piątek, 19 października 2012

Ho,ho,ho..skrzat

Markety narzucają tempo i w niektórych podobno choinkę zobaczyć już można. Nie to, że się z tym pędem zgadzam, ale po prostu nie mogłam się doczekać kiedy spróbuję :p


Już w zeszłym roku marzył mi się taki pomocnik świętego mikołaja, ale trochę mi zeszło ... i oto jest!
Mój skrzat a la pixie powstał z przeróbki tildowego królika . Ma getry i szalik robione na drutach, oraz portki również z króliczego wykroju.


Jak to z prototypem nad czapką trzeba popracować, no i te kończyny...wywracanie tego zajęło mi pół dnia  ;P

An


49 komentarzy:

  1. dużo pracy i zachodu ale się opłacało bo efekt niesamowity :)
    super !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy jest :) PS. Fajna naklejka z nożyczkami na słoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naklejka pochodzi z jednego zestawu papierów do scrapbookingu,jak znajdę podeślę linkę,bo jest ich więcej i można fajnie ozdobić różne rzeczy

      Usuń
  3. Zawsze najgorsze te chude ręce i nogi ;-)Najważniejsze, że pomocnik gotowy, reszta przygotowań świątecznych już pójdzie łatwiej .

    OdpowiedzUsuń
  4. ach, jak swiatecznie sie zrobilo:) skrzat rewelacyjny!!!!!!! pozdrawiam/Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. czemu juz tak swiatecznie ??
    ale skrzat pomocnikpelna geba :) fajowy :)
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  6. no faktycznie kończyny chudzinkowe :)grzywka mnie rozbraja :)
    pomocnik rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No jacie jaki on jest czadowy!!!:DDD
    zakochałam się hehe:P

    OdpowiedzUsuń
  8. gość - full wypas:)), rozbrajający,
    a przy wywracaniu takich rzeczy ja sama się wywracam na drugą stronę:))
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Króliczek superowy :)
    Ja od kilku dni kombinuję z moją pierwszą świąteczną tildą, bo niby już cała gotowa, ale wciąż z czapką coś jest nie tak :P Ach te czapki.. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiedziałam, że to trwa wieki. Moja cierpliwość ma granice, więc nawet nie marzę o tildowych chuderlaczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Buzia mi się uśmiecha jak widzę takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tam, popracować... Jest cudny. Ja bym nie miała cierpliwosci... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny ten skrzat:) Ja od kilku miesiecy mieszkam w Anglii. Jakie bylo moje zdziwienie ze pierwsze ozdoby choinkowe mozna bylo zobaczyc w sklepach juz we wrzesniu, a teraz to juz jest tego multum wszedzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jak ja lubię świąteczne dekoracje w odcieniach czerwieni, a najlepsze jest to, że świetnie wyglądają na tle bieli, chociaż marketowy początek świąt w październiku to lekkie przegięcie.

      Usuń
  15. pięknoskrzat :) i zazdroszcze mu tych ogrodniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za takiego pomocnika mikołaj Cię doceni;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ojjj ja juz widze bombki i wszystko na swieta, ale to juz od konca lipca ;) i ja tu poczuc magie swiat. Skrzat fantastic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie,na szczęście mieszkam na wsi i tu to nie dociera :]

      Usuń
  18. Moje Drogie dziękuję za wszystkie komentarze :**
    jeśli chcecie to rozrysuje wykrój jak takiego chuderlaka wykroić :]
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. hohoho,jaki fajny ten jegomość :)a cieniutkich nóżek i rączek się nie czepiaj - Droga Anito,łatwiej będzie chudzinie przeciskać się przez kominy (wentylacyjne - niestety - w dzisiejszych czasach)i dostarczać wymarzone podarki dużym i małym :)
    U mnie też skrzat na warsztacie :), zobaczymy co mi wyjdzie :)
    Pozdrawiam cieplutko :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jestem ciekawa :p no tak , chudzina się wszędzie wślizgnie

      Usuń
  20. Ja tez uszyłam ostatnio Jaśkowi królika tildowego no i te kończyny serio ciężko się wywija ale jakos popchałam długopisem ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Królika już przerobiłam, ale w wersji letniej. Twoje podejście do tematu bardzo mi się spodobało, a getry powaliły - super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fikuśny wyszedł :) Czapa jest super, fajny, wesoły efekt!

    OdpowiedzUsuń
  23. CUDO!!!!!

    ja to marzę o takim metrowym !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah to będzie potrzeba duuużo watoliny :p

      Usuń
  24. Anita, jestem pod ciągłym wrażeniem Twoich cudów :) Zaglądam, zaglądam :) Choć się mało odzywam. Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękny zainspirowałaś mnie, i jak tyko znajdę chwilę to tez uszyję, święta coraz bliżej... a ja jakoś się nie mogę ogarnąć ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. nie dziwie sie ze pol dnia ci to zajelo :D ja w ogole bym sie za to nie brala, nie mam cierpliwosci do az tak szczegolowych rzeczy :D ale tobie gratuluje bo wyszlo cudooownie!!

    OdpowiedzUsuń
  27. hoho podziwiam Twój zapał do takich szyć! ja jakoś takich małych powierzchni nie bardzo umiem zawsze za mały wykrój zrobię hę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo ale fajny !! ojj marzy mi się taka lalka , ale nigdy mi nie wychodzi z czasem żeby zdążyć ją zrobić :/ heh
    za duzo planuje !
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak się cieszę, że mogłam go zmacać na żywo. Świetna robota An :)

    OdpowiedzUsuń
  30. wygląda fantastycznie!!! co za talent... :)

    OdpowiedzUsuń