sobota, 23 czerwca 2012

DIY na sobotę

Dzisiejsze DIY na sobotę nie ma jeszcze swojego happy endu -ale pomaluśku :]

Czasami jest tak, że twoje marzenie robi Ci psikusa i się ziszcza w najmniej oczekiwanym momencie. Od jakiegoś czasu majaczyłam o manekinie, najlepiej starym obitym lnem, ze śladami czasu. Śledziłam aukcje, nawet natknęłam się na cudny egzemplarz na targu staroci w Krakowie - za jedyne 280zł :].

Oczywiście byłam gotowa wydrzeć sobie flaki żeby go mieć-ale powierzchni wolnej w samochodzie nie było :/ .
I dobrze....

Bo po przyjeździe do domu z ciekawości zerknęłam na dostępne portale aukcyjne i kupiłam korpus - wymarzony, cudowny .. za 30zł :]


Potem dostałam od fantastycznej Osoby nogę drewnianą od starej lampy ( uratowanej ze śmietnika) .


Noga przeszła gruntowne czyszczenie , po kilku stukach,pukach i piłowaniu manekin został zmontowany :]


Czeka go jeszcze malowanie ...no i trzeba ta cudną śrubę ukryć..



I jak?

ściskam An

p.s. a jadąc z tego Krakowa do domu mówię do Męża :
..kurde jakby się trafił połamany..no wiesz sam korpus to by się bardziej opłacało, może by za stówkę kupił... a nogę to byśmy dorobili...

i jak tu nie wierzyć w siłę sprawczą :]

42 komentarze:

  1. Czasami głośno wypowiedziane marzenia się spełniają:)
    Manekin, to faktycznie perełka, a przede wszystkim nie w kropki:)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany.... cudny i ta cena, ahhhh moje marzenie, buzka Podzielam Twoja radosc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny manekin! Marzenia się spełniają przy pomocy takich przyjemnych zbiegów okoliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się marzy stary aparat Zenit, może też mi się kiedyś uda, tak jak Tobie z manekinem, który nawiasem mówiąc cudnie się prezentuje. Pozdrawiam/ Ada

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny jest! też marzę.... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oststnio była na jakims pchlim targu w necie chyba za 250zł z przeyłka, ale z jakimiś napisami. Slicznusi ten Twoj. tez o takim marze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super jest! gratuluję okazji!

    i sprawnych rąk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki -majsterkowanie łączy Małżonków :p

      Usuń
  8. no i tak powinno być, mówisz - masz :)
    bardzo się cieszę, że Ty się cieszysz :)
    świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj też chorowałam na manekina...w myślach planowałam jak go pomaluję tylko że manekina brak. Szukałam u znajomych i w końcu w szkole, w której pracuje gdzie jest pracownia krawiecka stary zniszczony manekin czekał na likwidację. Ja oczywiście nie mogłam na to pozwolić:) zabrałam go do siebie:) teraz czekam na wakacje, żeby się do niego dobrać. Nie ma góry tak jak twój ale ja znalazłam końcówkę ze starego drewnianego karnisza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze-czyli jest nadzieja,że ktoś nie kocha szafy ludwikowskiej i ona tylko czeka na adopcję przeze mnie :p

      pokażesz jak będzie gotowy?

      Usuń
  10. Faktycznie świetny! I jaką ma historię ;) Pozdr, ach!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super !!!Ja zawsze powtarzam że jestem szczęściarą i wszystko się uda i to też dobrze działa tylko właśnie muszę się z tym manekinem wstrzymać bo ja to juz na to miejsca nie znajdę. Anitko juz nie mogę się doczekać co Ty wymyślisz z Tym manekinem.
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm no właściwie nie wiem -podoba mi się jaki jest.Odmaluję na pewno te zatyczki drewniane no i noge trzeba pomalować:p
      szukam inspiracji jak an razie

      Usuń
  12. Niech żyje prześliczna siła sprawcza!!! Pozdrawiamcieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na konkurs jednej z blogowiczek
    http://gosiaibasia.blogspot.com/2012/06/konkurs-d.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie, manekin jak marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  15. No piekny jest. Ale los sprawia nam niespodzianki, suuuper.
    Fajnie go stiuningowalas ;)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. To się nazywa mieć szczęście :) Chyba też muszę zacząć głośno mówić o tym co marzę, bo na razie marzę cichutko. Może siła sprawcza u mnie też zadziała.
    A manekin przecudny i nawet lepszy od takiego całego, gotowego, bo w końcu dzięki Twojej pracy wygląda tak jak wygląda.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak-podobno jest coś takiego jak samorealizujace się życzenie-ale nie wiem czy to nie działa przypadkiem tylko w negatywnych sprawach :/

      Usuń
  17. Manekiny podobają nam się tylko u kogoś, ja bym nie mogła mieć niestety takiego w domu. Czuję jakiś dziwny strach przed tymi bezgłowymi postaciami.
    Jestem ciekawa jaki będzie jego finalny design, pewnie wymyślisz coś fajnego.:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem Kochana - zdaje się ,że ogólnie starocie napawają Cię nieco lękiem ? ja nie miałam takich myśli-za to lubię dumać kto to coś miał/zrobił/kto mieszkał w starym domu-czy był szczęśliwy/nieszczęśliwy....

      Usuń
    2. Wiesz strach przed starociami mi już minął, ale trafnie zauważyłaś że kiedyś się bałam takich rzeczy. Teraz patrzę na starocie w zupełnie inny sposób, nie szukam w nich " duchów", a piękna, tajemnicy, historii.

      Myślę że z czasem przekonam się i do manekina, ale na obecną chwilę nie jestem jeszcze chyba gotowa na mieszkanie z "tułowiem bez głowy".

      Usuń
    3. rozumiem :] ja też do niektórych rzeczy przekonuję się dłużej :]
      ale jako "zarażona" wirusem szycia od Matki szwaczki hobbystki poszłam za głosem serca:p

      Usuń
  18. Świetna historia! Miło się czytało.
    Cieszę się razem z Tobą. Manekin - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimi jak miło,że wpadłaś :] prawda,że cudny!a jeszcze niedawno wzdychałam do tego pamiątkowego ( u Was). Mojej Mamie by się spodobał :]

      Usuń
  19. cudny jest :)) znam takie historie z autopsji :)) to naprawdę wspaniałe chwile!

    OdpowiedzUsuń
  20. PIEKNY:)))..I JA WIERZĘ ,ZE Z CZASEM MOJA MADMOISELLE ZAMIENIA NA LNIANA:)))POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bankowo! jakby co dam znać, czasami jak już czegoś nie szukam to mi wpadają perełki w ręce :p

      Usuń
  21. Ale masz pięknego manekina! O rety... No po prostu świetny Ci korpus wpadł w ręce i "oprawiłaś" go wyśmienicie, on po prostu na CIEBIE czekał :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super takim mi się też marzy !
    , a widocznie tak miało być :) ,cieszę się razem z Tobą :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  23. mi również taki się marzy - od dawna :) jest szansa, że też trafię na swojego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. superowy, na mnie czeka u mamy, ale to dopiero w wakacje,hmmm tzreba będzie go jakoś zapakować do autka:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny! Na srube glowe mu przykrec :) To oczywiscie glupi zarcik.

    Mnie sie tez marzy, ale nie wiem gdzie bym go mogla upchnac...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale miałaś szczęście że udało Ci się za taką cenę dostać takiego manekina, a po przeróbce jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  27. No marzenie po prostu:) i korpust w takim dobrym stanie i za niewielkie pieniądze - czasami trzeba poczekać na swoją okazję:)
    miłego tygodnia
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  28. kto by takim cackiem nie pogardził... marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie i jak po kosztach :) Tak to jest, że pochopnie to można fortune przypłacić, a jak się ejst cierpliwym to samo dobre z tego wynika :))

    OdpowiedzUsuń