poniedziałek, 27 lutego 2012

Keep calm....

Wspominałam o voo doo? Poprzedni tydzień to była jakaś masakra.Zaczęłam w poniedziałek od zapalenia ucha i anginy,do tego złamał się na pół ząb,który ostatnio baardzo długo leczyłam kanałowo (to 4-ka ,więc lepiej,żeby tam został nawet nadłamany :/). 
Kolejne dni to była seria wypadków mojej Córki, która ciągle obrywała od kogoś niechcący w głowę,do tego stopnie,że w końcu kolega nabił jej limo. Oczywiści ucierpiały na tym nowiuśkie okulary za parę setek :/ grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr! 
W między czasie wypadły bebechy z mojego auta :/
W czwartek było apogeum,nowiuśkie okulary zostały rozdeptane obcasem pewnej Pani  -oczywiście przypadkiem! 
Po tym wydarzeniu postanowiłam nie wychodzić z domu, tym bardziej,że inspirujący film z 'Art-piaskownicy" ENJOY LIFE  czekał na realizację zadania.

Robiłam naprasowanki kilkadziesiąt, jak nie steki razy.W piątek spaliłam kilka, a kiedy już pozamykali wszelkie punkty ksero została mi jedna....



 .... która podczas naprasowywania się przypaliła !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Szlag mnie nie trafił,o nie..wzięłam oddech i postanowiłam przekuć to na pozytyw.Skoro nie będzie poduszki z jakże motywującym hasłem :

KEEP CALM AND OJ TAM OJ TAM

to powstanie podusia voo doo ,do której będę wbijała szpilkę za każdy paskudny dzień . Oto i ona ;]

reasumując ENJOY LIFE :P

An

59 komentarzy:

  1. hahaha oj biedna Anita! ale mialas tydzien, faktycznie cos strasznego!! mam nadzieje ze ten bedzie lepszy;p voo doo podusia wyszla swietnie, efekt takiej przzecierki tez wyglada fajnie (to to spalone? czy jak;p?)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam oj tam :)
    Ja już kocham tę poduszkę!

    i normalnie poczułam się nudna jak barszcz przy Tobie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja też się wbijam ze swoją szpilą, mam nadzieję, że także pomoże ;)(chociaż nie maiałam aż takiej nawałnicy przeciwieństw jak Ty). Sama poducha już nastrój poprawia, jest ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  4. dobry pomysł,wbij jedną odemnie za zeszły tydzień!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis zakrawa na jakiś kataklizm...
    Miejmy nadzieję, że wszystko co najgorsze już za tobą i teraz już może być tylko lepiej:**
    A z tą "podusią" to ja myślałam, że tak to miało być bo efekt całkiem, całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. pomysl na podusie jak najbardziej przydatny ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł i świetna podusia :) przydałaby mi się taka :D mam nadzieję, że seria wypadków na dobre się zakończyła :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja myślałam, że to zamierzony efekt ;) jak dla mnie świetnie wygląda tak jak jest! czy wyrzuciłaś już te setki przepalonych części? ;) jakby co to się piszę :D

    nie zazdroszczę takiego pasma `nieszczęść`. ale zawsze wychodzę z założenia, że jak było źle, to musi być tylko lepiej! w końcu równowaga w przyrodzie musi! (że się powtórzę) być zachowana :D:D:D

    poducha voo doo to strzał w dziesiątkę :D można wbijać szpile do woli!!! hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie zazdroszczę ;)
    wygląda na to, że limit nieszczęść na ten rok masz wyczerpany ;D
    teraz musi już być tylko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mówi się, że nieszczęścia hodzą parami, ale u ciebie to już cała seria, czarna seria :)))

    No, ale maltretować poduszkę?! A cóż ona ci złego zrobiła? :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. super pomysł. w sensie poduszka voo doo - stwierdzam, że czasami mogłaby się przydać. a spalenia nie widać. to był efekt zamierzony-tego się trzymaj. ściskam jako stała bywalczyni, ale z rzadka pisząca;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podglądnęłam ją już na Art-Piaskownicy, byłam pewna, że te przecierki są specjalne, więc jeżeli to jest to przypalenie to w mojej opinii nawet dobrze, że się przypaliło ;)
    Życzę, żeby ten tydzień był zdecydowanie bardziej udany niż poprzedni !

    OdpowiedzUsuń
  13. brawo za pomysł i siłę jaką się wykazałaś !!!!!! niejeden facet wylądowałby już dawno w budce z piwem żeby zalać swoje smutki i niepowodzenia. Niech żyją silne kobiety !!!!!! pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że po takim czarnym tygodniu kolejny tydzień będzie odwrotnie proporcjonalny do poprzedniego , a więc pełen pozytywnych wydarzeń:) Równowaga w przyrodzie musi być zachowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak pomysł rewelacyjny z tą podusią i to hasło...
    Oby w tym tyg. problemy omijały Cię szerokim łukiem!
    Miłgo i bezproblemowego dnia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. współczuje tego tygodnia, ale za to jaka piękna podusia voo doo powstała oj tam, oj tam mnie rozbroiło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. poduszka super! mi też by się taka przydała, tylko nie wiem czy starczyłoby mi szpilek:(pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  18. hahaa ! a kto zauważył CEEP zamiast KEEP hahaha ten tydzień nadal trwa hahaha

    OdpowiedzUsuń
  19. Ewamaison -rozbawiłaś mnie tym komentarzem :]

    tak,naprasowanka przypaliła się podczas procesu przywierania,a ja ją tylko DO-CIS-NE-ŁAM ! i efekt jest jaki jest.tez uważam,ze całkiem niezły:p

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahah świetny pomysł !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Anitko wiesz niby co nas nie zabije to nas wzmocni ale uwazam, ze tych "przygod" sie wam DUZO na raz nazbieralo, ten tydzien z pewnoscia bedzie lepszy a podusia to swietny pomysl chyba sobie cos w tym stylu sprawie, wiesz ja mam w piwnicy worek bokserski i jak mnie tak wszystko wykancza to ide na dol wyboksuje sie i nerwy i wszystko mi przechodza;-)))))
    Milego dnia! Podusia wyszla jakos tak vintage fajna, myslalam ze taka miala byc!

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja miałam pytać o robienie prasownek... ale nie drażnię lwa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie nawidzę takich dni, nie mówiąc już o całym tygodniu!
    ale za to podusia fajniusia:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacja,poduszka,nie Twój tydzień...współczuję,bo jak się sypie to na całego.Ale to tylko tak jednorazowo,zobaczysz :)
    A oj tam oj tam proszę w wersji plakatu!Chętnie bym go sobie gdzieś powiesiła :D

    OdpowiedzUsuń
  25. niezle zaklinanie:P 3maj się, świetna poducha :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Współczuję takiego koszmarnego tygodnia. Życzę aby wszystkie następne były udane:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. "moje" hasło!!! Oj tam oj tam górą;))) Pomysł rewelka, właśnie mam kiepskie dni, chyba sprawię sobie podobną - dla zdrowia psychicznego :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. o matulu, toś zaszalała z liczbą nieszczęść ;)
    teraz to każdy zły tydzień, to będzie pikuś przy tym hardkorze :D
    a poduszka piękna :)
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale cudna i pomysl rewelacja, mam nadzieje ze teraz juz bedzie z gorki!Nos do gory i...
    Keep Kalm An :DD

    OdpowiedzUsuń
  30. Ależ perypetie z tymi naprasowywankami! To wszystko prze 'oj tam oj tam', które postanowiło sprawdzić twoją cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. co nas nie zabije, to nas wzmocni:)
    podusia oj tam oj tam jest BOSKA!

    OdpowiedzUsuń
  32. rewelacyjny pomysł, nieźle się uśmiałam-oj tam oj tam, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Anitko jakieś fatum spadło na Wasz domek, ale wierzę , że ta czadowa poducha odczaruje wszystkie okropieństwa jakie się Wam w najbliższym czasie przytrafiły :))))))))))) poducha jest PRZE ŚLICZ NA!!!:))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  34. myślałam, że to 'ceep' celowe było :D serio :)

    OdpowiedzUsuń
  35. no to się dzieło...pomysł na podusię świetny,oby działało;)

    OdpowiedzUsuń
  36. No i swietny gadzecik wyszedl, oby tych szpilek w nim jak najmniej:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Łojeja!!!!Ale podusia Voo doo jest genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj przytulam!
    Ale za to jaki efekt podusi wyszedł ^^ i nad skrzyneczkami się zachwycam - no miodzio są! :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  39. jutro 29 luty wiec juz tylko bedzie lepiej :D
    w końcu taki dzień jest tylko raz na cztery lata...
    dużo pogody ducha !!!!!!!

    ps mi tam podusia sie bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Szczerze współczuję, czasem w życiu jest tyle głupich sytuacji, które nakładają się na siebie jak złe fatum i doprowadzają do szału i rozpaczy... Jednak, któregoś dnia wszystko jakby nabierało innych barw i te nieciekawe sytuacje zaczynają nas wręcz śmieszyć. Tego właśnie Ci życzę Anitko. Poduszka voo-doo jest bombowa sama sobie chyba taką sprawię! A tym czasem życzę Ci wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. teraz to już musi być tylko lepiej!
    pomysł na voo doo przeeeeboski! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Tekst jest super, a niepowodzenie rewelacyjnie przekształciłaś w sukces, więc może nie jest aż tak źle?! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. a mi się podoba ta podusia...a taki "odreagowacz" się przyda!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Podusia wyglada super, nawet jeśli "przecierka" nieplanowana :-) oj tam to dobre hasło ;-)
    Podziwiam Twój talent i twórczość, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Życzyć tylko jak najmniej tych szpilek do wbijania:)... a poduszka super wyszła...Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję za odwiedziny i zachęte :-) Na razie bloguję tylko dla siebie - to taka przypominajka i motywacja, żeby popracować nad swoimi zainteresowaniami. Poza tym nie wiem kiedy Wy dziewczyny blogujące znajdujecie czas na to wszystko! :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. ~To chyba jakieś fatum nad Wami zawisło ! Współczuję , ale szczerze wierzę, że na ten ROK ;D wyczerpaliście limit :D
    Pozdrawiam ...
    A poducha super!

    OdpowiedzUsuń
  48. Niestety czasami są takie dni, w które najlepiej nie ruszać się spod kołderki:) dla dobra swojego i innych:) gratuluję spokoju w tym wszystkim:) i życzę uśmiechu i brak takich "niespodzianek":) pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj tam oj tam - podusia i ładna i skuteczna - teraz pakunek blogerskiej pozytywnej energii leci do Ciebie zewsząd. Nawet ja czasem zaglądająca i zawsze podziwiająca postanowiłam energię podesłać. Pozdrawiem :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Rewelacja :)))to się nazywa pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  51. To rzeczywiście był tydzień nie do pozazdroszczenia. Mam nadzieję, że z zębem będzie wszystko w porządku. Auć!
    Bardzo fajnie i z fantazją potraktowałaś temat :)

    Życzę dużo szczęścia i żeby takie czarne serie już NIGDY się nie przydarzały! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. rewelacyjna poduszka:D Uśmiechnęłam się szeroko na jej widok:D

    OdpowiedzUsuń
  53. Swietny pomysl i jakie fajne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. TAK TRZYMAĆ!
    Najlepsze hasło z cyklu Keep calm jakie słyszałam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  55. Fatalny tydzień, współczuję, i doskonale rozumiem, bo mój był bardzo podobny:(

    OdpowiedzUsuń