piątek, 11 maja 2012

Małe DIY

Wpadam z małym DIY,bo chyba mi już tu pajęczyny bloga zarastają. Nie układa się ostatnio tak jak trzeba, niestety mamy maraton chorobowy - i o ile dotąd się trzymałam ,to teraz poległam i mamy rodzinnego wirusa (wiecie o czym mowa bleee). To tak tytułem usprawiedliwienia dlaczego tak mało i sporadycznie się pojawiam.

Moje małe DIY , czyli siatkowa przykrywka przeciw owadom. Wyglądała tak :


...do tego uchwyt z Leroy Merlin...


Po kilku minutach wygląda tak:



nawet uchwytu nie malowałam, jest  ładnie spatynowany ..



Ponieważ choróbsko nas nie opuszcza ratujemy się jak możemy ...


po dwóch dniach są pierwsze pyszne kiełki, teraz wystarczy poszukać przepisów na sałatki- jak na razie królują na kanapkach .
Deska do krojenia anioł dostępna u Al .

Kilka rzeczy się u nas zmieniło , robiłam kilka podejść do uwiecznienia tego na fotografii -ale kiepsko mi wychodzi,wiec lepiej nie będzie.
Najpierw zrealizowałam moje największe marzenie , zamiast wyciągu kuchennego (którego w blokach i tak używać nie można ) zamontowaliśmy wieszak ....


Już go uwielbiam, kupiłam go w Bellemaison -polowałam od grudnia,bo zwykle pojawiają się znienacka i równie szybko znikają.

Prócz wieszaka skrzynka o której już mówiłam - zmieniłam jej kolor na czarny ...


oraz zupełnie nowy,przypadkowy nabytek za rozsądną cenę ;p


Niezły mieli ubaw sąsiedzi,którzy mijali mnie z dwójką dzieci, torebką , siatką z zakupami i krzesłem na ramieniu :p. Niektórzy żartowali, że noszę krzesło ze sobą, bo nie wiadomo kiedy się zmęczę i zechcę usiąść ,żeby odpocząć :p .

Przewiesiłam też półkę z pokoju dzieci do kuchni -pasuje o niebo lepiej,  niestety efekt psuje tapeta (proszę przymknąć oko) - obiecuję , że przy kolejnym remoncie żadnej tapety nie będzie :p


To tyle ! udaję się spokojnie w stronę łózka . Trzymajcie kciuki, za jakieś dwie doby powinniśmy być sobą. Na razie przypominamy rodzinę Cullenów ze "Zmierzchu " (tu puszczam oko do moich koleżanek z Jastrzębia :* jak również wszystkich dużych fanek , którym nadal w duszy gra naście lat) .

An

15 komentarzy:

  1. diy bardzo fajne :) przpadkowe krzesło też. mam taką samą półkę w kuchni i też wisi nad stołem, tyle ze ja myślę o przeniesieniu jej do dziewczynek :P
    dużo duużo DUŻO zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  2. JA W ZESZŁYM ROKU ZMIENIŁA TAKI KOSZ..ALE UCHWYT DAŁAM ZA CIĘŻKI...TEN MAŁY O NIEBO LEPSZY...A WIESZKA Z B. ZAZDRASZCZAM:))

    OdpowiedzUsuń
  3. "Thonet" marzy mi się, ale taki z tłoczonym we wzorki siedziskiem ;)
    Piękne wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. krzesło super :)

    a przykrywka ekstra przydałaby mi się, bo muchów u nas coraz więcej :/ a Kota leniwa już nie goni.

    OdpowiedzUsuń
  5. An wracajcie szybko do zdrowia, tego zycze, taka przykrywka i by mi siee przydala, wieszak boski!!!!! sciakam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ha ha uśmiałam się jak sobie szłaś!!!krzesło jest świetne!!!!A półeczka kuchenna jest superaśna...a tak przykrywka tez by mi się przydała!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. uśmiałam się kiedy czytałam jak szłaś z krzesłem... które jest super!A klosik to i by mi sie przydał!Zdrówka zyczę:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Historia z krzesłem rewelacja. Na chorobę przydałby ci się kotopies do łóżka :) Normalne nie uznaje zwierząt w łóżku, ale podczas choroby są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kij z tapetą ;) urocza półeczka. Jak na choróbsko sporo się dzieje. Wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, zdróweczka życzę całej rodzince! nie dajcie się!

    klosz jest świetny (takie uchwyty mam przy szafce w łazience ;) a półeczka w kuchni prezentuje się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie może być z Tobą aż tak źle skoro takie tutoriale trzaskasz i zdjęcia robisz :). Niemniej jednak życzę z całego serca żebyście szybko pokonali dziadostwo!

    OdpowiedzUsuń
  12. super to se wykombinowałaś :)
    klosik mam podobny, tylko granatowy i też kombinuję, żeby go przemalować, bo mi nie pasuje do niczego :)
    wieszak super, też mam podobny (z IKEA), tylko u mnie w oknie wisi :)
    krzesło niezłe przytargałaś, a półeczka w kuchni super, tapeta faktycznie aut, bo przyćmiewa cudeńka na półce :)
    buziaki i zdrówka życzę
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. nie no ten wieszak to cudo :love: i tez bede zagladac do tego sklepu nawet codziennie zeby go zdobyc :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nabytki świetne, zwłaszcza wieszak :) Półka rzeczywiście pasuje tu bardziej, ale tapety musisz się pozbyć koniecznie - na tym tle nie wyróżnia się półka, która jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja uwielbiam kiełki ...a małe DIY suuuuuper :)

    OdpowiedzUsuń