środa, 2 lutego 2011

Jak oswajam szarość

Szarość widzę,tylko szarość....brudny śnieg,paskudne okna,hiacynty przekwitają :/ i w domu ciągle półmrok...
Nawet mój nastrój taki szaro-buro-nijaki.Nic mi się nie chce ,jestem senna i zrzędliwa. Na szczęście nie tylko ja- pisze na szczęście,bo inaczej oznaczałoby to ,że potrzebuję specjalisty:P
Wiem,to zima daje się nam we znaki-wam też?


 Oswajam tą szarość kolorami  jak mogę. W kuchni przybywa kwiatuszków, kropeczek i paseczków.


 Moja praktyczna natura kazała mi dokończyć narzutę na kanapę w pokoju. Zaczęłam ja szyć jakoś późnym latem:P. Inspirowałam się cudnym blokiem uszytym przez Marysię z Baju Baju (taki z kółkami,ale nie umiem go znaleźć).

Nawet zdjęcia jakieś szare mi wychodzą :/ chociaż robione w słoneczny poranek:/. 
Unikałam pikowania,bo przy pierwszych dwóch narzutach mocno mi się pomarszczyło (maszyna nie ma w ogóle regulacji nacisku stopki). Niestety nie uniknęłam tego całkowicie,bo obszywając dookoła lamówką i tak się pomarszczyło.Kurs potrzebny od zaraz! 
Widziałam taki program DIY Material girl i tam wszywają do poduszek i narzut cording-czyli pasek materiału krojony po skosie z wszytym sznurkiem.Może powinnam tego spróbować.Ktoś się na tym zna i może coś doradzić?


 Naszyłam kilka kółek na len z odzysku(zasłona) ,każde kółko w inne kwiaty.Obszyłam kontrastową nitką kilka razy niedokładnie.
Jakby kto pytał tak ma być :P
Jak widać Mikołaj się spisał i z lekkim poślizgiem uszczęśliwił mnie wymarzonym fotelem w ptaszki:]

Aby już całkowicie nie dać mi szans na chandrę Marysza i Andziaczek wyróżniły mój blog :]
Bardzo się cieszę,że lubicie tu zaglądać i ,że ta moja pisanina was interesuje. W końcu gdyby nie Wy i wasze komentarze nie było by sensu brnąć :]

dziękuję wszystkim


pozdrawiam An

26 komentarzy:

  1. U ciebie tej szarości nie widać ;)) Super czajniczek z ocieplaczem, na pewno poprawiają od rana humor :)) Pikowałaś specjalną stopką do patchworku? Nie powinno się marszczyć... A narzutę pokażesz w całości? :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, pięknie, pięknie! Jest wszystko co trzeba czyli paski, kropki, zestaw do herbaty i ciepła narzuta. Ja także dołączam się do wyróżnień :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Annaszo nie,zwykła-czytałam,ze jak się zmniejszy nacisk stopki powinno być lepiej-ale w moim łuczniku nie umiałam tego zrobić

    Medżik:*

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, ze mieszkam tak daleko, inaczej juz bym gnala na kawe do Ciebie ;P

    narzuty zazdraszczam - jest piekna !

    u mnie dzis tez szarosc maksymalna ;/

    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  5. narzuta piekna;d sama niestety potrzebuje pomocy bo tez mi sie wszystko marszczy jak probuje pikowac.. no ale mozna zgonic wine na maszyne, nie?;d u mnie tez jakos tak szaro.. moze dlatego ostatnio siedze do pozniej nocy a wstaje w poludnie, bo wnocy te kolory przy lampkach jakies zysze sa i czlowiekowi az sie milo patrzy. mnie jeszcze jedno dobija.. jak wychodze z domu.. i na kazdym mozliwym kroku.. kupa.. bleh.. osiedla..

    OdpowiedzUsuń
  6. kawa z takiego dzbanuszka- jeju jak ja bym chciała byc teraz w Twojej kuchni :D narzuta jest piekna, jakie marszczenia? ja nic nie widzę, marszczenia się zdarzają i tylko nadaja uroku! w końcu to hand made! :D ja pikuje tez zwykłą stopką, stopka z górnym transportem to niestety za duży luksus dla mojej kieszeni :(super wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cuda :D kochana, nie jestes sama, ja czuje sie podobnie..ale nie mam maszyny i szyc tyz nie umiem :( a skad masz taki cudny kubeczek w groszki ???

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne to Twoje oswajanie szarości:) Też mi się tęskni za groszkami, paskami, kwiatami kolorowymi:)Ech...byle do wiosny:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bombowa narzuta - rozwesela tę szarówkę:) A imbryczek, kubek i ocieplacz są prześliczne - jak z marzeń - od razu wraca chęć do życia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maggie kubeczek kupiła mi moja internetowa koleżanka :].Ale pojawiają się nawet na allegro

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze trochę i szarość za oknem zniknie i my się lepiej poczujemy :) A u Ciebie w domku szarości nie widzę, dzbanuszek bombowy, szukam takiego zaciekle :) Filiżanka również niezwykle urocza, a narzuta przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szarości mówimy zdecydowane - NIE!!!:) Oj u Ciebie nie ma miejsca na szarość i dobrze, bo dzięki temu żyjesz kolorowo:) ps: koplitli moje klimaty! pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. aaaaa natchnęłaś mnie na taka narzutę,koniecznie muszę uszyć, ale już się boję tych marszczeń! brrrrr

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu mój jest irlandzki,jakaś tamtejsza produkcja

    Aniu ty się nie bój:P jak ktos napisał marszczenia mają swój urok:P

    OdpowiedzUsuń
  15. noo takie kolory też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam dosyć zimowej szarzyzny. Na pokrzepienie piję herbatę z rumem i miodem. Po 3 kubkach jestem tak "rozluźniona", że już nie zauważam takich zimowych niedogodności :)
    A co do nacisku stopki - u góry po lewej stronie jest taki wystający okrągły "słupek", który można wcisnąć albo wyciągnąć. On właśnie służy do regulowania nacisku stopki ale trzeba to robić na wyczucie bo nie ma na nim żadnej skali.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kuchenny wystroj paseczkowo-groszkowy cudowny:) narzuta zapowiada sie super:) bede musiala tez sprobowac taka uszyc, jak naucze sie wpierw szyc hehhe Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudo imbryk.
    Ślicznie tam masz. Uroczo!
    Nie daj się szarudze. Podobno weekend ma być słoneczny. Oby!
    Buzia ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo imbryk.
    Ślicznie tam masz. Uroczo!
    Nie daj się szarudze. Podobno weekend ma być słoneczny. Oby!
    Buzia ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomysł na kapę i kolorki w domku wyszły super :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Julia z rumem powiadasz hahaha-musze spróbować:P
    zaraz zerknę na ta stopkę!kurza ..stopa!
    Mimi słonecznie jest od kilku dni-ale i tak szaro jakoś :/

    dziękuje kochane z wszystkie wpisy:*

    OdpowiedzUsuń
  22. ach te grochy - czajniczek jest rewelacyjny :)
    narzuta nie wygląda na pomarszczoną ;)
    dobra herbata, ciepła narzuta i można czekać bezpiecznie na wiosnę :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudny ten czajniczek w groszki. Kubeczki mam ale taki czajniczek marzenie.
    Prześlicznie tutaj.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://domowyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam po wyróżnienie do mnie :) w dniu dzisiejszym promienie rozjaśnia szary dzien:)

    OdpowiedzUsuń
  25. czajniczek przecudny :) od razu kolorowo w tej szarej codzienności

    OdpowiedzUsuń