wtorek, 6 listopada 2012

Jesienny liść

Mały jesienny liść mi się zapodział , ale wpadłam na niego dzisiaj i trochę opowiem . Jakiś czas temu byłam na pokazie filcowania z jedwabiem , zachwyciły mnie efekty jakie dają jedwabne nici wplecione w filc na mokro, postanowiłam więc spróbować . Zakupiłam co trzeba :


Pierwsza próba trafiła do kosza, druga jest nieco lepsza , ale w sumie stwierdzam, ze wymaga to wprawy. Po pierwsze pocierając od razu zbyt intensywnie spowodowałam, że jedwab (czyli to jaśniejsze) spilśnił się sam nie przywierając do filcu. Nawet igły nie pomogły. Za drugim razem byłam ostrożniejsza, ale jak widać jedwabne nici skumulowały się za bardzo w jednym miejscu. Mimo to powstał dosyć interesujący listek , którego przerobiłam na broszkę.

A tutaj znany już model , czyli róże :



Broszki dostępne w Decobazaarze.

An

24 komentarze:

  1. Naoglądam się takich cudeniek i potem się dziwię czemu jeszcze technika filcowania jest mi obca???

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię filcowe wytwory. Bardzo efektowne próby czekamy na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne ficaczki :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez coraz częściej myśle zabrać się za tę technikę , ale tak jakoś czasu nigdy nie stracza..... Paradoks - prowadzę zajęcia z organizacji czasu pracy rękodzielnika hihihihihi A Te Twoje broszki rózyczki są jak zawsze przepiękne. Czekam na nowości liściaste :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to faktycznie paradoks,a ja już miałam myśl,żeby Was spytać jak organizujecie sobie czas- bo u mnie jak zwykle , boordello bom bom :p

      Usuń
  5. Zapraszam po wyróżnienie. http://kwiatyzbibulyinietylko.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Filcowanie jest mi zupelnie obce, ale fajnie ze Ty poznajesz wciaz nowe techniki,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja własnie dzisiaj znalazłam w swoich zbiorach jedwab do filcowania, ale schowałam z powrotem, chyba jeszcze na mnie nie czas :) Za to listek wygląda nawet fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ujdzie nie :p ja na razie też się poddaję,może jak będzie mi się nudziło :p

      Usuń
  8. to trudniejsze niz sie wydaje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasjonatko masz jakieś doświadczenia?może coś podpowiesz?

      Usuń
  9. Za każdym razem kiedy tutaj zaglądam podziwiam Twoją pracowitość.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  10. nawet nie wiedziałam że jest taka technika filcowania z tym jedwabiem :D się człowiek uczy całe życie... ja jestem na etapie łapania za szydło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uroczy:))))))))))
    zdolniacha - raz jeszcze to mówię:)
    Anitko zapraszam do siebie na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny! :) Różyczka jest jednak moim faworytem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocze :) Jestem fanką filcu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. A, zapytam, bo mnie juz od dawna ciekawość zżera - te różyczki to są na mokro czy na sucho, zwijane czy z pojedunczych płatków? Bo co na nie spojrzę, to mi się inaczej wydaje. Wyglądają, jakby to była zamotana czesanka, i już nie wiem, co myśleć ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam i zapraszam do mnie po wyróżnienie

    OdpowiedzUsuń