piątek, 7 grudnia 2012

Wykurzam kurze i ...lenia :]

Ostro wzięłam się za porządki, wykurzam kurze i w ten sposób radzę sobie z frustracją. Czasami wplatam ją w oczka robótki, czasami wklejam w papier...

Oto efekty :

 




Nie znaczy to, że te prace mają złą energię czy są przesiąkniete złością - co to, to nie! ot mobilizuje mnie zła energia do twórczości . Wolę ją tak pożytkować niż drzeć się na domowników :p (ja z tych niekrzyczących).

I jeszcze okna umyłam i powiesiłam nowe zasłony:


Zostało mi sporo energii na jutro - nie ma to jak twórcze przetwarzanie  :p

Jutro będziemy przystrajać dom, pochwalę się efektami -oraz dalszym ciągiem grudniownika (wypełniam sumiennie:p).

An

p.s. królisia i notes do nabycia TU

26 komentarzy:

  1. Anito! Podziel się energią , u mnie tez przydałoby się wykurzyć to i owo ;-)
    Kolejny fajowy przepiśnik, ja w moim (twoim) zaraz spiszę przepis na pierniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż znana mi metoda-niech ktoś cię wkurzy :p wtedy wykurzysz :p

      Usuń
  2. No właśnie... mycie okien, to przekleństwo wisi nade mną i nie daje spokoju:/ Może jutro znajdę natchnienie, żeby złapać za ścierkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proponuję się wkurzyć i jakoś pójdzie ;P na mnie działa :p

      Usuń
  3. W takim kolorowym notatniku to bym chyba tylko przepisy na słodycze mogła ;)
    Na owocowe zwłaszcza!
    Jaki fajny ten guziczek :)

    No to ja sobie dziś np. poszukam fajnych przepisów na malinowe torciki i poudaję, że mam czyste okna ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja lubię myć okna, lubię jak są już czyste i widać cały świat, i śnieg za oknem i wielgachną pod blokiem choinę obraną w złote światełka, psy na spacerze w tzw. właścicielami...

    W ogóle odkąd żyję na pytanie "co robisz?" najczęściej odpowiadam "sprzątam" :D
    Ale takie przedświąteczne jeszcze przede mną. Pięknie będzie pachnieć jak już skończę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię jak są czyste, choć myć nie cierpię :p
      ale fakt-po pucowaniu w domu zawsze jaśniej :p

      Usuń
  5. Hahaha ja też z tych niekrzyczących ;) Bardzo dobre wykorzystanie złości. Jak widać też można ją pozytywnie wykorzystać :) A notes i króliczek są świetnym na to dowodem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to prawda :p mój Mąż twierdzi,że nawet dzieci skarcić nie umiem odpowiednio :p

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. a o miskę chodzi :p
      tak, zdobyłam choć łatwo nie było (postarzyć trzeba ) ,a orzechy uwielbiam -jak wiadomo :p

      Usuń
  7. Mam tak samo. Jak tylko ktoś mnie wkurzy siadam do papierów albo latam ze szmatą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zwykle ze szmatą, potem jest błysk a i domownicy wdzięczni, bo się na nich nie wyżywam :P

      Usuń
  8. Wspaniale wykorzystujesz swoją energię! Ja jestem z tych, której dobrze się tworzy dopiero w całkowitym spokoju, nerwy nie sprzyjają moim działaniom. A teraz i ja idę sprzątać, zmieniać zasłony, zakładać pierwsze dekoracje - wieczorem zrobi się już całkiem świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam na dzisiaj taki plan :]

      Usuń
    2. a i zauważyłam teraz, że Twój nick nie wziął się znikąd :p

      Usuń
  9. masz powera! i zawsze taki entuzjazm z twoich postów płynie ...


    wszystko jak zwykle poza moimi mozliwościami - znaczy nawet nie probuje podejsc do takiego króliczego stworka :-(


    i zasłony mmmmm ... - IKEA jak sądzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yes,yes,yes :p
      Thymko Twoja gwiazdka z drutu i sznurka to również mistrzostwo :]

      Usuń
  10. Na mnie porządki również działają terapeutycznie :) No, może poza myciem okien, którego szczerze nienawidzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anitko i dobrze, że w ten sposób złość wyładowujesz:))) chyba powinnaś częściej zła chodzić jak to tak do działania Ciebie mobilizuje. Zasłony genialne:))))
    no i przepiśnik! wow:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Frustruj się częściej, proszę! Dobrze Ci to robi ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
  13. och. zazdroszczę. J ajestem ta z krzyczących. Ale uspokajam się ... piekąc. Więc domownicy na brak słodkosci nie narzekają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonały sposób na rozładowanie złości :) Ja też lubię coś tworzyć, żeby się odstresować i wyciszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie :) Fajnie, że już ustrajanie, u nas tylko półka z kalendarzem daje znaki , że święta niebawem...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj ja jak mnie ktos wkurzy ide na spacer albo tez latam ze scierka:) Teraz ze sprzataniem mniej mam do czynienia bo to pierwsze swieta z moja coreczka wiec raczej robimy fajne rzeczy a ojciec sprzata. Podoba mi sie bardzo przepisownik, dobra mysl bo wszystkie moje przepisy poupychane w przypadkowych szyfladach i zeszytach, na starych kopertach i skrawkach serwetek

    OdpowiedzUsuń