czwartek, 9 sierpnia 2012

Nie wiem od czego zacząć...

Siedzę i dumam, bo myślami wciąż jestem tam... trudno wrócić do rzeczywistości, w pamięci mam taki widok :
Bystre koło Baligrodu

Ta wszechogarniająca natura wdzierająca się oknami, drzwiami, ma się wrażenie, że człowiek jest intruzem ze swymi samochodami, asfaltem i hałaśliwym stylem życia... po dwóch dniach przestawiliśmy się na tamtejszy tryb. Za sąsiadów mieliśmy ropuchy, żuki - ale poznaliśmy też Filipa...

żółty szlak do Chatki Puchatka

Na naszej drodze stanęło kilka fantastycznych osób, których bezinteresowna życzliwość jest dla mnie nadal tak zaskakująca, że jedyne prawdopodobne wytłumaczenie to takie, że są to prawdziwe Bieszczadzkie Anioły.

Łopienka nieistniejąca wieś i pozostała po niej cerkiew



Tego człowieka, miejscowego artystę rzeźbiarza spotkaliśmy siedzącego na przeciw cerkwi. Zagadnął Nataniela, który znudzony naszym zwiedzaniem udawał grę na skrzypcach przy pomocy znalezionych patyków. Pan poprosił o pokazanie patyka i podczas krótkiej rozmowy wydobył z niego twarz "patykowego ducha" , potem podpisał dzieło imionami dzieci i dał nam w prezencie ( Milenka dostała dodatkowo maleńką twarz do zwieszenia na rzemieniu).

Takich historii mogę przytoczyć kilka... o Pani, która dała nam wodę w skansenie , o Panu częstującym ekologicznymi jabłkami :] , o krążącej ciągle wokół nas  opowieści o dawnych miejscowych Rusnakach... (nosimy nazwisko Rusin : P ).... i tak dalej , i tak dalej....

Moje serce skradły wszechobecne kapliczki...

kapliczka szczęśliwego powrotu

święci...

Łopienka wyrób ludowego artysty

cerkwie...

Szczawne

Komańcza


ludowe akcenty ...

 
zwróćcie uwagę na te misternie wycinane papierowe "firanki" i bajecznie kolorowe pająki...


skansen budownictwa ludowego w Sanoku

malwy, malwy, malwy...


i takie pola po horyzont...



:]

An

42 komentarze:

  1. Wspaniałe muszą być wspomnienia jeżeli same zdjęcia przekazują magię...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. o nie mogę!!! kocham Bieszczady, już po poprzednim poście wyczulam je w kościach! niesamowite migawki! jej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Bieszczady, byłyśmy w tych samych miejscach, wzbudziłaś moją tęsknotę...

    OdpowiedzUsuń
  4. oj cuddnie tam takich wakacji to nie chce sie konczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bieszczady marzą nam się od dawna :) a teraz zachciało mi się ich na maxa :) no i chciałabym spotkać tego Pana rzeźbiarza na swojej drodze może wystrugał by dla Janka coś fajnego

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko ależ tam pięknie ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczne zdjecia, no i zapewne niezapomniane przezycia. A papierowe firanki sa przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam byłam. Znam te miejsca... Komańcza, Dukla, Polańczyk... Uwielbiam po łemkowskie tradycje i w bieszczadach anioły naprawdę są takie zielone....
    Teraz oddam się chwili zazdrości, refleksji i zapomnienia. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo :] mam jeszcze coś do pokazania

      Usuń
  9. wow, cudnie! Wstyd się przyznać, w życiu w Bieszczadach nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Anitko az mam ciary czytajac i ogladajac fotki takich wakacji mi sie chce bardzo, natura, zyczliwi, uczynni ludzie, tradycja, Polskosc i oczywiscie rodzina! zazdroszcze!

    pozdrawiam cieplo!

    Syl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syl w Bieszczadach znajdziesz to wszystko! mam jeszcze do pokazania bardziej komercyjne oblicze-ale nie mniej ciekawe :]

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia, ostatni raz byłam tam z Mężem, teraz zostały tylko wspomnienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jago ,ale wspomnień nikt nigdy nie zabierze :*

      Usuń
  12. Bieszczady... miejsce gdzie zawsze lubię wracać. A moja przygoda zaczęła się na mojej pierwszej kolonii w okolicach Sanoka. Teraz dzięki przyjaciołom z tamtych okolic co najmniej raz w roku tam gościmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miec przyjaciół w takiej okolicy to podwójne szczęście

      Usuń
  13. Piękny widok i wspaniałe fotografie ;) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fakt. Trudno się obudzić z tak pięknego snu ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne fotografie. Uwielbiam takie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  16. miło jest się tak oderwać od dnia codziennego

    OdpowiedzUsuń
  17. My wróciliśmy z Bieszczadów w połowie lipca, a ja wciąż nie potrafię przełożyć tych wszystkich wrażeń i przeżyć na blogowy wpis.
    Chciałam zacząć od Połoniny Wetlińskiej, nie zapominając o Chatce Puchatka oczywiście ;)
    Zdjęcia już właściwie wybrane, a ja wciąż nie mogę. Coś się we mnie zamyka, jakbym chciała to dla siebie i tylko siebie zagarnąć...
    Dziwne :)
    Tym bardziej przybiegłam tu dziś jak na skrzydłach, żeby jeszcze raz poczuć, zobaczyć, choćby Twoimi oczyma.
    Pięknie to uchwyciłaś i bez zbędnych słów. Po prostu, jak proste i piękne są Bieszczady.
    Ech, za rok tam wracamy, do "naszych" Strzebowisk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, odważyłam się.

      Usuń
    2. Fu tego sie żadnymi słowami opowiedzieć nie da :] lecę zerknąć

      Usuń
  18. Cudne widoki , aż się rozmarzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne wakacje! Fajnie jest się tak powałęsać, pojeździć bocznymi drogami, pokluczyć po bezdrożach, wejść na Połoninę.
    W maju tego roku, podczas pobytu w Bieszczadach, przyjaciółka, która ma tam dom, czyli ogólnie znawczyni tych terenów, zaproponowała mi wycieczkę w dwa auta w piękne miejsce aż pod granicę z Ukrainą. Jechałyśmy po totalnych wertepach, przejeżdżałyśmy ryzykownie przez rzekę, trafiłyśmy do zapuszczonej chaty letniskowej, a dzieci kąpały się szczęśliwe w zimnej rzeczce. Nie wiem jakim cudem tę wyprawę przeżyło moje wysłużone auto (po powrocie do miasta okazało się, że jeździłam na oparach oleju!). Z tej rzeki to myślałam, że nie wyjadę, bo mi tam silnik zgasł:) Fajnie było! Zwariowanie i niecodziennie.
    Jedna mnie nachodzi refleksja trochę bardziej prozaiczna - małe dzieci nie zawsze mają ochotę na takie długie wałęsanie się. Potrzebują jednak jakiegoś ustalonego rytmu dnia, atrakcji trochę bardziej dziecięcych (pokopać piłkę, postrzelać z łuku na podwórku, czy z zapałem uczyć się pływać w basenie) i po jakimś czasie zaczynają marudzić. Trudno wyważyć "chętki" rodziców i potomstwa. A jak jest u Was Anito?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w całej rozciągłości. Też jeździliśmy drogami zapomnianymi przez cywilizację i nie jeden strumyk spowodował moje szybsze bicie serca :p
      było ekscytująco !
      dzieciaki faktycznie po dłuższym czasie marudzą,ale nasze tym razem okazały się bardzo cierpliwe :p

      Usuń
  20. zdjęcia są magiczne - wiesz, nigdy nie byłam w Bieszczadach bo co roku spędzamy wakacje w Beskidach i Pieninach. Chyba pora to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie, a dobrych ludzi wszędzie można spotkać, tylko czasem trzeba chcieć ich dostrzec w naszym zabieganym życiu...
    cudnie tu u Ciebie i dobrze, że mieliście taki magiczny, wspólny czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, ale proporcje w moim regionie są zdecydowanie odwrotne ( tych niedobrych jest przewaga). A poza tym zauważam,że te dobre dusze w zderzeniu z bezmyślną złośliwością po prostu obrastają obronną skorupą i trudniej ich wyłowić

      Usuń
  22. Piękne masz wspomnienia z wakacji :),aż chciałoby się tam pojechać ,po ten spokój i po ciszę i kontakt z naturą ...
    pozdrawiam
    AG,

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmm, pięknie. I te ludowe cuda...

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozmarzyłam się:) Takie wswpaniałe widoki, cudowne miejsca, soczyste kolory - nie mogę się napatrzeć:) Lokalna izba turystyki powinna Ci odpalić procent z zysku za skuteczne zachęcenie do odwiedzin bieszczadzkich zakątków:)

    OdpowiedzUsuń
  25. a co to za domki na pierwszym zdjęciu? może Górskiego Hotelu w Ustrzykach Górnych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie,pod zdjęciem napisałam Bystre pod Balirodem- to domek w którym mieszkaliśmy . Ośrodek nazywa się "Na wzgórzu" u Pana Różyckiego

      Usuń
  26. heh nie wiem jak mogłam nie zauważyć podpisu :) za bardzo widać zauroczyły mnie zdjęcia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zbieram się na wyprawę w Bieszczady już kuuupę czasu , ale teraz to już muszę koniecznie !!! po Twojej reklamie muszę zmobilizować rodzinkę , koniecznie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę,na pewno zostawisz tam serce :]

      Usuń
  28. Ależ ta nasza Polska piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Poczułam się trochę jak na mojej wsi w Zamojskim (aktualnie Lubelskim ale ja nie uznaję (: )

    OdpowiedzUsuń
  30. Such beautiful photos & places, that window with a half-curtain lace is so lovely.

    OdpowiedzUsuń