wtorek, 22 marca 2011

Śniadanie

Kolejna edycja foto-liftu na "Art-piaskownicy" nosi nazwę śniadanko. TU można zobaczyć oryginalne zdjęcie i wersje uczestniczek. Moja propozycja,nazwijmy ja "po polsku" hahah -miało być swojsko i chyba się udało :P

Zabawa w pstrykanie stała się zarzewiem kolejnych wydarzeń jak się okazuje. Bo otóż, Matka która za gotowaniem nie przepada, postanowiła zrobić dzieciom bułki :P


Jak widać bułki powstały, skorzystałam z TEGO przepisu . Przepis prosty jak budowa cepa-ale nawet ja potrafiłam go spie...zepsuć. Bułki nie urosły zbytnio,spiekły się od razu i zostały w wersji wprowadzonej do pieca. W smaku...na ciepło pyszne, po ostygnięciu jakieś mączne no i się sypały okropnie:/. Macie jakieś rady dla mnie,co mogłam zrobić źle?


Buły zostały i tak pochłonięte, szczególnie z masłem osełkowym i solą były mmmmmmmmm...



...no i z jajkiem pochodzącym z zaprzyjaźnionego gospodarstwa :P



Tego samego dnia powstały też bułeczki z powidłami według przepisu od Elisse. I tu był sukces!. Pomimo,że na mój gust przepis skomplikowani i pracochłonny,wspierana przez męża dobrnęłam do końca i muszę powiedzieć-bułasy były cudne!


Zdjęcia robiłam już wieczorem,bo do rana pewnie nic bym nie miała do pokazania :P

Co ja tu jeszcze chciałam dodać.....no to smacznego :P


buziaki An

15 komentarzy:

  1. mniam, wygladaja pysznie, te pierwsze i te drugie tez;d
    moja mama chleb piecze tylko.. a ja tak bulki uwielbiam!
    sama do takiego pieczenia nigdy nie podchdozilam.. za to Cupcake'y uwielbiam robic;d
    rad niestety nie mam dla ciebie xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, aż się głodna zrobiłam!!! Ale jeszcze kilka tygodni naszej diety oczyszczającej nam zostało, więc muszę się obejść smakiem!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem co zrobiłaś źle, ale jak inne wypieki, w tym chleb, mi wychodzą, tak bułki psuję :)
    ale i tak są zjadane w mgnieniu oka, więc przynajmniej się nic nie marnuje

    fotki bardzo apetyczne, dobrze że już po śniadaniu jestem, bo bym ślinotoku dostała :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. o rety, dobrze, że jestem już po śniadaniu, bo aż ślinka cieknie. śliczne zdjęcia i chyba jeszcze smaczniejsze cuda na nich :)

    ps. zapraszam do konkursu u mnie. dzisiaj ostatnia szansa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. po prostu mniam! Narobiłaś mi apetytu :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia. A teraz zrobię sobie kanapkę bo poczułam, ze zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hahah na pewno miałam wpływa na to,że więcej osób zjadło śniadanie hahaha
    no cóż,chyba muszę próbować i próbować
    dzięki za komentarze :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Do ciasta drożdżowego, szczególnie tego na bułki, dodaję trochę ziemniaków przeciśniętych przez praskę. Tylko zimne muszą być, nawet takie z poprzedniego dnia. I oleju troche daję i jajka... i w ogóle to na oko robię ;-)))... i wychodzą... i nawet jak się kruszą to są BOSKIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale bym zjadła taką kiełabchę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O Matko! Ile ja bym za taką swojską kiełbasę dała! :) Super śniadanie!
    Na pieczeniu bułek się nie znam, więc nie doradzę, ale wyglądają pysznie, a te konfiturowe narobiły mi smaku że hej! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Floro-na pewno spróbuję :]

    Agatko-no wierzę :P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bułki tak już maja czasem się udają, a czasem nie :P Prawdopodobnie kolejnym razem wyjdą :)
    A zaserwowane śniadanko... MNIAM :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Śniadanko apetyczne, nie ma co.
    A buły piękne i tak do mnie mówią, żebym też zrobiła, tylko że ja antytalent jestem.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oh naprawdę, takie skromne-ale nie powiem swojskie jajo i buła z solą mniam!
    Ivi wierzę na słowo i nie poddam się ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Śniadanko wygląda smakowicie... :-)

    OdpowiedzUsuń