niedziela, 25 września 2011

Kilka migawek


Przyszedł i objawił nam się taki- swoją drogą czy na wsiach dostępna była niegdyś jedynie farba w trudnym do strawienia kolorze sraczkowatej musztardy? (bo na pewnych osiedlach na pewno jedynie słusznym kolorem był czekoladowy do wszystkiego ;} )

Taki był do wczoraj,po kilku godzinach ostrej jazdy bez trzymanki z moją nową szlifierką ,już jest piękniejszy.



Post ten staje się okazją do udokumentowania faktu , że dzięki kochanej Longredthread ,która robi takie niespodzianki ;]-Młody śpi teraz jak prawdziwy król zwierząt.


Pościel popełniona dosyć dawno doczekała się prezentacji. Ciociu Julio-dziękujemy :* ;]


Aby dopełnić obrazu,albo raczej podsycić ciekawość , takie oto krzesełka kupiłam jakiś czas temu .Chwilowo służą w kuchni


Polecam,bo kiedyś wiedziano lepiej co dobre dla kręgosłupa ucznia-wiem,wypróbowałam :]

Ściskam i do napisania.Mam huk roboty ;]

An

13 komentarzy:

  1. Ja tez szaleje z moja nowiutka szlifierka :) A krzesla super, pamietam zze sa wygodne, sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. Pościel prezentuje się elegancko - to był dobrze dobrany prezent, nie ma co :).

    OdpowiedzUsuń
  3. no ciekawa bardzo jestem tego nowego wyglądu,ale powiem Ci,że ta "sraczkowata musztarda" byłaby całkiem fajna gdyby tak ją ciut żółcią rozjaśnić taki żółty musztarda lekko zaprawiony :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. ten musztardowy kolor to kolor z gieesu :)

    czekam na metamorfozę stolika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczna posciel:) krzeselko wyglada na wygodne, szkoda ze takich juz nie robia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Krzesełka fajowe, a pościel faktycznie dla króla zwierząt w sam raz :))

    a musztardowy kolor to wspomnienie naszego dzieciństwa, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hahah mnie się kojarzy raczej brąz na wysoki połysk z moim dzieciństwem ;]

    Julio-oj tak

    Alewe-no po dłuższym zapatrzeniu to na tej fotce można polubić ten musztardowy ;]

    Bree-nie mogę się doczekać efektów

    dzięki dziewczyny

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa nowego niemusztardowego wcielenia :).
    Piękna zwierzęca tkanina! Ja też opornie, ale jednak motywy zwierzęce przemycam do snu ;).
    Urocze kokardki!
    P.S. Zadrżało mi serc na widok kasztanów. Tutaj ich nie ma, a dla mnie to jesienne nie to samo...
    Ściskam!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo jestem ciekawa jak bedzie wygladal ten stolik po przemalowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem ciekawa efektu walki :), pościel piękna , a krzesło pamiętam że wygodne gdzie ty je Anito znalazłaś ?? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Agatko a u nas w tym roku moc!

    Marysiu-ja też
    Słodko-słona-no jak to,w największym sklepie na a... :] i to dwie sztuki za niezłą cenę ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Nooo wygląda bosko! Cudny ma kształt ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cudna pościel .Na pewno śpi się pod nią wspaniale i ma się kolorowe sny.POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń