już były. Czerwona pięknie odbija się na białym swetrze. Szara jest śliczna,niestety filcowana jest z czesanki akrylowej i lekko błyszczy.Nie udało mi się jej ładnie sfotografować.

Kartka powstała na wyzwanie kolorystyczne Nulki na "Art-piaskownicy" . Jest to lift świątecznej kartki  Rimny.


A to już fotografia na ciepłe wyzwanie, które niedługo na "Art-piaskownicy". Mnie skojarzyło się głównie z ciepłym ubraniem,bo było mi zimno tego dnia.


A potem jeszcze z tym tekstem:

Rzecz w tym, że mężczyzna, że znów wrócę do Freuda, by posłużyć się metaforą, rozgrzewa się jak żarówka: trzask prask i już jest rozżarzony do czerwoności, i kolejne trzask prask lub pstryk, jak kto wili, i w sekundę sopel lodu. Płeć niewieścia zaś, i to jest naukowo dowiedzione, rozgrzewa się jak ruszt, rozumiemy się? Powolutku, pomalutku, na wolnym ogniu, jak dobra escudella. Ale gdy się już rozgrzeje, nie ma siły, która by to zatrzymała. Jak wielkie piece w Vizacyi.
— Carlos Ruíz Zafón
Cień wiatru

no to pozdrawiam, ciepło :]

An

6 komentarzy:

  1. jeruniu...Matko jaki Ty masz Boski kolor wlosow...jestem pod niebotywnym wrazeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. haha dzięki Migdałowo :* z małymi zawirowaniami i odchyleniami ku ciemniejszym .Rudy jednak kocham niezmiennie miłością bezgraniczną :]
    Jasz :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie też w sprawie tych Twoich włosów. Przepiękne! I bardzo zdrowo wyglądają, muszę Ci powiedzieć. A ten fragment tekstu - nooo, pojechałaś z erotyką :] Świetny jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. haha dzięki Agni
    no tekst nie mój,ale autora polecam i jego książki jak najbardziej :]

    OdpowiedzUsuń