czwartek, 25 sierpnia 2011

Dojrzałe lato


Wspominałam kiedyś,że moją ulubioną pora roku jest późne lato i piękna złota jesień? Po prostu uwielbiam te kolory,zapachy , dorodne owoce i żniwa.Od kilku lat próbuję swoich sił w przetworach, nie jest to nic imponującego,ale sprawia mi przyjemność ,no i są korzyści :]


Pewnie ma to coś wspólnego z tym,że się o tej porze roku urodziłam. Zawsze przeczuwałam,że naturze coś z tym blondem nie wyszło,bo mentalnie od momentu dojrzewania czułam się rudzielcem :p. Kocham jesienne liście , jarzębiny,dzikie róże i grzyby.Zwykle znoszę te skarby do domu tonami i ustawiam gdzie się da-właśnie jadą do mnie kurki z Mazur (no mam taką nadzieję,bo zapasy znad morza zjedzone;/).


 Uwielbiam zaprawiać ogórki, no nic mnie tak nie cieszy jak podglądanie procesu kiszenia :].Potem je ustawiam na półce i podziwiam jak słonko prześwietla marchewkę i te żółto-zielone ogórki.


W tym roku dostałam takie ogromne jabłka z sadu kogoś znajomego,może papierówki. Są genialne,lekko kwaskowate o jasnozielonej skórce i z brązowymi plamkami. Upiekłam z nich swoje drugie urodzinowe ciasto i jest pyszne, ot taki prosty placek :]


Niezmiernie mnie cieszy,że nadchodzi sezon na smakowite herbaty. Moją faworytą jest czarna z porzeczką i kardamonem-zresztą nie wyobrażam sobie dnia bez herbaty zwłaszcza rano.Kocham zielone,czarne i od niedawna białą .


Jak widać gadżety związane z herbatą nie są mi obojętne-sitko,miarkę z czajniczkiem i pyszną białą herbatę z białymi różami przywiozłam z Gdańska z herbaciarni Pani Janowicz. Plecam,można godzinami słuchać jak właścicielka opowiada o herbatach.



Jak widać ja do jesieni jestem przygotowana :]. Chowajcie te kolory do słoików i lodówek,bo jak zima znów będzie długa nic tak nie pocieszy jak bułeczka z własnoręcznie zrobionym dżemem :]
pozdrawiam An

25 komentarzy:

  1. Jaki smaczny i elegancki post :))))
    Pięknie ubrałaś słoiczki, miło napisałaś o herbacie której również jestem wielbicielką:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. jak tak o tym piszesz, to aż mi się zachciało jakieś przetwory zrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. anita, uwielbiam do ciebie zaglądać, masz w sobie pokłady kreatywności i pomysłów, które zaskakują. w moim zabieganym życiu przystaję na chwilkę i patrzę, na te ogóreczki w słoiczkach, pięknie udekorowane i inne cuda, które pokazujesz. Jak sobie jeszcze pomyślę, ze robisz to wszystko z dwójką dzieciaków na karku to mój podziw dodatkowo wzrasta :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pieknie odzaials te sloiki, te materialowe serwetki sa cudne!
    a gadzety herbaciane rewelacja, mnie urzekla ta truskawka na lyzeczce - no fantastyczna, sama dziergalas?
    o taakkk wlaciciela tej herbaciarni to moge tez sluchac i sluchac :) zawsze licze na jego dobr slowo i propozycje herbat.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Gadżety herbaciane są świetne! Szkoda, że mam tak daleko do tego sklepu;) Rzadko kto używa takich słoików na sprężynkę, pamiętam je z domu babci, moja mama też kiedyś ich używała, ale dawno zrezygnowała na rzecz zwykłych zakrętek - a wyglądaja u Ciebie bardzo stylowo, szczególnie z ogóreczkami:) Fajnie to wszystko wygląda... Smakowicie i domowo. Pozdrawiam slonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobają mi się te czapeczki na słoiki, mam bardzo podobne u siebie w kuchni, tylko w czerwone i żółte w białe groszki (groszki i kropki to mój bzik), obecnie robię mini remont pokoju mojej córki i też będzie w kropki:-). Jestem miłośniczką domowych przetworów i uwielbiam je pałaszować, twoje wyglądają bardzo, bardzo apetycznie. Jesteś bardzo kreatywną osobą, miło popatrzeć na twoje dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie ze udalo ci sie zamknac az tyle lata w sloikach, ubralas je swietnie.
    A ranek zaczynam tez herbatka nigdy kawa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. no Rudzielcu, pięknie lato zamykasz w słoikach :)
    herbaty również uwielbiam najbardziej zielone i białe
    osprzęt herbaciany cudny - aż mnie ukuło z zazdrości ;)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, słoiczki, kolory. Idę zrobić sobie pyszną herbatę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie!!!

    podziwiam kulinarne zdolności... ja od lat sobie obiecuję że zacznę pichcić ale jakoś nie mogę się zmobilizować! w kuchni króluje mój mąż ale on przetworów nie robi niestety ...

    Tobie wielkie gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochane dziękuję za komentarze:*.Miło mi gościć nowe osoby :].
    Czepki i truskawkę (to broszka)dziergałam sama,chyba napiszę o tym post jak to ogarnąć z dwójką dzieciaków ,bo miewam pytania o to :p.
    przetwory robię od kilku lat i co rok przybywa mi jakiś nowy przepis do wypróbowania.Na słoiki z klamra przerzuciłam się z wygody,jestem słabeuszem i zwykle nie dokręcam nakrętek,a już odkręcać musi mi sąsiad (bo jakoś nigdy małżonka pod ręką nie mam wtedy:P).Klamry są łatwe w obsłudze,ale kupienie takich słoików w moim regionie po woli graniczy z cudem,uwierzycie!
    Rosi-ja nie pracuję to robię ogórki :*
    Carra rób,będziesz zachwycona!
    Miszko też kocham groszki,ostatnio trochę się przesyciłam :]
    Thymko-mój mąż to tez super kucharz,ja tylko podtrzymuję nas przy życiu :p
    Kasiu-no gadżeciara ze mnie :p

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. podzielam Twoje uwielbienie lata i jesieni..... głównie za możliwość pozamykania do słoików wszystkich cudownych owoców i warzyw:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękne przetwory, te czapeczki cudne!
    Z jabłkami również szaleję, ogórki już się kiszą więc stąd podzielam twój zachwyt nad przetwarzaniem tego co się da:)
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie takie późno lato to piękna pora roku:) podoba mi się,że u Ciebie wszystko jest tak pięknie ubrane:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Słoiczki pięknie się prezentują. Widzę, że na zimę jesteś przygotowana. Pozdrawiam! Iza

    OdpowiedzUsuń
  16. no no no jakie cudne słoiczki porobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Momentalnie nabrałam ochoty na tę herbatę z kardamonem:) Ogromnie podobają mi się Twoje zdjęcia - trudno oderwać od nich oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurteczka! Już jesienią zapachniało!.. Ale słoiczki ubrałas cudnie :) A ja się już grzybobrania doczekac nie mogę :) i marynowania tych maleńkich kapelusików w maleńkich słoiczkach ech.. tylko lata jakoś żal...

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo inspirujący wpis! Zabieram się do tych przetworów już od kilku lat i nic. Ale to głównie ceny owoców mnie odstraszają. Bo za ilość truskawek na słoik dżemu zapłaciłabym tyle ile za 10 słoików dżemu gotowego....

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne czapeczki :) ja kupiłam na wyprzedaży takie w groszki, tylko fioletowe :) a co do przetworów to od teściów trochę dostaliśmy, sami w Norwegii tylko 4kg jabłek przerobiliśmy i w słoiki aby było na jabłecznik, lub ryż zapiekany z jabłkami :)
    Aaaa - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. I ja coś dodam, bo gdy czytam tego posta to trochę jakbym słyszała samą siebie ;) Koniec lata i początek jesieni lubię bardzo. Te kolory, słońce i cuda na targu, zwłaszcza dynię. U nas w domu hity wśród przetworów to dżem truskawkowy z dodatkiem kawy i morelowy z przyprawami korzennymi, a i ogóry się kiszą ;) Ale takich stylowych wdzianek słoiczkom nie robię --> eleganckie :) Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Maju rozumiem Twój dylemat,ja też kupuję-ale troszkę swojego robię,bo to i smak inny ,radochy trochę no i na pewno zdrowszy
    10 srok-o z przyprawami korzennymi,interesujące:]
    Gad-esz-dziękuję:*.Nie po0myślałam o tym,ja uwielbiam ryz z takim zapiekanym jabłkiem z cynamonem
    Angelo-ja na grzybki zebrane własnoręcznie nie mam szans,ale tak napisałaś,że chyba kupię na targu troszkę,żeby było na co patrzeć:p

    dziękuję za komplementy , czapki na słoiczki nie są trudne,no może wszywanie gumki sprawi kłopot-ale można bez gumki i zamiast szydełkiem to obszyć gotową koronką i przewiązać wstążką.Nawet zwykły papier pakowy dodaje uroku:]

    OdpowiedzUsuń
  23. o mamo! Piękny post! I mi smaku strasznego narobiłaś takie przetwory domowe i ogórki *_* no ja Cie prosze weź mi to do mnie teleportuj!
    Boskie te słoiki, no ganz pomada, bo i kolor i koronka i guziczek. Nie moge wzroku oderwac. Pikne, pikne pikne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniałe zapasy! Uwielbiam słoiki typu weck. To jest klasa!
    Ogórki pięknie wyglądają i pewnie jeszcze lepiej smakują.

    OdpowiedzUsuń
  25. Choć sama produkcji jesiennych przysmaków nie prowadzę, post jest niezwykle apetyczny :)) Pozdrawiam jeszcze letnie, choć za oknem jesiennie i zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń