wtorek, 23 sierpnia 2011

Tort i wspomnienia z wakacji



Witam i ogarniam się wreszcie. Tak,tak -wczoraj miałam urodziny  :], dzielę się więc tym kolorowym tortem. Skończyłam 33 lata -kiedy to zleciało :p. Za wszystkie prezenty i życzenia gorąco dziękuję!!!

Dzisiaj krótka relacja z wakacji,bo kiedyś obiecałam prowadzić taki wakacyjny pamiętnik z istotnymi faktami.
Wakacje spędziliśmy w uroczej miejscowości Krynica Morska. Wynajęliśmy tzw. domek fiński- czyli,krótko mówiąc ogromną przyczepę tuż nad Zalewem Wiślanym.Koszt to 170zł za 4 osoby /dobę. Domek ma kuchnię, jest naprawdę komfortowy i spokojnie pomieści 6 osób. Tu można przeczytać o nim ( Zielony dom)- przyczepa stoi na terenie ogrodzonym ,za zielonym domkiem,tuż obok jest plac zabaw i piaskownica.


Jak wspomniałam Zalew Wiślany mieliśmy "rzut beretem", spacer nad morze pozwalał wypracować kondycję- więc nie ma tego złego ;]


Plaże w sezonie zaludnione,ale spokojnie- jakieś 3 km za Krynicą są praktycznie puste plaże i można czuć się jak na innej planecie.Co do pogody-nam dopisała :]. Podobno bliskość morza i zalewu powoduje,że nad tą miejscowością tworzy się mikroklimat i jest tam cieplej niż w innych zakątkach wybrzeża. Oto dowód:]


Praktycznie nawet w deszczowe dni można było biegać w cienkich ubraniach.

Ceny jedzenia bardzo wysokie, polecam miejscowe sklepy ze świeżymi rybami (przystań w remoncie). Za dorsza kilowego płaciliśmy 9zł,flądry po 1zł -serio:p. Dla porównania 100g ryby w smażalni ,z frytkami i surówką to ok 40zł porcja.

Miałam tez przyjemność pojechać do Gdańska na Jarmark Dominikański. Ależ się zainspirowałam! Z radością zauważyłam bardzo dużo stoisk z ręcznie wykonywanymi zabawkami.Największe wrażenie zrobiło na mnie stoisko Alelale, co za cudowności-niestety zdjęć stoisk nie mam,ale mam to:




Subiektywnie stwierdzam,ze Gdańsk to najpiękniejsze miasto nadmorskie w jakim byłam.A kamieniczki i spichlerze skradły moje serce. Wszystko na starówce było klimatyczne.Mam nadzieję,że tam wrócę.


Polecam też odwiedziny w muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich-wstęp 4 zł.



Oraz do muzeum holocaustu Stutthof w Sztutowie (wstęp bezpłatny).


Krótko mówiąc jest coś dla małego i dużego. Ja w każdym razie polecam.



na koniec Rozmowa Matki z Synem  (drugi dzień pobytu):

Matka: Synuś chodź,pójdziemy nad morze.
Syn: Nie dzięki,ja już byłem :]


i jeszcze jedno zasłyszane:

na plaży kobieta zwraca się do małżeństwa leżącego na kocu obok
- czy mogę Pana prosić o otwarcie butelki, jesteśmy tu same i kompletnie sobie z tym nie radzimy :]
pan otwiera butelkę ,a kobieta mówi do jego żony
-pani z mężem na wakacjach,ma się pani dobrze-przynajmniej ma kto piwo otwierać :p


ah i jeszcze jedno zasłyszane (nie mogę się powstrzymać):
mąż i żona na spacerze,wiek na oko ok. 50 lat.Ona do niego podniesionym tonem:
-ale o co ci chodzi,tu jest fajne! i było by jeszcze fajniej,ale ty tu jesteś i mi dupę zawracasz :p



pozdrawiam

An

26 komentarzy:

  1. Zasłyszane cudowne ;).
    Z okazji urodzin spełnienia marzeń choć kilku.

    Wakacje nad morzem ... o tak, jak ja już tęsknie, a ledwo wróciłam.
    My w pensjonacie mieliśmy dodatkowo wielkiego grilla i wędzarenkę.
    Flądry wędzone jeszcze ciepłe ...
    marzenie ;)

    Ceny okrutne wręcz straszą to prawda, ale jak patrzę na te na krakowskim rynku to szczerze mówiąc nie odbiegają zbytnio od nadmorskich.

    Miejsca się cenią jak widać ;).

    Słonecznej końcówki lata
    pozdrawiam
    13ka

    OdpowiedzUsuń
  2. Uśmiałam się z dialogów:)
    Przypomniało mi się, jak na Etnie przypadkowo usłyszałam:
    -Ku..wa, wydałam 17 euro, żeby zobaczyć mnóstwo jeba...ych kamieni O_o

    Mojaulubionamatkopolko!
    Wszystkiego dobrego i jeszcze lepszego:) Spokoju, zdrowia i równej ducha-wagi. Uśmiechu na pyszczku takoż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sto lat, sto lat !
    To my rówieśniczki jesteśmy :)

    Uśmiałam się z dialogów :))))

    Piekne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudownie a ja już za pare dni będę w Gdyni jupi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ahh te rozmowy .... usmialam sie :)
    ja pochodze z wybrzeza :) takze wiem o czym piszesz :)
    Wszystkigo najlepszego rowiesniczko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat !!!
    Zasłyszane rewelacja. Rozmowy matczyno-synowskie także, choć mnie problem chodzenia nad morze nie dotyczy. Bo ja swojego synusia z plaży zazwyczaj na "sygnale" ciągnęłam, najchętniej cały pobyt spędziłby na plaży:)
    Urlop w Krynicy spędzaliśmy dwa lata temu, również w domku holenderskim, to były fajne i DŁUGIE wakacje:)))

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkiego naj z okazji urodzin
    co do historyjek to niezle,szczegolnie ostatnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny-jak mi ulżyło,ze mam tyle rówieśnic.Już myśałam,że jestem najstarsza craftującą :p

    dziękuję,ze tu zaglądacie i komentujecie-to dla mnie najlepszy prezent!
    Bree-poważnie!to na mapie "do poznania" na wybrzeżu dostawiam kropkę:]
    Kulko-dobre:p
    Betsy:*
    Carra-polecam stare miasto!!!
    Ivi-fajnie tam nie :]
    Neilii-dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. 13ka-miło mi,że mnie odwiedziłaś.Ja zaglądam regularnie do Ciebie choć z ukrycia:]

    cenią się,szkoda tylko,że za tym nie idzie jakość.Nie mam na myśli Krakowa,ale nad morzem musiałyśmy iść chyba z 2 km,żeby znaleźć toaletę!

    OdpowiedzUsuń
  10. oo poprosze o namiary na herbaciarnie w Gdyni bo tam bede :)
    ja zawsze zaopatruje sie w Gdansku, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. STO lat o przezdolna!!!
    szyj nam pięknie!!!
    niech się plany i marzenia spełniają:***

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pierwszy rzut oka myslalam, ze te domki to Toruń :) byłam niedawno i tam dopiero jest przeslicznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. spóźnionego sto lat Anito!ech jak cudnie musi być nad polskim morzem!oraz jak inaczej wyglądasz teraz,w porównaniu do baaardzo chyba starego zdjęcia,z którego cię pamiętam:)i jeszcze:ja też chcę tatuaż:) cudne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  14. Sie uśmiałam do łez ;D
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Tobie odświeżyłam sobie troszkę moje dawne pobyty w Krynicy :)Super, że udał Wam się wyjazd :)

    Wielu pięknych wakacji i wycieczek i dużo siły i cierpliwości do craftowania ;) życzę z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anitko - najserdeczniejsze życzenia, spełnienia marzeń dla Ciebie. Wspomnienia z wakacji wspaniała. Ja też chce tam pojechać. Pozdrawiam! Iza

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój opis piękny, krótki, treściwy. Dziękuję Ci za niego i cieszę się z tak udanych wakacji, z tego, że udało Ci się wypocząć. A zdjęcia!.. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Izo faktycznie sporo się zmieniło :]

    dziękuję za cudowne życzenia:*, Krynice polecam z czystym sumieniem

    OdpowiedzUsuń
  19. sto lat, sto lat prawie rówieśniczko (ja mam 32)

    zasłyszane cudne- szczególne ostatnie, bo czasem takie prawdziwe ;D

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. 100 lat niech żyje, żyje nam, u mnie 30 w lutym :-) czyli już tuż, tuż. Jeśli chodzi o nadmorskie klimaty bez dwóch zdań polecam półwysep, wszystko w zasięgu ręki: Hel, Jastarnia, Jurata, Karwia, Kuźnica, Jastrzębia Góra, Władek więc do wyboru do koloru. Krynica da się lubić ale plaże tak jak u nas w Gdańsku nie są niestety tak piękne i czyste jak na otwartym morzu. Widzę opalona, wypoczęta więc czego chciec więcej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. sto lat sto lat ode mnie też!!!


    ojej mi w tym roku 35 stuknęlo i jakos mnie ten fakt przybił - bo jeszcze tylko 5 lat i 40tka...


    zdjęcia wakacyjne bardzo fajne, teksty zasłyszane super - chyba tez zacznę spisywać:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej. Prowadzę bloga na którym umieszczam swoje fotografie. Może wpadałabyś i skomentowała najlepsze według Ciebie prace ?
    Zapraszam na is-charlie.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Miszko byłam i w tamtych stronach-to fakt,mniej zadeptane okolice .
    Thymko-witaj!dziękuję za życzenia :]
    Charlie witaj,dzięki za zaproszenie

    OdpowiedzUsuń
  24. Spóźnione, ale serdeczne życzenia urodzinowe! Sto lat! I nieustającej weny!!

    Krynica Morska jest moją ukochaną miejscowością nadmorską :). Po raz pierwszy swe kroki stawiałam tam mając 2 lata, a ostatni raz nawet kilka lat temu :). W sumie tych razy było kilkanaście. Co prawda, ta Krynica sprzed lat, nie jest tą samą, komercyjną jak dziś, ale i tak sentyment WIELKI jest!! Nas też ostatnio poraziły koszty pójścia na "rybkę" i też kupowaliśmy sami ryby. Kiedyś jeszcze fajne były pobliskie i spokojne Piaski. Pamiętam jak na brzegu wyławiało się z fal bursztyny wielkości kasztanów! :) Cieszę się, że mimo, że szans nie mam, to dzięki Tobie odkurzyłam zdjęcia i piękne wspomnienia znowu są :).

    Sto lat raz jeszcze i cieszę się, że już jesteś!
    Prawie rówieśnica. A. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. sto lat, spóźnione ale bardzo gorące:) gapa ze mnie, ot co:(((

    OdpowiedzUsuń
  26. Super, super! Piękne zdjęcia i rewelacyjne zasłyszane! Uśmiałam się z ostatniego;)))

    OdpowiedzUsuń