wtorek, 11 września 2012

Rozmowy Matki z Synem


Wczoraj wieczorem wchodzę do domu i na ławeczce przy wejściu widzę to. Rżę od razu ze śmiechu i tak się krztusząc pytam:
Ja: kto to narysował i co to jest ( zakładałam,że tata w górach)
Natan: jaaaaa! to dla ciebie mamo!
Ja: a kto to jest i dlaczego ma nogę w gipsie?

Natan: nieee, to TY MAMO, tak się cieszysz, że znów jesteś w Bieszczadach :P

padłam,leżę i kwiczę :p

na koniec p.s.

Ja: Synu a co mi się z włosami stało?
Natan: a niiic, tak się cała cieszysz :p


oficjalnie ogłaszam przedwczesna chandra już mi minęła :p
 
 
 
An

37 komentarzy:

  1. Śliczna jesteś Anitko! Z sercem malowana! Moja MIla ostatnio też mi portret strzeliła i nawet paznokcie mi wymalowała:)
    Ściskam, bo i mnie się humor poprawił.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Widzisz jak Twój syn wszystko potrafi luksusowo wyjaśnić? A swoją drogą małolat ma nieziemski talent - zarówno do rysowania jak i rozśmieszania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki rysunek jest bezcenny. Trafia w samo sedno tematu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny Synuś , rysunek genialny , nie dziwie się, że ci przeszły smutki po tym ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę wejsc na Twojego bloga, jest taki malutki, nic nie widzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. No mama jak malowana!!! Świetne i nie dziwię się, że zły humor zniknął :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie da się ukryć talent rośnie Ci przeogromny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. łahahaha
    ale uzębieniem Ci synuś wynagrodził brak wlosów :P

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaahah uzębienie pierwszorzędne !!! hahahahah

    OdpowiedzUsuń
  10. No, nie da się ukryć - radocha pełną gębą ;-)))
    hahaha

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rysunek... :) Takie obrazki są najlepsze :) Muszę przyznać, ze.... ładnie Ci w tym uśmiechu.... W tych włoskach...i nawet z tą nogą w gipsie... :) :) Uwielbiam takie dziecięce rysunki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no swietny rysunek :))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  13. Może wiatr zawiał i zwiał włosy do tyłu :D
    Ale dzieło, ja bym oprawiła w ramkę hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zachowaj dla potomnych, bo warto - mnie też sie humor poprawił:))
    musiałaś być uradowana, bo aż sie ptak przyglądał
    uściski dla Was dwojga

    OdpowiedzUsuń
  15. hahahahahahahahahaha no nie zaraz pęknę ze śmiechu:) ale masz superaśnego tego synka:)
    ślicznie wyszłaś:P

    OdpowiedzUsuń
  16. ihihihihihihihihihihihihihihihihihihih bossska !!!!!!!!!!!! a synuś jeszcze bardziej !!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak się właśnie należy prawidłowo cieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja wyglądam teraz tak jak ty na rysunku - tez się cieszę... uwielbiam takie historie! Jaka chandra? Kopniaczek?

    OdpowiedzUsuń
  19. Rysunek cudny, radosc mamy okazana w 100%, a reszty nie czepiajmy sie... po prostu wlosy wiatr rozwial, a kredki straaaaasznie pogrubiaja:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniały rysunek, super rozmowa:)
    Pozdrawiam ceiplutko i życzę samych tak radosnych chwil:)

    OdpowiedzUsuń
  21. płam :) tekst : "a nic tak sie cała cieszysz " (i dlatego nei masz wlosow ;) ) mnie rozwalil po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hi,hi Anitko-jak żywa:)
    A jaka radosna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. dzieci maja fantazję !!!
    uśmiałam sie niemal do łez...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TEN WYSYP POZYTYWNYCH WIBRACJI,MOŻE MÓJ SYNIO WYKAZUJE TALENT KABARETOWY PRZY OKAZJI :P AŻ CIEKAWAM CO Z NIEGO WYROŚNIE :P

    CHANDRA MAŁA BYŁA,PEWNIE PRZEZ TEN DESZCZ NA POCZĄTKU WRZEŚNIA-ALE JUŻ LEPIEJ,TYLKO CIERPIĘ NA BRAK CZASUUUUUUUU

    POZDROWIONKA!

    OdpowiedzUsuń
  25. miszcz kredki!! gratuluję synusia :)
    p.s. a może on Ci chce przez to COŚ przekazać? ... na przykład że masz za dużo włosów a powinnaś mieć mniej hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ahahahaha, pięknie!
    Anito, kwitniesz :))
    No i drób masz do towarzystwa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anitko ale jakie Ty masz zdrowe uzębienie hi hi

    OdpowiedzUsuń
  28. hihihihi uwielbiam jak się tak "cieszysz" ;)CUDNIE!! ściskam gorąco Ciebie i synusia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. No wspaniała jest dziecięca wyobraźnia. Wielkość radości przełożona na wielkość Mamy i jej nogi! Nikt inny by na to nie wpadł! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ale sie uśmiałam!!!! :-))))))


    super portret matki w bieszczadach!

    OdpowiedzUsuń