niedziela, 3 kwietnia 2011

Z kuchennych wnętrzności...

Pomęczę Was jeszcze ,bo nacykałam tych moich skromnych progów jak głupia:P. Dzisiaj z kuchni będzie relacja. Wrażliwi na styl i konsekwencję narażeni będą na liczne zgrzyty,ale co ja zrobię,że się zdecydować nie mogę :]

W sumie to o to mi chodziło


jak już się zabrałam za pieczenie bułek postanowiłam uszyć woreczek lniany,żeby mieć w czym je trzymać


od razu mówię-buły na zdjęciu to nie moje dzieło :P. Jak już woreczek to tez kilka innych drobiazgów się pchało do zdjęcia. Taka np. pucha fajna:


Do tej pory trzymaliśmy przyprawy w pudełku po lodach :p. Puszek mam kilka,większe też i jestem uhahana ze szczęścia.

W oczekiwaniu na lato, nabyłam sobie jako prezent na dzień kobiet ...


tak,tak- mój mąż też się zastanawia co z tymi koszami robić będę.Najwyżej można użyć jako walizki na wakacje.Taka torba podręczna :P



Moje ukochane emaliowane....


na liście marzeń są jeszcze chochle  i inne kuchenne akcesoria -emaliowane of korrs :]


Pele-mele przerobiłam...



dokupiłam wieszak z funkcją zostawiania komentarzy dla gotującego ;P  (wprawne oko doczyta jeszcze co tam naskrobałam)




Na półeczce również kropki-oszaleć można nie?


...i tutaj...nuda


to żeby wzrok odpoczął coś zielonego :]. Mam w planach mini ogródek na parapecie-jeśli najpierw zrobię parapet, bo ten kategorycznie jest za wąski. Dokupiłam już tabliczki do opisywania i poszukuje jakiejś fajnej skrzyneczki,żeby się trzy takie doniczki zmieściły .




To tyle. Mam nadzieję,że Was nie zamęczyłam. Ściskam i obiecuje coś z innej "branży" w kolejnym wpisie.


An

21 komentarzy:

  1. super kuchnia! ja tam estetką zbyt wrażliwą nie jestem więc żadnych zgrzytów nie czuję :) zakochałam się w koszyczku ze sztućcami i emaliowane naczynia to też moja miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :] Ulianko rozbawiłaś mnie hahaha.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, kolorowo, kropkowo - mnie to się bardzo podoba! Przepiękny imbryczek jak muchomor - z przyjemnością powędrowałam sobie po Twoich wnętrzach.
    Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki styl nazywa się eklektyczny :)
    A gdzie zakupiłaś "wizytówki" do roślin i jak wyglądają?

    OdpowiedzUsuń
  5. Anita no ja muszę tam pojechać i to wszystko zmacać ;-)

    a co do walizeczki to czadowa jest, teraz tylko koc i na piknik ;-) z mężem i dziećmi

    paletki do badmintona i zabawa na całego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne te kuchenne wnętrzności:) W kropkach i emalich to się dzięki tobie można zakochac. Tekstylię wnętrznościową masz ładniutka, mrrr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie zajadam taką bułkę :). Poza tym mam podobny kosz (taki prostokątny), wygrałam kiedyś w konkursie Wedla - był pełen czekolad :).

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie sie4 podoba wszystko;D co do tzymania przepisywo w pudelku po lodach.. to chyba wszystkie panie domu tak robia xD moja mamuska tez tak trzyma, chyba czeka az w koncu jej cos ladnego kupie;D koszyk wiklinowy piknikowy sama ostatnio znalazlam nieuzywany u moich rodzicow, teraz sluzy mi jako baza dla moich notesow - bezpieczna;D
    fajne puszeczki kupilas, w ogole to wszystko fajne;D koszyki zawsze sie przydadza!;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko takie http://allegro.pl/tabliczka-tablica-ogrodowa-etykieta-na-rosliny-i1518664035.html

    Mamo rozwojowa dziękuję,miło by było wypić kawkę :p
    Carra kiedy tylko chcesz
    Julio-szczęściaro;}
    Maryszo haha no chyba coś w tych pudełkach jest,niemniej nie zamieniła bym moich puszek na nie znów ;P

    dziękuję za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach ten lniany woreczek na pieczywo... lubię takie klimaty :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kropki rządzą - a ja zakochana kestem w koszach piknikowych od bardzo dawna - taki jak Twój sprawiłam ostatnio rodzicom i czekam, może i mnie ktoś sprawi:P Cudne drobiazgi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piknikowa walizka jest cudowna. Podobają mi się Twoje przemiany przedpokoju, wieszak i skrzynia tworzą zgraną parę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. uff, kamień z serca, bo już myślałam, że w kompleksy wpadnę z powodu bułek ;)
    migawki fajne - woreczek na pieczywo cudny, kropki rewelacyjne, puszki super - dawaj na nie namiary :)
    a kosz piknikowy podobny kupiłam na gratach jesienią, w ogóle nie zniszczony i z wyposażeniem - w tym roku na pewno zadebiutuje na zielonej trawce :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. Kropek nigdy za wiele:-)
    Walizka jak znalazl na majowke!Tylko czekac pieknej pogody:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taką puchę chętnie bym chapsnęła:) Świetna jest! Uwielbiam takie podobnie jak emaliowane rzeczy. U mnie czosnek też mocno wspiął się do słonka i głowię się w czym to wszystko trzymać:)
    Wszelkie groszki, paski, kratki bardzo fajne:) Woreczek na bułeczki "pyszny"!
    Ciekawe kiedy piknik;)
    Uściski posyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosz piknikowy! No boski jest! W ogóle te kolory, grochy, paski! :) Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń