środa, 26 października 2011

Przyjaciel wesołego diabła


 Nie śmiejcie się,ale takie skojarzenie mi się nasunęło samo -najgorsze ,że miało wyjść coś zupełnie innego:p
Miałam uszyć kolejnego stworka z bajki cuddlies-dobrze,bo pomarańczowy mi się znudził:p. Pomyślałam sobie -uff,ten będzie łatwiejszy.nic bardziej mylnego,bo stworek ma charakterystyczny pyszczek,chyba jedynie uszycie go w formie przestrzennej oddałby jego urok.Niestety dla mnie to jak na razie niewykonalne.


Pyszczek zrobiłam tak jak aplikację wykorzystując charakterystyczne cechy stworka czyli uśmiech na widok jedzenia;p. Z efektu nie jestem zadowlona-bo podobieństwo nie zostało osiągnięte- oto dowód (to ten czerwony po lewej:p)


Ale stworek jest tak sympatyczny,że został pokochany zwłaszcza przez Natana :p


Panie Michale ,więc nie ma strachu - u nas znajdzie ciepły dom;p

pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze pod poprzednim postem.
An

23 komentarze:

  1. można powioedzieć wyszedła Ci całekim niezły rozweselacz, gdy go zobaczyłam na zdjeciu zajawkowym do posta rozbawił mnie skutecznie :) na takie czarne i szare dni jak znalazł :)zamiast tabliczki czekolady - nie wlezie tak w biodra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahah Joasiu no nie,też mi się gęba śmieje,bo siedzi mi na biurku i patrzy na mnie z góry jak na ciastko z kremem:p

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam podobieństwo... On sam w sobie jest tak uroczy i wesoły, że nie było potrzeby się przyznawać, że miał kogoś przypominać :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. podobny czy nie, jest uroczy :)
    a może jakbyś mu ruchomy język, tzn taki na wierzchu zrobiła, to może byłoby lepiej??
    sama nie wiem, bo dla mnie takie odwzorowanie zabawek z bajek, to sztuka nad sztukami
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Stwór jest świetny, a z tym podobieństwem to nie jest tak źle jak spojrzałam na zdjęcie to od razu wiedziałam o kogo chodzi:) Najważniejsze, że Twoje stwory mają takie pocieszne mordki, bo przy zabawkach to już połowa sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  6. jest ładniejszy niż oryginał ;-)
    miodzio, po prostu miodzio

    OdpowiedzUsuń
  7. zabawny stworek , buzia sama do niego się cieszy , :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny diablik. Mój synuś zobaczył i suszy mi głowę żebym mu takiego uszyła. Czytamy właśnie "Przygody Wesołego Diabła" więc wszystko będzie na temat.
    Dzięki za pomysł.
    Pozdrawiam
    http://dompodskrzydlemaniola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki wielki ten stworek:)swietnie poradzilas sobie z nim i
    najwazniejsze ze zostal zaakceptowany:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha mega!! moze pyszczek nie jest idelanym odzwierciedleniem, ale wiem jakie to trudne.. i tak ci super wyszlo!!! twoj chyba nawet ma fajniejszy charakterek:D

    OdpowiedzUsuń
  11. oj trudno,trudno Maryszo:]
    Ateno ma około 50cm :]
    dzięki kochane,sympatyczny diabełek z niego to fakt

    OdpowiedzUsuń
  12. Slodki i tyle, a film pamietam ! pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na cukierki :) http://miss-shonali.blogspot.com/2011/10/miss-shonali-rozdaje-cukiereczki.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie i Olcika to jest to JamJam:D:D:D Słodziuchny:) Olcia najbardziej lubi OoooOooo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest cudny :)
    I na pewno jest podobny do pierwowzoru :) Gdyby miał być wesołym diabłem to musiałabyś mu dołożyć wielgachny widelec z wykrzywionym zębem :P

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Anitko kochana. chce napisac ze stworek został ROZPOZNANY!!!! jako postać z bajki !!! moi chlopcy bajki nei znaja, ale dzis pojawil sie pewien dwulatek i od razu (!!!) rozpoznał "czerwonego". Jesteś wielka kochana!!!!wiec sie nei martw czy sa podobne czy nie. bo są :D

    OdpowiedzUsuń
  17. <3 buziaki i jeszcze raz dzieki! kolejna wspólna noc przyjaciół!

    OdpowiedzUsuń