poniedziałek, 31 października 2011

Jesienna paleta

A dlaczego by nie ubrać jesień w miętę,błękit,żółć i fiolet? Z taką propozycją wychodzimy do was na "Art-piaskownicy".
Ja osobiście wpadłam po uszy w te kolory. Poniżej efekty mojego szaleństwa:


Najpierw niecierpliwe paluchy wyszydełkowały kolejne aplikacje. Inspirację do nich znalazłam na Pinterest i od razu zwariowałam na ich punkcie.Sowy opanowały nas na dobre,przysiadły na sweterku Mili



Potem sowie szaleństwo nie chciało odejść,więc opanowało janomkę.


Bardzo lubię łączyć różne techniki stąd szydełkowy dziób. To też dobry sposób ,aby w takiej zabawie w kolory zastąpić brakujący żółty materiał czymś innym-dzięki temu cały projekt nie wziął w łeb :]

Zachęcam do zabawy ,a żeby Was dodatkowo zmotywować zamieszczę kilka inspirujących sów znalezionych w  sieci:






Hu,huuuu

An

37 komentarzy:

  1. Ach, te sówki. Jakiś czas temu pisałam o sówkomanii :), bo tej jesieni wszędzie widuję sówki.

    Anita, Twoja sówka-kieszonka jest rewelacyjna! Na prawdę kawał dobrej roboty.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana uwielbiam te Twoje posty "zbiorcze"
    fajna nie,Młoda teraz szaleje za tym sweterkiem:]

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba nikogo nie zdziwi ze siezachwę , hu huuu:)cudne

    OdpowiedzUsuń
  4. Sówki cudne :) Że ja sie nie nauczyłam szydełkować jeszcze :P

    Kolory cudne, w sam raz na polska bardzo zlota jesien :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zakochałam się w tych sówkamch są naprawdę śliczne
    pozdrawiam z
    `www.antek-artystycznie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w tych szydełkowych sowach!!! Otwarcie i publicznie oświadczam, że popełnię plagiat ;) i sobie taką sowę na szydełku zrobię! Jeszcze nie wiem jak, ale coś wykombinuję! :))) Nie wiem czemu, ale po prostu mnie te sowy rozwaliły i już mam wizję jak je sobie na broszkę wymodzę :) Boskie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie Ci wyszły sówki i ładnie się zgrały z fioletowym sweterkiem :) Może też takie kiedyś zrobię, urocza inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wychodze z Twojego bloga totalnie zakochana w Twoich sowkach !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach jakie śliczne sówki! I te kolory...cudo!

    Pozdrawiam serdecznie i posyłam moc uścisków-Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  10. sowy obłędne. gratki ;D
    ta wilka siedząca na krześle poprostu mnie zauroczyła. Moją Lenkę też. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Anitko sowki sa swietne, i Twoje i te z inspiracji, a z tymi kolorami masz racje.. a co tam, ze jesien czy zima, mieta, fiolet! trzeba sobie ponura codziennosc ukolorzyc:-)

    Pozdrawiam!

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie zestawienie kolorystyczne! Śmignę tylko na spacer do parku w celu przewietrzenia mózgowia i zabieram się do pracy nad tym wyzwaniem.
    Twoje sówki są milusie - szczególnie podobają mi się te naszyte na kieszonki! Pozdrawiam cieplutko xoxox

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne sówki! i te ich oczęta... :D

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowne :) sweterek przepiękny, bardzo fajne są te Twoje szydełkowe zwierzaczki na bazie granny squares :)! I inspiracje fajne...

    OdpowiedzUsuń
  15. ohohohoho! :] inspirujcie się i działajcie,jak napisała Syl trzeba sobie kolorować otoczenie:*

    OdpowiedzUsuń
  16. Sówki wyszły rewelacyjnie:)!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocze sówki :)... i w takich właśnie chwilach żałuję, że nie potrafię szydełkować :( (ale patrząc na takie inspiracje moja nieumiejętność nie potrwa zbyt długo :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. What for a funny idea - the owl on the pocket. I like all creations and especially the pillow-toy as owl :) Best regards Senna

    OdpowiedzUsuń
  19. Sówka jako kieszeń - świetny pomysł i wykonanie:) Też lubię te słodkie ptaki, jedną kiedyś malowalam, może czas na podusie-sówki... jak tylko znajdę czas:)

    OdpowiedzUsuń
  20. cudne są te Twoje sówki :) zakochałam się w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sówka kieszonka to mistrzostwo! A z inspiracji bardzo mi się podoba sweterkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. CUDNIE!!!! kieszonki mnie najmegaśniej zachwyciły!

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaa, ja chcę takie kieszonki!
    Super! :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hihi dobre :) Bardzo ładne sówki :) Też na nie choruję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne, najbardziej Twoje, ale "inspirujące" też niczego sobie:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. nie przestajesz mnie zadziwiać
    jestem pod ogromnym wrazeniem

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietne sowki Cie opalnowaly, jak dla mnie te zrobione przez Ciebie to mistrzostwo! A jako kieszonki to juz w ogole szal!
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  28. Sówka kieszonka zdobyła moje serce - prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie.... rozkminiałam te sowy cały dzień leżąc w łóżku i chorując i nie widzę tego, jak Tobie wyszło, że one mają proste główki między uszami ;) o uszach samych nie wspominając, no :( Pozostaje mi podziwiać je dalej u Ciebie na zdjęciach, ech.

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana jak obrabiasz kółko dookoła półsłupkami to tam gdzie ma być ucho robisz:półsłupek,słupek ,nawijany słupek i znów słupek,półsłupek i obrabiasz kawałek aż do kolejnego uszka.Wyszło prosto być może ,bo to dosyć gruba włóczka

    OdpowiedzUsuń
  31. Zrobiłam wczoraj zmaSOWAny atak na maszynę;-)
    http://kulczysko.blogspot.com/2011/11/moj-pierwszy-raz.html
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne te Twoje sówki:) niecały rok temu zakochałam się w tym motywie i założyłam mojej córci bloga - u sówki mądrej główki - a tu proszę wszyscy szyją sówki:) Super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Sówki są suuper:) sama uszyłam sztuk parę:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń