piątek, 30 marca 2012

Koszyczki z juty i jaskółka ,która wiosnę czyni :p

Całkiem niedawno umówiłam się z Kasandrą na małą wymianę. Ja bardzo chciałam mieć TE cudowne pisanki, a Kasia potrzebowała koszyczków do ... przechowywania :]. Mówisz i masz- jak to mówią ;]



Kasia to według mnie niezwykle wrażliwa osoba, a jak z wrażliwą Kobietą ma się do czynienia należy to docenić... kwiatami :]


Dlatego koszyczki dla Kasi mają piękne kwiatowe wnętrze ...


...a dodatkowo poszalałam z nowymi ściegami ;p .

Jak można wyczytać z kroju literek mam całkiem wesolutki nastrój :p . Dlaczego ? bo jak wspomniałam w tytule trafiła do mnie jaskółka , która wprowadziła trochę wiosny w ten ponury dzień.



Jakaś pomroczność  straszna mnie dopadła,bo najpierw odczytałam z koperty imię : Martyna, potem wyjęłam paczuszkę z JAKŻE  charakterystycznymi elementami ( !)...a w trakcie czytania liściku wyjęłam to....



...zrobiła AAAAA ( z rozdziawioną gębą) i tak mi zostało :p

Jasz :**** jak już napisałam - w samą porę :p . Mała Mi robi działania do 10 ,ale lada chwila przekroczymy tą magiczną sumie paluchy nam się plączą już ( jej z moimi  tid.) . Dzięki Tobie nie będziemy musiały używać stóp do odrabiania lekcji ;p . Nawiasem mówiąc mina mojego Dziecia ,kiedy wyjaśniałam do czego toto służy -bezcenna! Ostatecznie dotarło do mnie -tak! jestem stara :p


Na koniec przytoczę ciekawa rozmowę z cyklu...tym razem 

Rozmowy Brata i Siostry :

Mała Mi oddalając się w kierunku toalety komunikuje:
- idę się wydoić!
Kiedy wraca, ja Matka napomknęłam,że nie przystoi damie tak mówić, tym bardziej, że krową nie jest. Młoda pośród ataku chichotu :
- jestem!
Na to wtrąca się bardzo poważny Młodszy Brat (patrząc znad okularów ) :
- a masz apetyt na kwiatki?
Mi : nie 
- a masz stzyki (strzyki ) ?
Mi : nieee
- to nie jesteś krową!


Niby oczywiste ,a jednak trzeba się upewnić ;p

Udanego weekendu, ja muszę się wyspać- bo jak to przeczytam jutro uznam, że coś mi zaszkodziło ;p

An

22 komentarze:

  1. ohoo widze ze juz szalejesz z ozdobnymi sciegami :D pewnie twoje ulubione to tez ten wkiatkowy i jak widac - listkowy.. probowalas je laczyc?? to tez ciekawy efekt;d

    koszyczki urocze - i oczywiscie zazdroszcze prezentu od jaszki - chociaz liczydlo mi raczej niepotrzebne haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. koszyczki są super, ostatnio uszylam taki mamie na wałki do włosów, bardzo jej sie podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszyczki klimatyczne, a ścieg listkowy i kwiatkowy ... ach i och... moje marzenie - wyglądają cudnie. M.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajniutkie koszyczki z pięknym wnętrzem:)
    a taką tabliczkę to ja dobrze pamiętam, ach...

    OdpowiedzUsuń
  5. ściegi cudne, na razie mogę tylko oglądać i niech tak zostanie, nie można umieć wszystkiego:)
    a liczydełko mam takie samo tylko żółto - zielone, przywiozłam swoje od Rodziców dwa miesiące temu, ale Franek używa go już tylko do mnożenia, też fajnie się sprawdza:))

    OdpowiedzUsuń
  6. maszyna z takim sciegiem-marzenie:))...a dzieciaczki..hihihi-przesłodkie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne koszyczki z puroczym wnętrzem

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty chyba jesteś kopalnią pomysłów i ekspertem w pięknym wykonaniu ich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak, trzeba się upewnić :D
    rozmowa - bezcenna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahah uwielbiam takie dziecinne dialogi!!! Pamietam jak Twoj synek raz wyganial z lozka twojego meza bo bylo za malo miejsca:-))) Anitko te koszyczki wyszly slicznie a kwiatowe tkaninki bardzo romantyczne! Liczydlo super! Milego odrabiania lekcji!
    pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne koszyczki stworzyłaś i te wnętrze!!!!! na pewno spodobały się obdarowanej.
    A liczydło świetne szkoda,że takich już nie robią :(
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwieciste koszyczki są obłędne, chyba każdej kobiecie takie kwiatki by się przydały :)

    Jasz wspaniały prezent Wam sprawiła :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Radosny post :)
    Przepiękny materiał w drobne kwiatuszki, cudowny. Jestem zaskoczona, że mogą być takie ozdobne ściegi.

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ cudny ten ścieg - spowodował nieodpartą chęć posiadania tejże ekskluzywnej maszyny!


    liczydło - super oldschool!

    a tekst z krową - uśmiałam się do łez!

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha co do rozmowy dzieciaków i te twoje ostatnie zdanie, hahaha. takie najlepsze wpisy blogowe wychodzą ;)
    a ja mam cały zwój juty i nie wiem, co z tym robić, a tu proszę, mam podpowiedz ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. hahahaaa łobuzy masz dwa, ale kochane bardzo!

    koszyczki bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dialogi brata i siostry są bezcenne:-))

    OdpowiedzUsuń
  18. bez strzyków nie jest krową, nie !

    OdpowiedzUsuń
  19. Piekne koszyczki, liczydło pamiętam ze szkoły - znaczy się stara już jestem. Co do rozmowy rodzeństwa - bezcenne:))))))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  20. A co to są strzyki?????

    Genialnie wygląda wykończenie tym ściegiem!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne woreczki! Świetne liczydło! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. na na na na
    Cieszę sięęęęę ♥

    OdpowiedzUsuń