wtorek, 18 października 2011

Mięta i nie tylko

Na "Art-piaskownicy" trwa kolejne wyzwanie kolorystyczne-pod dowództwem Nulki. tym razem koloroTON miętowo-kremowy i moja propozycja to śpioszek na szczęście.


Jest uszyty z polaru i bawełny, w środku wypełniony tym co poduszka z ikei ;p...do pokochania od zaraz (czeka w decobazarze).

Kilka dni wcześniej zaproponowałam zabawę fotograficzną,tematem są drzwi.Na pewno macie kilka takich zdjęć w wakacyjnych zbiorach (jeśli uwielbiacie pstrykać architekturę na równi ze swoimi dzieciakami w akcji).
Ja wyłowiłam takie dwie perełki w Gdańsku:


Zapraszam do obu zabaw ,zamierzamy podkręcić obroty,bo pogoda choć słoneczna znacznie skraca pobyt na dworze i Mamy się cieszą,bo maja czas na craftowanie ;p

buźka An

20 komentarzy:

  1. Milusi śpioszek, taki do przytulania i zasypiania :)
    Piękne takie drzwi, z historią...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. oo tez chce cos uszyc do tego zadania!! :D mam nadzieje ze znajde czas i materialy takiego koloru :D

    twoj przytulasek jak zawsze super przytulasny:D piekny!

    drzwi od tej restauracji - niesamowite! moze przez ten kolor.. ale bardzo mi sie podobaja:D

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tez chce cos uszyc do tego zadania!! :D mam nadzieje ze znajde czas i materialy takiego koloru :D

    twoj przytulasek jak zawsze super przytulasny:D piekny!

    drzwi od tej restauracji - niesamowite! moze przez ten kolor.. ale bardzo mi sie podobaja:D

    OdpowiedzUsuń
  4. że robisz przecudne rzeczy - to jedno,
    że robisz im obłędne fotki- to drugie.
    Pięknie u Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale słodziak kochany! jak go zobaczyłam to od razu pomyślałam, żeby z powrotem wskoczyć do łóżka na chwilkę jeszcze ;) ale skoro nie mam się do kogo przytulić... to czas zacząć nowy dzień :)

    świetne fotki! te drzwi to istne perełki! poszperam wśród swoich fotek, powinnam nawet dość sporo mieć :) bo to taki mój mały fetysz ;)

    miłego dzionka :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle mogłam nacieszyć oczęta cudami jakie tworzysz :)
    Śpioszek jest naprawdę boski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna ta przytulanka miętowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spioszek jest sliczny i slodki:-))) ujjj! A co do drzwi.. tez mam mnostow takich fotek a te ktore odkrylas sa niesamowite, zwlaszcza te pierwsze!

    Pozdrawiam cieplutko

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh dziękuję za te komplementy :]
    Brandywine-dzięki :]
    Maryszo-liczę na Ciebie
    Cynko-aż się zawstydziłam :] staram się,staram:]
    kolorowy ptaku-koniecznie to zmień:]
    Dziewczyny dziękuję,Syl witaj w moich progach:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Spioszek jest uroczy, kolory znakomite!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny śpioszek! :)
    I jeszcze pozwolę sobie zachwycić się nad pierwszymi drzwiami -łał!!! Na prawdę piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam drzwi i okna, szkoda, ze na moich zdjęciach nie wychodzą tak pięknie;-)
    Miętuska już widziałam w Piaskownicy - no do zjedzenia jest, słodziak (choć miętowy;-))

    PS. Co do szycia - work in progresssss!... będzie jutro, mam nadzieję, bo od wczoraj walczę z wirusem potomka, i z albumem pewnym... Ale BĘDZIE! :-)

    Buźka.

    OdpowiedzUsuń
  13. 'Śpioszek na szczęście' jest uroczy i słodki :) taki w sam raz do przytulenia. A drzwi - piękne i takie z duszą. Serdecznie pozdrawiam i pewnie się u Ciebie rozgoszczę :) http://wiadomosci-decoupage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuje kochane za komentarze,witam nowe osoby -Martadr witaj i rozgość się :]
    Kulko czekam w takim razie:p

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeeeny jaki cudny! No normalnie aż same ręce się do niego wyciągają! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Co robi Pan Słonik na moim ukochanym fotelu z I...? :)))

    Patrzę na niego właśnie i jakoś niczego miętowego na nim nie ma :( a szkoda, bo jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hahah poważnie:p ja tez pokochałam go od 1 wejrzenia:p

    OdpowiedzUsuń