piątek, 2 listopada 2012

DIY na sobotę...5 minutowy komin

Jeśli Twoje dziecko osiągnęło wiek,  w którym rozróżnia już co modne i na czasie - to masz problem :p
Jeśli dziecku zamarzyło się mieć komin, najlepiej już i teraz -  to masz problem.
Jeśli chcesz mieć święty spokój i spokojne sumienie ( bo przecież chcemy żeby były szczęśliwe :P)... to mam dla Ciebie przepis na 5 minut roboty. No chyba, że wolisz spędzić weekend z drutami (wersja hard).

Otóż, znajdź stary szalik :


Najlepszy jest taki o luźnym splocie , lepiej będzie się układał.

Zaszpilkuj dwa końce :


Zszyj prostym ściegiem i staraj się nie naciągać . Potem powyżej ściegu zrób drugi gęstym zygzakiem :


Następnie odetnij frędzle i nadmiar szalika powyżej zygzaka, uważając aby nie przeciąć szwu :


I włala! teraz z braku żywego modela weź modela martwego. W przeciwieństwie do żywego nie będzie marudził,  nie przeszkadza mu nawet, że ma śrubę w szyi zamiast głowy :p


Gotowe. Jeśli nadal się nudzisz i masz chwilkę chwyć za nóż do tapet i zamień dywan 2x3 metry na coś mniejszego...ale to już inna historia :p

An


p.s. dzisiejsze zdjęcia to efekt z kompaktowego kodaka , bo niestety mój zwyczajowy sprzęt wyjechał :/ dlatego ciemno i nie do końca wyraźnie -  ale ja nie lubię czekać z realizacją, a poza tym dzieć marudził . Same rozumiecie :p

59 komentarzy:

  1. Fajowy!!! Dzięki za pomysł!!!
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko, latwo i pomyslowo!!! No i przede wszystkim bardzo ladnie!!! Jestem niesamowicie ciekawa co powstalo z dywanu ... / pozdrawiam / Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dywanu dywan tylko mały,teraz czeka na obróbkę oderżniętego boku :p

      Usuń
  3. Świetne! nie tylko dla tych co maja opisany typ w domu ;), ale też dla tych, co nie wiedzą co zrobić ze starym szalikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. eee zwyczajnie oszczędna :p ( i leniwa też :P)

      Usuń
  5. Ekstra - szybko i jaki efekt. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł.
    A ja powydawałam nie noszone szale, zamiast zrobić sobie otulacze i kominy:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż, ja powydawałam swetry-a poduchy bym świąteczne poszyła :] z warkoczami na ten przykład :]

      Usuń
  7. E tam - zdjęcie dobre ! Nie masz co narzekać :) Widać co trzeba i to jest najważniejsze :) Wiesz , że nie pomyślałam , że można zrobić z szalika komin..hm... sporo mam szalików , może też coś wykombinuję.. Dzięki za inspirację !
    Pozdrawiam ,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja! I nie ma co narzekać na kompaktowego Kodaka- bardzo dobry sprzęt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toć wiem, ze dwa lata towarzyszył mi w blogowaniu :p (ale się człowiek do lepszego przyzwyczaja :P)

      Usuń
  9. ihihihihihi idealny !!!!! pozdrowionka ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam w planach czapkę i komin, chyba wykorzystam w tym celu zinową,ciepłą tunikę. Twój komin zainspirował mnie. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  11. no to idę szyć szalik na komin

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję niemarudnego cudnego modela. I szalika-rach-ciach też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o taaak,model- albo raczej modelka, super piękność

      Usuń
  13. A ja właśnie chciałam pochwalić pierwsze zdjęcie! Jest świetne.
    A dziecku można tylko pozazdrościć super pomysłowej Mamy!
    Czekam na dywan:))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio,a ja myślałam,ze mi płaskie i bez wyrazu wyszły :]
      i dziękuję za miłe słowa

      Usuń
  14. Świetny pomysł, jesteś genialna :)
    Muszę zrobić taki mojemu nastolatkowi, który nienawidzi szalika :)
    Dziękuję za inspirację :)

    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super fajny komin!!!


    a pierwsze zdjęcie - wygląda jak ściągniete z sieci - serio: mysłalam, ze to jakas inspiracja a to przeciez twoj kosz i stolik....i twoje piekne wnętrze.

    SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. super fajny komin!!!


    a pierwsze zdjęcie - wygląda jak ściągniete z sieci - serio: mysłalam, ze to jakas inspiracja a to przeciez twoj kosz i stolik....i twoje piekne wnętrze.

    SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thymko chyba pisząc o wnętrzu miałaś na myśli coś innego niż te nasze dwa pokoje :p

      Usuń
    2. miałam dokładnie na myśli Twoje wnętrze!
      i - nie ważne czy dwa pokoje czy dziesięc ... ważne jak zaaranzowane!

      mnie sie bardzo podoba....:-)

      Usuń
    3. od Ciebie usłyszeć..znaczy ten tego przeczytać :] :***

      Usuń
  17. Rewelacyjny pomysł :)Chyba nawet mam jakiś niepotrzebny szalik w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też czuję się zainspirowana :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super:) Jeśli masz ochotę to u mnie jest przepis na czapkę i będzie komplet;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Komin super:) Ale ztym dywanem mnie rozbawiłaś:) Taka kreatywna kobieta jest niebezpieczna..

    OdpowiedzUsuń
  21. daj spokój Anita! tak szalik zniszczyć... ;))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czego ja jeszcze nie zniszczyłam po drodze :p

      Usuń
  22. Aż strach pomyśleć ... co robisz jak się nie nudzisz :o)Niezmiennie podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. I takie coś mi pasi! Bo skąd to wiedzieć, czy dziecko nagle po miesiącu nie stwierdzi, że już nie chcę nosić tego komina, bo coś tam, coś tam... A że pracy przy tym nie było aż tak dużo, to przynajmniej nie będzie żal :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No i komin jak znalazł! A ja głupia z szydełkiem biegam, pff!

    OdpowiedzUsuń
  25. Haha, ale mi banan na buzie wskoczył czytając to DIY :) Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawiam się, czy bardziej podoba mi się instrukcja czy gotowy produkt ;) Wesoło napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialne :)
    I jak wspaniale opisane :)

    OdpowiedzUsuń
  28. dziękuję za komentarze, lubię pisać w takim żartobliwym tonie-nazywam to swoimi głupawkami :p

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny komin i to otoczenie! Skąd masz takiego cudnego manekina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu można poczytac http://anitasienudzi.blogspot.com/2012/06/diy-na-sobote_23.html

      Usuń
  30. popłakałyśmy się ze śmiechu! :)
    prosto i efektownie, a do tego efektywnie - to co Nitki bardzo lubią!

    OdpowiedzUsuń