sobota, 16 kwietnia 2011

Zwiewnie,lekko,eterycznie


Takie mam natchnienie na delikatne zestawienia. Kilka rzeczy ,które zrobiłam ostatnio wskazują na to ,że róż zostaje ze mną i już :]

Korale filcowe w połączeniu z ceramiczną oponka to moja fascynacja pracami  Joanny Matuszczyk prowadzącej blog biżuteria z filcu.Były to najdłużej robione korale,bo robiłam po 1 kulce  przerwach pomiędzy domowymi obowiązkami :]


Zrobiłam dwie imitacje kopertówek dla bliźniaczek idących do komunii:


oraz taka karteczka jeszcze (według pomysłu Nimuhy)


i koniec.

Nie jestem rozmowna,bo walczę z wirusem. Francowata jelitówka się przypałętała i teraz po kolei zbiera żniwo :/

ściskam wiosennie i przedświątecznie
An

4 komentarze:

  1. I znowu zgrałyśmy się kolorystycznie bo ja mam dziś też post w połowie na różowo. Zdrowiej szybko! Ostatnio zauważyłam, że przez blogi przechodzi fala ospy więc chociaż jesteś orginalna w swej chorobie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne rzeczy!
    I zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyszły filcowe korale :) Widać, że kosztowały Cię dużo pracy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem coś o robieniu korali filcowych "w międzyczasie". To trwa i trwa... Moja koleżanka na swoje czeka już drugi miesiąc!
    Wyszły Ci naprawdę piękne.
    A kopertówki to żadna "imitacja"! Są świetne!

    OdpowiedzUsuń